Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 447 / 2920
Dramat. Ja próbowałam ruszyć się do sklepu i efekt był taki ze zakopałam się centralnie pod domem a na dodatek złapałam kapcia...
Dobrze, że siedzę w domu bo tyle nasypało śniegu na mojej wiosce, że to jakiś kosmos. Auta całe zasypane, śniegu mam po kolana, sypie i sypie. Barbórka po lodzie to choinka po wodzie...
Wkurza mnie to, jak roszczeniowi są ludzie na olx czy vinted. Kupią coś i zaraz wiadomość, że wysyłka to najlepiej dziś lub jutro... A niby dlaczego, skoro ja mam na to trzy czy cztery dni? Jak komuś zależy, to najpierw wypada zapytać kiedy będę mogła wysłać, a później kupić. A w 99% wygląda to właśnie odwrotnie. I o ile najczęściej idę na rękę, to przy obecnej pogodzie nie zamierzam.
Mam problem z dress cloud.. O co chodzi mam naprawdę dobry aparat w telefonie, zdjęcia na Facebooka i Instagrama ok ale jak wstawiam zdjęcie na dress cloud dzieje się jakaś masakra w galerii widzę ładne zdjęcie a po wgraniu na dress nagle beznadziejna jakość i kolory. O co chodzi jak to ogarnąć?
Dzisiejszy dzień to jakaś porażka.. Cały czas mi zimno, bolą mnie kości i mięśnie, mam katar, gorączkę to jeszcze uderzyłam się stopą o róg schodów i nie mogę chodzić 🤦🤦🤦
Bardzo mi przykro. My tydzień temu w piątek pochowaliśmy babcie. Widzieliśmy się z nią na samym początku września i obiecałam, że jeszcze się zobaczymy. Niestety obietnicy nie było mi dane dotrzymać... Trzymaj się ❤️
Ja dzisiaj już się naodśnieżałam… najgorzej że przejeżdżał pług i gościu widział że odśnieżamy to jeszcze nam cały wjazd zasypał takim zbrylonym śniegiem po kolana albo lepiej wczoraj co chwilę były jakieś stłuczki, auta w rowach i jeden wypadek śmiertelny
Kocham zimę i wolę taką pogodę niż pluchę. Ale wystarczy że pługi przejadą i jest ok a wczoraj sypało a oni wyjechali dopiero pod sam wieczór
My też mieszkamy na bocznej drodze i na sądzę głównej, oczywiście że sypią piach. A u nas? Masakra, strach się ruszyć
Zastanawiam się jak w poniedziałek dojadę do pracy... moja pipidowa jest wcale nie odśnieżona.
Zima i śnieg są super jak się na nie patrzy z okna.
Ten mój weekend tak szybko uciekł że spałam dosłownie chwilę i nie wiem gdzie jest dzień.
A jutro popo.. nie nawidze tej zmiany
Pług zapomniał przyjechać pod nasz dom i nas ominął 😅 jest tyle śniegu, że się zakopaliśmy i jesteśmy uwięzieni w domu 😐
Cały czas sypie, nic nie jest odśnieżone. Główne ulice miasta są bielutkie, ślisko. Popołudniu jeden gość prawie w nas wjechał, bo nie dostosował prędkości i nie był w stanie wyhamować. Udało się na centymetry i tylko dlatego, że mąż jechał naprawdę wolno, bo ktos przechodził przez pasy. No i na całe szczęście ten dziadek z laską zdążył przed te pasy przejść... W przyszłym tygodniu ma być -12 w nocy... Nie no, potrzebowałbym urlopu w ciepłych krajach, bo zwariuje.
Rano miałam na zmienię uszkodzony kabel, który leżał w wodzie. Przez to było przebicie i wywalało bezpieczniki. A teraz musieliśmy zamknąć restaurację bo wody nie ma (awaria w całym Poznaniu). Istny cyrk karuzeli tylko brak 🤡💩