Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 842 / 2920
Jestem już zmęczona tymi gości,od 3dno się schodzą i tak w koło Macieja. Gotuj,sprzątaj,jedz.oby to było koniec.
Słabo mi się robi jak pomyślę, że w tym tygodniu siedzę w pracy 6 dni 😵💫
Miałam ochotę na piwo, miałam smakową Warkę, otwieram, biorę łyka a ono jest zepsute... Data ważności dobra, a piwo mętne i pływało w nim pełno dziwnych farfocli 🤢 w smaku też dziwne... Piwo kupione dzisiaj...
Prędzej test na covid, zobaczymy czy jutro lekarz będzie chciał mi zrobić...
Ja też nie, ale kiedyś jak mi tata miał obciąć końcówki (bo miałam fazę strachu przed fryzjerem) to praktycznie całą długość straciłam, bo nie umiał wyrównać. A mojej mamie z kolei łańcuszek przez przypadek obciął. Potem już się skończyło obcinanie włosów w domu 😂
Jak ja nienawidzę się pakować… zawsze się tak głupio stresuję… a w sumie nie ma czym, bo nawet jakbym czegoś zapomniała to zawsze można na miejscu dokupić.
Chyba zaczyna mnie coś rozkładać, a ostatni raz chora byłam ze dwa lata temu...
No ja sobie sama też grzywkę ścięłam z marnym skutkiem, a koleżanka wycięła mi z czubka głowy trochę włosów niemal przy samej skórze A może skoro nie lubi kucyków to był to jej akt buntu i miała nadzieję, że jak skróci sobie włosy to problem z kucykami ma z głowy 🤣
Chyba miałam smutne dzieciństwo, bo nigdy nie obcięłam sobie włosów hahaha moja siostra też nie! Albo nie pamiętam, może jednak dopytam mamę. 😎
Hahaha rozmawiałyśmy tutaj ostatnio ze każda z nas prawie to przeszła 🤣🤣🤣 taki urok dzieciństwa i włosów 😁