Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 679 / 2920
Po dwóch miesiacach witam się ponownie z zapaleniem nosa. Jak pójdzie na zatoki to się zastrzelę. Mam dość chorowania. W tym roku już trzeci raz jestem mocno przeziębiona, a dopiero początek czerwca 😫
W ostatnim czasie nie mam żadnych powodów do radości, nic mnie nie cieszy... Humor zły i wyglądam jakbym miała muchy w nosie. Wszystko mnie denerwuję, jak mam chwilę uśmiech na twarzy to znika on po przekroczeniu progu pracy czy domu... Mam wrażenie, że cały czas wszyscy coś ode mnie chcą i na dodatek problemy z zapamiętaniem najprostszych rzeczy.... 🤦😠
Mieliśmy zaplanowany shopping w galerii po pracy, chciałam kupić sukienkę bo mamy chrzest w niedzielę ale popołudnie spędzimy u weterynarza...
Rozmowy z kierowcą chyba nam tylko zaszkodziły. Zamknął kierowca drzwi autobusu chłopakowi przed nosem który nas przepuszczał. No masakra. 🫣
Dziś mamy ciężki dzień
Młoda ma problem z dzemka
Ja jakoś nie mogę się dziś ogarnąć i zmotywować do życia mam takiego lenia
Chciałam iść zaraz do paczkomatu, a paczki nie są nawet wydane do doręczenia. Dziwne, bo zazwyczaj jeszcze w nocy je zabierają
Za pół godziny idę do ortodonty na zdjęcie aparatu i jakoś tak mi smutno, że ta przygoda dobiega końca...
Mam dzisiaj takiego lenia 🙈 To chyba magia piątku, czuć weekend i nic się nie chce 🤣
Kierowca naszego firmowego autobusu jest jakiś nienormalny. Jeździ jak oszołom - hamuje w ostatniej chwili, pędzi na wariata, jeździ po rowach wąskimi ulicami zamiast poczekać aż autobus z naprzeciwka przejedzie no tragedia. Wczoraj drugi raz zgłaszałam i tym razem dziewczyny się przyłączyły i przewoźnik dziś z nami jechał pytając o szczegóły. Wiadomo była z nami ich "góra" to spokojnie jechał. A to jak prawie w rowie wylądowaliśmy sfotografowała nawet sołtyska ludzi, których odbieraliśmy z przystanku na ich wiosce, bo sama była przerażona, a Ci co mieli wsiąść pouciekali dalej bo też się bali. 🫣
Już pomijam ze leci ostre mięso na innych kierowców. No zero kultury u tego Pana. Wiedząc jak wyzywa innych kierowców osobiście baliśmy się mu zwrócić uwagę.
Przecież jak nam się coś stanie to będzie katastrofa, nie wiem czy wieksza dla nas czy dla niego. My możemy nie dostać odpraw zakładowych (w najgorszym razie stracić życie), a on nawet pójść do więzienia. Ten człowiek nie myśli chyba o nikim, a już napewno nie o nas. A my jak na szpilkach czekamy, do zamknięcia zakładu, a on nam funduje jeszcze taki stres i adrenalinę.
Masakra 😢 współczuję
U mnie ślub był w maseczkach 😅 chociaż później na sali wszyscy ściągnęli. Miesiąc temu, przy porodzie ją miałam i się najbardziej o małą bałam żeby się nie zaraziła 😮💨 bo tragedia by była.
Teraz dość szybko ją zauważyłam, posmarowałam kremem i wzięłam tabletkę, ale czy się nie rozwinie to ciężko powiedzieć 🫣
Wiem jakie to frustrujące 🥺😫 ja w czasie usuwania ósemek miałam 3 opryszczki w przeciągu pół roku, ekstrakcja wszystkich 8 rozwlekła się na kilka miesięcy. Zresztą na mój własny ślub wyskoczyła mi taka niespodzianka...
Chyba znów wyskoczyła mi opryszczka 🤬 dosłownie miesiąc temu się z nią męczyłam...
Tu wyniki mają być na maila, więc raczej powodem jest lenistwo komisji.