Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 836 / 2920
Z tego co mi się wydaje to polski ład. Mi Skarbowy ma zwrócić prawie 2000 zł, a nigdy nie miałam, aż takiego zwrotu.
U nas też taka metoda była najlepsza... W sumie u nas od początku syn spał w swoim łóżeczku. Brałam go do siebie jedynie na karmienie nad ranem i tak oboje zasypialiśmy jeszcze na godzinę lub dwie, ale noce wyłącznie w swoim łóżeczku. Bywało trudno, był płacz, ciągle wstawianie, ale później zasypiał u siebie bez problemu co zaowocowało późniejszym bezproblemowym przeniesieniem się do normalnego łóżka i własnego pokoju 😅
Odsypianie w dzień razem z dzieckiem to super sprawa. Bez tego bym chyba nie przeżyła
Rytuał do spania w sumie mamy, i już z dwie godzinki przed staramy się puszczać mu wolniejsze piosenki, czy gasić górne światło, tylko mała lampka jest zapalona 🤔 tak żeby się powoli wyciszał
Ale może być to, że jesteśmy za mało konsekwentni. Najgorzej, że ja jestem taka zaspana 🙈 ale będę musiała się jakoś przemóc i ewentualnie zasypiać z nim w południe.
Myślę, że mogłabyś spróbować tak zrobić bo 1,5 roku to już trochę kumate dziecko (bez obrazy)
@Venus300 a ile dziecko ma miesięcy? Mi się wydaje że musicie być po prostu konsekwentni. Bo ono teraz widzi, że wystarczy 2 razy zapłakać i weźmiecie go do siebie. A jak przez kilka, kilkanaście dni konsekwentnie, nawet po 10 razy będziecie go odkładać do łóżeczka to w końcu skuma że ma spać i tyle. No i rytuał. Kąpiel, butla, czytanka i spać. Żadnej zabawy w między czasie tylko jedzenie, wyciszenie i do spania. U nas to działało.
Macie pomysł co zrobić żeby maluch chciał spać u siebie w łóżeczku? Bo ja już nie mam siły 🙄
W dzień jak ma drzemkę śpi u siebie. A w nocy to musi z nami... Mąż śpi przez to w nogach 🙃
I próbowałam mu zapalić lampkę nad łóżeczkiem w nocy. Próbowaliśmy go przykrywać cieplejszą kołdrą, albo wręcz przeciwnie cieńszą piżamę. Przed spaniem zjada całą butelkę mleka. Przekręciliśmy mu poduszkę na drugą stronę.
I też dodam, że on prawie cały dzień lata na swoich nóżkach i się próbujemy bawić żeby go zmęczyć 🤪
I usypiamy go u nas, później go przekładamy do łóżeczka... Pośpi godzinkę i się budzi z płaczem. Próbujemy go położyć, i stoimy nad nim, głaskamy, uspokajamy albo wręcz przeciwnie kładziemy go i odchodzimy od łóżeczka. To i tak za chwilę się podnosi, albo nie chce przestać płakać 🙃.
Więc kończy się przekładaniem do nas, gdzie zasypia... Ale żeby go przełożyć z powrotem to trzeba z 5 minut poczekać, a często ja jestem na tyle zmęczona, że już po prostu u nas zostaje, bo ja też zasnę 😪
A nawet jak uda mi się nie zasnąć go przełożyć to pośpi może z godzinę i znów płacz... i tak często co godzinkę 🤪
Próbowaliśmy też go przykrywać w łóżeczku tym kocem na którym wieczorem zasypia 🙄 ale też nie działa...
Robiłam mu też mleko w nocy, ale często nie chciał, albo tylko łyk pił i zasypiał, więc to też raczej nie chodzi o to, że jest głodny.
Jakby już gadał to bym z nim porozmawiała o co chodzi, zrobiła spray na potwory... Pewnie by pomogło 🙄 ale młody jeszcze nie gada...
O jejku dziewczyny dużo zdrowia dla nas. U mnie był suchy kilka godzin, teraz mam mokry i tak silny, że pierwszy raz w życiu bolą mnie żebra
Powiem Ci ze to co ja przeżyłam przez ostatnie dni to nawet nie wiem co to było...