Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 827 / 2920

patkakz
Nieznany profil
2.21k•3 lata temu
Szeptucha • 3 lata temu
Odechciewa mi się żyć 🙃 nic nie idzie tak jak bym chciała... Wszystko jakoś tak opornie, z problemami i na odwrót.

mam to samo

patkakz
Nieznany profil
2.21k•3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
W naszym kraju jest nadal tak mało wetów specjalizujących się w gryzoniach i egzotykach :( nasz myszoskoczek dostał agonii po godzinie 21, jechaliśmy ponad sto km do jedynego nocnego dyżuru dla takich maleństw. Zdecydowaliśmy się na eutanazje, bo było tylko 5% szans na przeżycie, a zwierzątko cierpiało. Dopiero weszliśmy do domu. W całej mojej okolicy nie ma weterynarza specjalizującego się w czymś innym niż psy i koty, a przecież tak bardzo popularne są teraz w domach świnki morskie, różnego rodzaju myszowate gryzonie, szynszyle czy gekony... I o ile planowane wizyty organizujemy tak, by mieć czas dojechać do Wrocławia do naszego weterynarza o tyle w takich nagłych przypadkach, kiedy czas jest kluczowy jesteśmy bezsilni.

Ja mam psa i od ponad roku jeździmy po weterynarzach i nikt nie potrafi poradzić sobie z czymś co wygląda jak alergia... wszyscy leczą objawy i nie są w stanie znaleźć przyczyny. Na leczenie poszło już ponad 5 tys zł i za każdym razem jak skończy antybiotyk lub sterydy to po dwóch tygodniach jest kolejny nawrót choroby

sailor
sailor
10.72k•3 lata temu

Wczoraj dosłownie na 2 minuty wyszłam na pole bez szalika a dziś już mnie gardło boli i mam katar.

Ilonahere
Ilonahere
1.07k•3 lata temu

Obudziłam się zupełnie bez humoru i chęci do czegokolwiek😔

maktao
maktao
7.4k•3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
W naszym kraju jest nadal tak mało wetów specjalizujących się w gryzoniach i egzotykach :( nasz myszoskoczek dostał agonii po godzinie 21, jechaliśmy ponad sto km do jedynego nocnego dyżuru dla takich maleństw. Zdecydowaliśmy się na eutanazje, bo było tylko 5% szans na przeżycie, a zwierzątko cierpiało. Dopiero weszliśmy do domu. W całej mojej okolicy nie ma weterynarza specjalizującego się w czymś innym niż psy i koty, a przecież tak bardzo popularne są teraz w domach świnki morskie, różnego rodzaju myszowate gryzonie, szynszyle czy gekony... I o ile planowane wizyty organizujemy tak, by mieć czas dojechać do Wrocławia do naszego weterynarza o tyle w takich nagłych przypadkach, kiedy czas jest kluczowy jesteśmy bezsilni.

Trzymajcie się, nawet gryzoń zostawia po sobie pustkę w sercu 🥹

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•3 lata temu

Odechciewa mi się żyć 🙃 nic nie idzie tak jak bym chciała... Wszystko jakoś tak opornie, z problemami i na odwrót.

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
W naszym kraju jest nadal tak mało wetów specjalizujących się w gryzoniach i egzotykach :( nasz myszoskoczek dostał agonii po godzinie 21, jechaliśmy ponad sto km do jedynego nocnego dyżuru dla takich maleństw. Zdecydowaliśmy się na eutanazje, bo było tylko 5% szans na przeżycie, a zwierzątko cierpiało. Dopiero weszliśmy do domu. W całej mojej okolicy nie ma weterynarza specjalizującego się w czymś innym niż psy i koty, a przecież tak bardzo popularne są teraz w domach świnki morskie, różnego rodzaju myszowate gryzonie, szynszyle czy gekony... I o ile planowane wizyty organizujemy tak, by mieć czas dojechać do Wrocławia do naszego weterynarza o tyle w takich nagłych przypadkach, kiedy czas jest kluczowy jesteśmy bezsilni.

