Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 924 / 2920
Na żadnej wyprzedaży nie mogę znaleźć ocieplanych butów, które chociaż trochę by mi się spodobały 🙄 Przejściowych od groma, ale akurat takich nie potrzebuję 🙈
Jejku, jak ja uwielbiam takie gofry... 😍 Obowiązkowo z ogromną ilością bitej śmietany 😁
Ja chyba w lato pojade na dwa dni nad polskie morze, bo nie mogę przestać myśleć o takim wielkim gofrze z bitą śmietaną, owocami i czekoladową polewą. Takim z budki przy plaży nad Bałtykiem, jeeeenyyyy 🤤🤤🤤
Nie rozumiem dlaczego w moim mieście jest tyle kebabów, stara budka z typowymi sztucznymi hamburgerami, a nie ma żadnej z gofrem!
Jest tak zimno na polu, jeszcze ten okropny wiatr, aż się nie chce wychodzić :c
Jak ja się cieszę, że mam w domu dwóch mechaników i wszystko naprawiają sami
No ja tez byłam w technikum graficznym ostatecznie 😂 i było nas 4 dziewczyny i 28 chłopaków, wiec to żaden argument 😂
Moi teściowie (obpje pod sześćdziesiątkę) oddali auto do "sprawdzonego" mechanika, z polecenia. Ich wieloletni zawinął interes i polecił kumpla. Do wymiany była skrzynia biegów. Po odebraniu i wybuleniu ok. 2 kafli auto się znowu zepsuło po kilku dniach, wtedy mój brat zaczynał jako mechanik, po szkole dopiero co zatrudniony na warsztacie i teściowa wpadła na pomysł, żeby zostawić auto mojemu bratu, żeby sobie dorobił po pracy, jak mu się uda coś tam pogrzebać. Okazało się, że skrzynia biegów w ogóle nie była wymieniona, tylko jakąś żyłke, coś tam typek zespawał - ona po kilku dniach pękła i skrzynia dalej nie działała. Ogólnie to się młody przeraził fachową robotą, autem zajmował się kilka dni, jeździ do dzisiaj.
Nie rozumiem mentalności takich palantów, przecież to ich praca i nikt ich nie trzyma na siłe. Z tego mają pieniądze. Oszukuał moich teściów (swoją drogą dziwiłam się teściowi, że nie zainteresował go fakt, że starej skrzyni nie dostał), ale w końcu się pośliznie, rozejdzie się opinia i zacznie tracić klientów... mam wrażenie, że na takie szwindle to biorą albo młode kobiety, bo "przecież się nie zna", albo właśnie dziadków.
No niestety, na ludziach, którzy kompletnie się nie znają, najłatwiej się oszukuje... Co do cen aut, masz rację, są tragiczne... My z ciekawości oglądaliśmy modele, które interesowały nas rok temu jak szukaliśmy auta i różnica na niektórych jest naprawdę duża...
Chciałam iść ale mnie mama powstrzymała - bo chłopaki w klasie to głupi wiek i bym się z nimi nie dogadywała, bo sobie bym z wyciąganiem silnika nie dała rady (panowie też go wyciągają w kilku 🤪) - ale zawód na pewno praktyczniejszy, bardziej stały i lepiej płatny niż grafika komputerowa którą sobie ostatecznie wybrałam 🙄
Ex właścicielka mojej Reni to starsza pani, we wszystko wierzyła swojemu mechanikowi, a samochód 15-letni okazuje się, że jeździł na pierwszym rozrządzie, mechanik wystawial faktury że niby coś zmienił, a wcale tak nie było... Nikt nie będzie auta rozbierać na części pierwsze przed kupnem...
No więc ja z moim mechanikiem dbamy o Renię żeby jeździła sprawnie i ze sprawnością nie mam problemów. Sama wychwytuję stuki, hałasy... Do czasu to mój tata-mechanik wyłapywal wszystko, ale kiedy potrzeba samochód kupić i trafia się sztuka z przebiegiem 116 k to się ją bierze nawet z nieco źle spasowanym błotnikiem Mój mechanik od razu powiedział, zebym nie kupowała tego samochodu, bo się psuje. Potem zobaczył, że to już jest nowsza wersja i bolączki poprawiono. Teraz trzeba olej wymieniać co 10k przebiegu, mimo ze w innych autach mozna więcej, zeby zapobiegać problemom.
Przez ten pierwszy rozrząd przebieg okazał się w 100% pewny Mam wrażenie, że teraz te ceny aut już są zwariowane. Mój chrzestny wziął teraz auto takie jak my półtora roku temu... My mielismy cenę 68 k razem z pewnymi dodatkami, on za to samo zapłacił prawie 90 k... Myślałam nad jakąś hybrydą nową, ale nawet małe Suzuki Swift kosztuje ponad 100k