Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 451 / 2920
Znalazłam nocleg 5 minut od miejsca szkolenia 😎 tak, obrzeża totalne, w ogóle to nam w tamtym tygodniu zmienili adres bo miało być na Alejach Jerozolimskich, a to jest duża różnica 😄 tak myślę o spacerze po iluminacjach na mieście i gorącej czekoladzie.
Ojejciu jakie obrzeża! To już prawie jak nie Warszawa! A nocleg masz gdzieś blisko? Już powinna być wtedy iluminacja na starym mieście a w tym roku ma być duuuużo nowych rzeczy to warto skoczyć na spacerek!
Ja się cieszę, że nie mam tego w weekend bo bym musiała pracować cały tydzień i odpoczynek poświęcić na szkolenie 😅 a tak to przynajmniej w ramach dni pracujących
Dzwonkowa 48. Szefowa mnie wysyła na szkolenie fizjoterapeutyczne, a jestem psychologiem 😅 niby NFZ wymaga ale ja nie pracuje z małymi dziećmi a to ich się tyczy szkolenie 😄😄
Szkoda, że to nie ten weekend 😔 Ja nie mam co robić w sobotę od 12 do 20, bo mój chłopak będzie w pracy 😅
Nie rozpoznałam swojego budzika ale ogarnęłam i wstałam.
Rozsypalam kawę.
Sztyft pod pachy mi się ułamał .
Końcówką, którą jeszcze wykręciłam ubrudziłam sobie bluzę.
Boje się dnia dzisiejszego 🙄
7-8 grudnia mam szkolenie w Warszawie i muszę tam nocować 🥲 nie lubię Warszawy i nie wiem co będę robić od 17.30 do wieczora a potem jeszcze drugi dzień szkolenia... Nie chce mi się jechać tam zimą
Wczoraj do 19 ,a dzisiaj się przeciągnęło do 18:30 w pracy.Jestem zmasakrowana 😔
Chwyciłam w sklepie pewnie za mleko i zlapalam je pewną ręką do siebie. Przy kasie zorientowałam się, że było całe w larwach, nowa puchowa kurtka do ratowania, wszystko się klei. 😭
Tyle chciałam zrobić, i znów nic nie wyszło, bo internet odmówił posłuszeństwa... Ponad godzinę szukałam rozwiązania, i dupa. Brak mi już sił...
Można kupić takie tabletki uspokajające na sen. Nawet w Rossmannie. One są na tyle delikatne, że jakiś głośniejszy szmer Cię obudzi, ale mi dużo szybciej i dużo głębiej się po nich spało.
To było moje wybawienie po nockach 🤷🏻♀️
Zwłaszcza, że u mnie raz miałam na dzień, raz na noc, albo nockę kończyłam o 2 i o 16 znów do pracy 😅
Bardzo podoba mi się jeden model Timberlandów, ale raczej nie chcę wydawać 700 zł za buty 😅
Pakowanie w Sinsay to tragedia... Ja wyjmując te ubrania mam wrażenie, że wyciągam je "psu z gardła". Ale koleżanka ostatnio miała tak samo z House'a. Ciuchy zgniecione, byle jak spakowane...
Nocka nr 2 i szczeze nic nie spałam prawie bo 3h ale bule przeżyć może jutro będzie lepiej