Współczuję 😢💔

To prawda tych weterynarzy od egzotyków jest okropnie mało - w takim Gdańsku który jest no dużym miastem, szukałam gdzieś w miarę blisko siebie to nic nie było... Wszędzie dookoła tylko dla psów i kotów.

kpoperka
kpoperka
3.96k•3 lata temu

Zawalilam połowę odznaki 😭😭😭😭

frambuesa
frambuesa
11.69k•3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
W naszym kraju jest nadal tak mało wetów specjalizujących się w gryzoniach i egzotykach :( nasz myszoskoczek dostał agonii po godzinie 21, jechaliśmy ponad sto km do jedynego nocnego dyżuru dla takich maleństw. Zdecydowaliśmy się na eutanazje, bo było tylko 5% szans na przeżycie, a zwierzątko cierpiało. Dopiero weszliśmy do domu. W całej mojej okolicy nie ma weterynarza specjalizującego się w czymś innym niż psy i koty, a przecież tak bardzo popularne są teraz w domach świnki morskie, różnego rodzaju myszowate gryzonie, szynszyle czy gekony... I o ile planowane wizyty organizujemy tak, by mieć czas dojechać do Wrocławia do naszego weterynarza o tyle w takich nagłych przypadkach, kiedy czas jest kluczowy jesteśmy bezsilni.

Monarea • 3 lata temu
Współczuję utraty zwierzątka ;(

domkapodomka • 3 lata temu
Dziękuję :serce: ;(

Ojejku przytulam 🧡

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
W naszym kraju jest nadal tak mało wetów specjalizujących się w gryzoniach i egzotykach :( nasz myszoskoczek dostał agonii po godzinie 21, jechaliśmy ponad sto km do jedynego nocnego dyżuru dla takich maleństw. Zdecydowaliśmy się na eutanazje, bo było tylko 5% szans na przeżycie, a zwierzątko cierpiało. Dopiero weszliśmy do domu. W całej mojej okolicy nie ma weterynarza specjalizującego się w czymś innym niż psy i koty, a przecież tak bardzo popularne są teraz w domach świnki morskie, różnego rodzaju myszowate gryzonie, szynszyle czy gekony... I o ile planowane wizyty organizujemy tak, by mieć czas dojechać do Wrocławia do naszego weterynarza o tyle w takich nagłych przypadkach, kiedy czas jest kluczowy jesteśmy bezsilni.

Monarea • 3 lata temu
Współczuję utraty zwierzątka ;(

Dziękuję

Monarea
Monarea
4.25k•3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
W naszym kraju jest nadal tak mało wetów specjalizujących się w gryzoniach i egzotykach :( nasz myszoskoczek dostał agonii po godzinie 21, jechaliśmy ponad sto km do jedynego nocnego dyżuru dla takich maleństw. Zdecydowaliśmy się na eutanazje, bo było tylko 5% szans na przeżycie, a zwierzątko cierpiało. Dopiero weszliśmy do domu. W całej mojej okolicy nie ma weterynarza specjalizującego się w czymś innym niż psy i koty, a przecież tak bardzo popularne są teraz w domach świnki morskie, różnego rodzaju myszowate gryzonie, szynszyle czy gekony... I o ile planowane wizyty organizujemy tak, by mieć czas dojechać do Wrocławia do naszego weterynarza o tyle w takich nagłych przypadkach, kiedy czas jest kluczowy jesteśmy bezsilni.

Współczuję utraty zwierzątka

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•3 lata temu

W naszym kraju jest nadal tak mało wetów specjalizujących się w gryzoniach i egzotykach nasz myszoskoczek dostał agonii po godzinie 21, jechaliśmy ponad sto km do jedynego nocnego dyżuru dla takich maleństw. Zdecydowaliśmy się na eutanazje, bo było tylko 5% szans na przeżycie, a zwierzątko cierpiało. Dopiero weszliśmy do domu. W całej mojej okolicy nie ma weterynarza specjalizującego się w czymś innym niż psy i koty, a przecież tak bardzo popularne są teraz w domach świnki morskie, różnego rodzaju myszowate gryzonie, szynszyle czy gekony... I o ile planowane wizyty organizujemy tak, by mieć czas dojechać do Wrocławia do naszego weterynarza o tyle w takich nagłych przypadkach, kiedy czas jest kluczowy jesteśmy bezsilni.

