Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 865 / 2920
Tak bardzo nie chce iść do pracy... Ta pogoda mnie osłabia i sprawia, że nic mi się nie chcę 😭
ja nie mogę zasnąć, jestem mega zmęczona a ciągle się kręcę. a jak już zasnę to śpię jak kamień
Nie mogę spać od kilku dni. Nie mogę znaleźć miejsca z co chwilę się przebudzam i kręcę
I ja też się bawiłam w fryzjera jako dziecko 🙈 Poprawiłam grzywkę z boku wycięłam sobie tak daleko, że mama musiała mi zrobić tak samo z drugiej strony 😂😂 Teraz jak mi to opowiada to się śmieje ze mnie 😀 Pamiętam, że za brata włosy też się brałam 😅
Ja mokra stary mokry wyro mokre .. rozlałam wodę pijąc z butelki no jak można mieć aż tak dziurawy ryjek ..
Haha śmiechłam na samą myśl Ostatnio też się śmiałam z siebie w podobnej sytuacji i jeszcze mówiąc coś w stylu 'o oooo a aaaaa 'na głos przy zbieraniu, a ludzie się patrzą na mnie jak na kosmitkę
O to nie tylko ja się wkurzam przy graniu 🙊 ledwo im karze coś zrobić to już są gniewni i przeklinają
Nie wiem co twórcy the Sims 4 mają w głowie 🙃 niby chcą dodać więcej realizmu tej grze a tylko ją psują...
Dodali ten system obaw. Postawiłam sobie Krowokwiat - trzy sekundy nie spojrzałam na Simkę poszła wziąć ciasto 🤦🏼♀️ Simka się teraz boi roślin, wszystkich roślin - a ogród to był jej główny sposób zarobku. Także teraz nie ma ani kasy, ani jedzenia w lodówce 🙄.
A dodatkowo zwykła praca ją mega stresuje... - pracowała wcześniej jako kucharka, to cały czas się spinała.
Zatrudniłam ją w karierze baristy gdzie - uwaga! Pracuje dwie godziny dziennie i ta praca też ją spina 🙄
I ogólnie spoko, że jest taka opcja, ale Ci Simowie się przy tym za bardzo nakręcają, nic nie można zrobić, a wyleczyć ich z tego wcale nie jest tak łatwo...
A tak się chciałam chwilę zrelaksować jak moje dziecko zasnęło...
Wychodząc dziś ze sklepu z koleżanką uciekły mi ziemniaki, zamiast je zbierać to stałyśmy i śmiałyśmy się jak głupie 🤣🤣🤣
Ostatnio wykonuję tyle telefonów - a zazwyczaj jeszcze się okazuje, że żadnej sprawy nie załatwiam, że za chwilę muszę dzwonić do położnej i mam normalnie atak paniki. Ciężko mi się oddycha, brzuch mnie boli, chce mi się płakać...
U mnie tak samo, a jeszcze stary śnieg leży pokryty centymetrową warstwą lodu W weekend była tragedia, sam lód. Strażacy nie nadążali z wyjazdami do akcji, jedna droga była przez cały weekend zamknięta bo obciążone lodem gałęzie i duże drzewa łamały się jak zapałki
Jeju, u nas właśnie też, teraz dopiero miałam możliwość zobaczyć wali płatami na ok. 4 cm!!!
Wczoraj przed wyjściem do pracy na mojej wiosce cudów pojawiło się słońce ☀️. Prawie wychodziłam z domu i przez te 5 minut kiedy świeciło i za nim przykryły go chmury, stanęłam na schodach domu, zamknęłam oczy i jak surykatka grzałam się w promieniach słońca. Choć na chwilę, wsiadłam do auta zadowolona i taka pełna energii.