Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 848 / 2920
O Matko! Co to za osoba dziwna... Nie martw się, ja jak daję kotom jeść to też drzwi nie zamykam, choć nawet płotu nie mam.
Dziś w pracy chyba trochę przegielam. Bolą mnie nogi, a łydki mam wrażenie, że wręcz palą. Dobrze, że jeszcze tylko jutro ...
Wiedziała, że jak wychodzę z tyłu domu psu jeść dać to nie zamykam drzwi-- mój głupi nawyk i błąd
Dziekuje bardzo, na razie zablokowałam ją i nie oddzwaniam. Była u mnie pod domem, ale na szczęście piesek jej nie wpuścił. Przed wczoraj jeszcze próbowałam z nią kulturalnie to załatwić i prosiłam ją by nie przyjeżdżała i nie dzwoniła. Stwierdziła, że robię z siebie głupa i obraziła się,aż do wczorajszego wieczoru. Później już poszło tak jak opisałam w dwóch pierwszych zdaniach.
Też brakuje mi energii. Trzy miesiące chorób odcisnęło na mnie piętno 💔
Mam straszny spadek energii. W pokoju mam taki bałagan, że to jest tragedia.
Jestem jeszcze jakoś przybita sobotnimi pogrzebem...
Na dzień dzisiejszy odmówiło nam już 17 zaproszonych na wesele osób. ;/
Jestem taka wściekła... Dostaliśmy odmowę o przyłączenie gazu... Zwłaszcza że warunki mamy wydane, gaz idzie w działce, trzeba tylko pociągnąć metr i założyć skrzynkę i odmowa .. 🤦🤦 oszaleje.. wszystko nam idzie tak pod górkę że aż się odechciewa czegokolwiek
Też mnie to ciekawi 😬 a jak wyczekuje pod domem to nawet nie można wyjść do sklepu itp. żeby jej nie minąć.
Nie wiem czy to już pod stalking nie zahacza. Ale z drugiej strony też czy policja to potraktuje poważnie - bo w takich historiach to się słyszy, że dopóki coś się nie stanie to oni nie mieli podstaw by reagować.
Nie wiem jak to wygląda teraz, ale mi się to trafiło w momencie kiedy covid szalał w najlepsze i nie przyjęli mnie na sorze, musiałam jechać do swojego lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie
Ja też mam nadzieję,jak nie przejdzie do wieczora to pójdę na się,ale myślę że to tylko chwilowe,może źle spałam. Teraz jeszcze mnie głowa boli,na migrenę
Oby to nie było nic poważnego, miałam zapalenie nerek i najgorszemu wrogowi tego nie życzę, ból taki, że idąc do łazienki potrzebowałam pomocy, bo mnie odcinało. 😪
Tylko jak ona potrafi wejść do domu 😬 to już chyba zostaje tylko policja i tekst w stylu "Ta pani tu nie mieszka, proszę ją wyprowadzić"
A kasjerkami w Rossmannie się nie przejmuj - nie jedno dziwne zachowanie widziały 🤪 sobie pogadają przy porannej kawie i zapomną...
Od paru dni nie mogłam się doprosić klienta o doslanie materiałów, dzisiaj to zrobił kiedy ja nie mam siły wstać z łóżka i leżę z gorączka 🤦🏻♀️
Jezu @Kamilabea brzmi mi to jak osoba skrajnie toksyczna... Wydaje mi się, po opisie sytuacji, że nie ma innego wyjścia jak odciąć się od niej totalnie, nie odbierać telefonu, nie odzywać, nie obserwować nigdzie. Bez względu na to co ona może z tym zrobić bo będzie jeszcze gorzej, nie da Ci spokoju... Współczuje Ci strasznie...I życzę siły w podjęciu decyzji
Przez ostatnie trzy dni czułam się jakbym miała jakiś motor napędowy w tyłku. Wszytsko robiłam, ciągle sprzątałam, gotowałam, piekłam itd. Dzisiaj się czuje jakby ktoś mnie w nocy przejechał ciężkim sprzętem... Bez siły, bez motywacji, bez chęci na cokolwiek.