Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 561 / 2920
Mnie najgorzej denerwowało, jak mój zostawiał na parapecie otwartą puszkę a później mój syn brał i mi na łóżko wylewał 🙄 ale mu suszyłam głowę i w końcu przestał.
Na dłużej to miał problem ze skarpetkami. Zaczęłam je wyrzucać do kosza na śmieci poskutkowało . Od 5 lat mam spokój i skarpetki w koszu ani pranie
Mój chłop tak robi nagminnie. Ile razy mi się zdarzyło znaleźć w szafce że słodyczami pustego opakowania po czekoladzie albo papierki po cukierkach... A na kredensie wiecznie puste butelki po napojach 🙈
Dobrze, że to tylko jednorazowe. Bo dłuższe takie akcje są strasznie irytujące
Mojemu całe szczęście pierwszy raz się to zdarzyło. Prędzej bym córkę o to posadziła no ale jej nie ma . U babci siedzi, a wiem że mój chlop wstawiał teraz pranie
Skąd ja to znam. U mnie w domu również zostawiają, bo przecież sama się wyniesie
Witaj w klubie, mam dziś dokładnie to samo poczucie. Niby sporo załatwiłam, ale takim kosztem, że jestem kompletnie zrąbana. Nie zrobię dziś już nic pożytecznego, a tyle miałam planów...
Trzeci dzień z rzędu jestem na silnych lekach przeciwbólowych i jak boli tak dalej bolało
Wiem o czym mówisz niestety. U mnie 2 razy w nocy odwiedzanie łazienki to norma. Ostatnio jeszcze przez upały częściej się budzę. Ale skurcze na szczęście minęły odkąd biorę suplement.
Mój chlop ostatnio wstawił pranie, ja się dziś patrzę, a pusta butelka po płynie wstawiona na miejsce 🤦 ale bym miała zdziwienie przy następnym praniu 🙄
Witaj w klubie, ja to albo śpię całą noc albo się co chwilę budzę właśnie przez brzuch 😑
Nie pamietam kiedy ostatnio przespałam cała noc… chyba kilka miesięcy temu..
Potrafię się budzić po kilka razy bo potrzeba do łazienki, bo bóle brzucha, koszmary, a dziś jeszcze skurcz w stopie….nie mogłam oczywiście zasnąć.. w końcu się udało, pospalam chwile i teraz jeszcze skurcz w łydce. 🫣🤦🏽♀️🤦🏽♀️
Och! Jak mi się podoba to co zamieściłaś. Tylko czemu to tak daleko ode mnie...