Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 529 / 2920
Miałam już wczoraj pierwsze zajęcia typowo z terapii zajęciowej... od początku mówię że mogę być starostą grupy i wysyłać notatki, bo mam dużo wolnego czasu nie pracuje. Zostałam wybrana z jeszcze jedną dziewczyną, akurat ona spokojna i bije od niej dobry vibe.
Jednak jest pewna osoba ... i to z nią będę miała ciut na pieńku. Od początku się rządzi, choć mówi że nie chce tego robić. Że ona już była na opiekunie medycznym więc ona zna tych nauczycieli więc jakby co pomoże bo ma ich prywatne numery..
Na zajęciach nauczycielka mówiła by nie wyręczać osoby z niepełnosprawnościami.. a ja co pięć minut słyszę a może ci w czymś pomóc..
Mówiłam jej pięć razy że na spokojnie jutro wyślę notatki z dzisiaj. I co widzę na emailu?
Jak grochem o ściane.. chociaż najbardziej mnie rozbawiła kiedy stwierdziła że to starosta powinien załatwiać i pomagać w praktykach..
Jutro kolejny dzień szkolenia od 8 do 16 😅 masakra a na tygodniu normalnie do pracy i w weekend powtórka szkoleń 😔
Mole spożywcze nie przenoszą chyba żadnych chorób. Myślę, że zwierzakom nic nie będzie.
Jakoś miesiąc temu zrobiliśmy zapasy ziół dla naszych szynszyli, jak zawsze ze sklepu w którym zamawiamy od lat. Od jakiegoś czasu jak robimy zapasy półroczne to dzielimy te zioła na mniejsze partie, żeby nie otwierać za każdym razem wielkich worków, a mieszanka była pod ręką, bo każde zioło jest pakowane oddzielnie. I dzisiaj się okazało, że w którejś partii były mole spożywcze, zapasy za 400 złotych idą do kosza 😔 mam tylko nadzieję, że zwierzakom nic nie jest, ale wcześniej moli nie było, każda garść ziół przeszła przez nasze ręce przy przepakowywaniu.
Miałam na dzisiaj ambitne plany, a pół dnia przespałam... udało mi się puścić tylko dwie pralki i je rozwiesic. Chciałam popracować, ale za 10 min mecz i wybitnie mi się dzisiaj nie chce. Także zgodnie z zasadą, jeszcze mam przecież czas, będę pracowała jutro.
Jestem w szoku, co za patologia 🫣Nawet nie potrafię skomentować jak ojciec może być takim zwyrodnialcem
Od samego rana spotykają mnie takie absurdy, że zastanawiam się czy na pewno się obudziłam. 🥴
Mam tak samo. Dziś zwlekłam się i 10.30 pojechałam na zakupy, zrobiłam obiad a gdzie sprzątanie... od miesiąca obiecuje sobie, że będę sprzątać szafę. W taki tempie to może do świąt zdążę. 😅
Od kilku dni jestem strasznie słaba. Normalnie momentami kręci mi się w głowie. Nie wiem co jest. Coś porobię i koniec, muszę usiąść. Najgorzej jest w pracy
W tygodniu czekam na weekend..
a w weekend - nic nie robię, nie chce mi się nawet wstać i dalej leżę a już 11.. pewnie na szybko posprzątam dopiero wieczorem… a w poniedziałek stwierdzę znów że w następny weekend na pewno coś zrobię..
ta…..
Jestem zmieszana. Lekarz kazał mi po woli zaczynać chodzić. Wczoraj wstawałam przekręciło mi się kolano po zabiegu. Dziś szlam do łazienki i to samo.
Czuję się fatalnie, ciągle smarkam, oczy mi łzawią, kaszlę aż wszystko mnie boli 😢
Mogę dzisiaj nic nie robić? Tak mi się nie chce, że to jest aż niemożliwe.
Wstawiłam wczoraj chmurkę z za krótkim opisem i mi ją ukryli... Zła jestem na siebie, bo nie sądziłam że to kategorii "to i owo" też się liczy długi opis. A miałam już 20/100 chmurek do odznaki 😒
Mam dziś szkolenie od 9 do 19, jutro od 9 do 15 i za tydzień powtórka maratonu 🥲