Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 846 / 2920
Mam jutro ostatni egzamin w tym półroczu i na pewno go nie zdam, nic nie potrafię a w dodatku źle się czuje
Nie wyspałam się dzisiaj, czuje się jak zombie. W nocy wiał dość mocny wiatr i każdy jego silniejszy podmuch wybudzał mnie ze snu, w dodatku miałam tak głupie sny, że jeżeli jeszcze raz ktoś mi powie, że sny coś znaczą, to chyba kopnę go w tyłek. XD
Właśnie mi się wydaje, że na maksa mam zaburzoną BH, bo mam jednocześnie wypryski, suche miejsca i pieczenie. I mam wrażenie, że mi się kremy ważą ma buzi i od razu zapychają, zamiast się wchłonąć i to ogarnąć
Zadbaj o barierę hydrolipidową… delikatne długie mycie twarzy, delikatne kremy nawilżające, na noc mocniej nawilżające
U mnie też ostatnio gorzej z cerą i podejrzewam o to ukrop w pracy. Dorabiam sobie popołudniami sprzątając biura i tam ludzie chyba nie słyszeli o oszczędzaniu , bo kaloryfery wszystkie porozkrecane na full! I na twarzy od tej parówy porobiły mi się zmiany na twarzy, jakieś krosty, grudy... Niczym tego zwalczyć nie mogę 😩
U mnie się nie zjawiła fryzjerka 🤪 dobrze, że szwagierka ma talent w rękach i zdążyła mi te włosy ogarnąć...
Cieszę się, że nie dałam się też namówić na wizażystkę i pomalowałam się sama.
Fotografa na szczęście wzięłam kolegę ❤️ i byłam z niego zadowolona
Brakowało mi tylko Dj albo orkiestry - bo mąż się uparł, że nie chce i szwagier wszystko ogarnie 🥴 a tak średnio to wyszło...
U nas na weselu było 25 osób - bo to był czas pandemii i się wszystko zamykało. Baliśmy się zaprosić więcej osób żeby się później nie okazało, że później trzeba przekładać 🙄 a kilka osób mi się wykruszyło bo zaproszonych było 30.
Nie udało mi się dodać żadnej chmurki. Sama na siebie jestem wściekła... Nie powinnam, miałam ciężki tydzień w pracy ale naprawdę rozszarpała bym samą siebie za tą niemoc
Mam jakiś dzień z d., nic mi nie pasuje, na wszystko się wściekam, nie umiem się na nic zdecydować.
Poszłam do rossmanna popatrzeć na kremy do buzi, nic mnie nie zaciekawiło... zastanawiam się czy spróbować te kremy z basiclab, ale trochę odstrasza mnie cena.
Z drugiej strony mam wrażenie, że moja buzia się już tak zbuntowała, że nie reaguje na żadne "zwyklaki" i tylko pogarszam sobie stan cery...
Nie chorowałam za wiele tej zimy, a dzisiaj jest mi tak zimno i tak bardzo mnie boli głowa, że modlę się żeby to nie okazało się przeziębieniem które rozłoży mnie za wszystkie czasy 🙏🏻
Właśnie najgorsze jest to ze niszcząc tak ważny dzień nie ponoszą żadnej odpowiedzialności 😔 jeszcze bardzo ważne jest podpisujac umowy zeby zwrócić uwagę czy się wpłaca zaliczkę czy zadatek bo jedno jest do zwrotu wrazie takiej sytuacji a drugie nie 🤦🏻♀️
@maya15 o jeju, masakra!
Ja znam historię znajomej z mojego miasta, gdzie sala wpisała dwie pary na jeden termin i oni byli jako ta druga para (nie wiem jak można tak wpisać, może dwie osoby wpisywały, whatever). I dwa miesiące przed ślubem się dowiedzieli, że "no, przykro nam, ale tamci byli pierwsi". Na cito szukali sali i jedyny plus, to że różnicę za wynajęcie sali (a była spora na niekorzyść młodych) pokryła właścicielka sali, która dała ciała.
Nie mieszkamy w Polsce i jak byliśmy u księdza żeby dał nam zgodę na ślub to okazało się ze tutaj ze względu na to ze nie ma zapowiedzi przed ślubnych, obowiązuje prawo według którego musimy iść do notariusza i podpisać umowę ze sobą ze znamy swoją przeszłość, nie oszukujemy się i nikt nas nie zmusza do ślubu. W Polsce jak spisywalismy dokument u księdza powiedzieliśmy ze chcemy wziąć ślub konkordatowy, na co ksiądz powiedział ze to nie możliwe bo cywilny zawarliśmy w momencie podpisania tej umowy 🤣 także wzięliśmy ślub cywilny w malo atrakcyjnym biurze w galerii handlowej, ubrani jak na zwykle zakupy, nawet nie pamiętamy daty 🙈
Pod kościołem zobaczyliśmy ze go nie ma, mój mąż zadzwonił do niego to odrzucił połączenie i napisał żeby mu nie przeszkadzac bo jest na ślubie 🙈🙈 okazało się ze nas sobie nie zapisał, a niestety nasze prawo broni takich osób, oprócz oddania zaliczki nic im nie grozi 🤦🏻♀️ my przez pandemie przekładaliśmy 2 razy, 3 raz przez naszego syna bo termin porodu wypadł na termin ślubu 🙈 w ogóle się okazało ze 3 miesiące wcześniej wzięliśmy ślub cywilny i nawet nie wiedzieliśmy 😁
O kurde, jak to się nie pojawił?! nie straciliście na nim żadnych pieniędzy, jakoś się to wyjaśniło?
My też planujemy wedele na ok. 60 osób, nie zapraszamy dalekich ciotek i kuzynów, których widzieliśmy kilka/kilkanaście lat temu, ciekawe czy z tych najbliższych ktoś nam odmówi, ale my planujemy dopiero 2024/2025 i chyba stanie na 2025 albo się wkurzę w końcu na to, że wszystko tak trsgicznie idzie w górę, kupimy obrączki i pójdziemy do USC
Miałam swoje wesele we wrześniu z ponad 60 osób przyszło nam 38 🙈 i powiem szczerze ze było super, zarówno DJ jak i obsługa sali mówili ze tak fajnego wesela dawno nie mieli 😁 były z nami osoby które naprawdę chciały być, głównie nasi przyjaciele i najbliższa rodzina ❤️ to co na początku zapowiadało się jako tragedia wyszło cudownie, na luzie, nasi bliscy stworzyli taka atmosferę ze takie przykre sytuacje jak np to ze fotograf się nie pojawił nie miały znaczenia.