Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 455 / 2920
Mam dosyć. Nerwy mnie wykańczają do tego stopnia, że miejscami dostaje wysypki...
Nie wiem czy w najbliższym czasie nie zmienię pracy. O ile praca nie jest zła to nacisk jaki kładą i odżywki nowej liderki, która przyszła z nami do pracy jest przerażające. Do tego Ukraińcy... Nie mam nic do nich ale Ci są wyjątkowo denerwujący (3/4 zakładu to Ukraińcy, czuje się jak za granicą w pracy)... jeszcze podprowadzają wózki, skanery i kuwety, a my później chodzimy i szukamy, a norma leci... no masakra.
Były kierownik kierowników jakiś czas temu prosił o moje CV, więc na razie się wstrzymam. Może jak dobrze pójdzie to będę pracować w biurze, choć dojazd mnie przeraża- jak zaproponuje ciekawe stanowisko i płacę to czemu nie. A jak nie to znów będę musiała się przeprosić z pracą na produkcji z dojazdem za free na 3 zmiany.
Prawda, mam wielką nadzieję że się nie zarażę, bo za tydzień mam urodziny, i nie chciałabym ich spędzić w łóżku
Deprecha to raz a dwa każdy z każdej strony kicha i prycha... Do mnie się już chusteczki higieniczne przykleiły 🤕
Byłam chyba we wszystkich sklepach w moim małym miasteczku i nigdzie nie ma niczego co się nadaje na pogrzeb... Sklepy zalały cekiny i motyw świąteczny, nigdzie nie ma niczego prostego, wręcz zwykłego, nadającego się na takie "okazje". Nawet najzwyklejszej koszuli...
Beznadziejna pogoda... Gdzie to słońce? Jak nie deszcz 🌧️, to pada śnieg 🌨️, jak nie śnieg to teraz wichury 💨🌪️🍃. Ja potrzebuję słońca do egzystencji... 😭 Dostaje jakieś niemocy przy tej pogodzie...
Chciałam dziś kupić w Lidlu żelazko z Zelmera oraz Mop parowy, ale oczywiście w momencie otwarcia sklepu już nic nie było... ;/
Miałam wyjść w następnym tygodniu do domu, a teraz nic nie wiadomo, bo jedna pozycja w próbach wątrobowych się minimalnie powiększyła, jutro powtórka badań czy nie rośnie dalej. Dodatkowo rehabilitantki jak nie było tak nie ma, stresuje mnie to wszystko i wykańcza już.
Na szczęście u nas bez takich cyrków 😂 ale można narzekać na inne rzeczy. Na przykład na takie, że wykładowca nie wie że od 2 miesięcy ma z nami zajęcia i każe nam to odrabiać, siedząc do 19-20
Pogoda mnie dobija, brak słońca działa na mnie mega depresyjnie i sprawia, że na nic nie mam ochoty, zwłaszcza na żaden ruch, chyba od miesiąca nie byłam choćby na spacerze
Na ostatnim, trzygodzinnym wykładzie testy z jego całości, czy aby na pewno słuchaliśmy Jest... ciekawie
Ale dziś miałam ciężkie wstawanie.. i jeszcze jak zimno po drugiej stronie okna
Ja pierwszy semestr na pierwszym roku studiów zaczynałam w poniedziałki o 7 rano znienawidzonym prawem 🥴