Monarea
Monarea
4.25k•3 lata temu
Alicja95 • 3 lata temu
Dowiedziałam się, że było szkolenie z pierwszej pomocy, o którym od poniedziałku nikt mnie nie poinformował.. uwielbiam ten nasz przesył informacji w pracy. :/

Ogólnie to tak zawsze miałam w szkole. Za każdym razem kiedy było takie coś z pierwszą pomocą moja klasa była omijana i czekaliśmy praktycznie na nic

CichooBadz
CichooBadz
5.96k•3 lata temu

Czy tylko u mnie dziwnie wygląda strona jak wejdzie się w komentarze?

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
maya15 • 3 lata temu
Mam dość wojny z teściami, dzisiaj już się poddaje, wygrali

NowWhat • 3 lata temu
A o co walczycie? 😔

maya15 • 3 lata temu
O kulturę osobista, szacunek i przestrzeganie zasad np ze nie można przyjeżdżać do kogoś kiedy się chce i bez uprzedzenia, żeby teściowa nie mówiła do mnie ona i nie traktowała jak inkubator który nosił jej wnuka 🤦🏻‍♀️ niestety moi teściowie są osobami z którymi nie da się dyskutować i załatwić coś polubownie, sa toksyczni i niszczą nas psychicznie

Malinowa92 • 3 lata temu
O matko, współczuję ci... A co twój mąż na to wszytsko? Nie może z nimi pogadać?

maya15 • 3 lata temu
Właśnie o to chodzi ze już jesteśmy nie po jednej rozmowie, już było zerwanie kontaktów ale oni wracają jak bumerang, cała rodzine na nas nabuntowali, ale jestem już tak tym zmęczona ze dzisiaj poprosiłam męża żebyśmy to my odpuścili, bo jak widać oni się nie zmienią. Najbardziej mi męża szkoda w tym wszystkim bo widzę ze tez już nie ma do nich siły, najgorzej ze to są starsze osoby z różnymi chorobami i strach ich denerwować

Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, bo akurat moi teściowie to tacy ludzie, którym nie chce się jeździć tak często i odwiedzać, moi rodzice tak samo. I nie wyobrażam sobie takich sytuacji, że co chwilę mam niezapowiedziane wizyty... Ja bym chyba zwariowała, albo udawała, że nie ma mnie w domu.

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•3 lata temu
Kamilabea • 3 lata temu
Cały dzień w barometrze mam 0 :( Komentuję, chmurkuje, przeglądam strone i nic

Adaaa84 • 3 lata temu
Strasznie dziwne

Kamilabea • 3 lata temu
Już ruszył :)

Oo to super 😉

Kamilabea
Kamilabea
8.57k•3 lata temu
Kamilabea • 3 lata temu
Cały dzień w barometrze mam 0 :( Komentuję, chmurkuje, przeglądam strone i nic

Adaaa84 • 3 lata temu
Strasznie dziwne

Już ruszył

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•3 lata temu
Kamilabea • 3 lata temu
Cały dzień w barometrze mam 0 :( Komentuję, chmurkuje, przeglądam strone i nic

Strasznie dziwne

CichooBadz
CichooBadz
5.96k•3 lata temu

Ciężko mi się zmobilizować do pisania pracy magisterskiej eh...

gulonica
gulonica
4.54k•3 lata temu

Mam dość ludzi... jeszcze jednen debilny wniosek i chyba zadzwonię zapytam o ch*j Ci człowieku chodzi... nasłucha się jeden z drugim jakiś głupot w telewizji i leci piweszy wniosek złożyć.
Do dziś zrobiłam już 22 nadgodziny, ale nie mam już totalnie siły pisać tych odmów.

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.