Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 445 / 2920

Jasia
Jasia
2.4k•2 lata temu
silver1916 • 2 lata temu
Nie mam już siły... Moje ciężko w tamtym roku chorowało około 25 razy... A w zasadzie nie chorowała. Nie wiem co się dzieje. Chodzi o kaszel, w dzień jeszcze jakoś w miarę (chociaż też kaszle) ale w nocy, gdy tylko się położy, kaszle tak potwornie jakby miała wypluć płuca, dosłownie się dusi i krztusi wydzieliną. Aż do wymiotów. Byłam u wszytkich możliwych lekarzy, zawsze zaczyna się tak samo- najpierw przepisują syropy na kaszel, (przerobiliśmy już chyba wszystkie dostępne na rynku) oczywiście to nic nie pomaga więc chodzimy do kolejnych lekarzy, wielokrotne prześwietlenia płuc, mnóstwo badań krwi, pod kątem alergii, pod kątem astmy. I co? I nic. wszystko jest ok. Kilka razy jeździłam w nocy na pogotowie bo krztusiła się tak potwornie że nie mogła złapać tchu, przy każdym wdechu atak kaszlu, aż wydzielina szła ustami i nosem. Kolejne leki, badania i nic. Jest zdrowa. Nawet nie ma nigdy gorączki. Do przedszkola nie chodziła prawie cały rok, ja dwukrotnie straciłam pracę☹️ W wakacje było trochę lepiej, poprawiło się. Miałam nadzieję że to co najgorsze za nami. Wrzesień minął spokojnie, październik i listopad też. Od paru dni to samo...

Jasia • 2 lata temu
Z doświadczenia mojej szwagierki, której dzieci mają tak samo polecam poszukać lekarza, który zakwalifikuje to jako astmę (takiemu małemu dziecku może nie wychodzić w badaniach) i po prostu zapisze wam leki. Pewnie jest to taka astma dziecięca, która mija z wiekiem. Po drugie polecam bardzo dobry oczyszczacz powietrza, bo to smog tak truje. Nie ma się co oszukiwać, jakość powietrza jest fatalna i dlatego objawy nasilają się jesienią i zimą.

silver1916 • 2 lata temu
Rozmawiałam dzisiaj z lekarką i znowu przepisała syropy na kaszel plus Hitaxę na alergię chociaż w tamtym roku to przerabialiśmy i Hitaxa nic nie pomogła... Zresztą alergii też nie wykryło w testach. Powiedziała żeby po niedzieli się zgłosić jeśli nie będzie poprawy i że znów będziemy badać wtedy w kierunku astmy po póki nic nie wykryje to nie chciałaby przepisywać leków na astmę. Inna lekarz powiedziała to samo... Chyba trzeba będzie dalej szukać lekarza. Powietrze w sumie też fatalne, to prawda... Córka położyła się spać pół godziny temu, dosłownie kilka minut po położeniu się zaczął się potworny, rozdzierający kaszel. Kolejna noc będzie nieprzespana☹️

Znam ten ból, bo sama jestem mamą dwójki. A jak nocują u nas ich kuzyni i właśnie tak strasznie kaszlą, to też nie śpię. Dlatego polecam spróbować takiego leczenia, bo po prostu działa. Nie jest to łatwa decyzja, ale trzeba trafić na lekarza co się nie zawaha.

Malutka28
Malutka28
1.06k•2 lata temu
silver1916 • 2 lata temu
Nie mam już siły... Moje ciężko w tamtym roku chorowało około 25 razy... A w zasadzie nie chorowała. Nie wiem co się dzieje. Chodzi o kaszel, w dzień jeszcze jakoś w miarę (chociaż też kaszle) ale w nocy, gdy tylko się położy, kaszle tak potwornie jakby miała wypluć płuca, dosłownie się dusi i krztusi wydzieliną. Aż do wymiotów. Byłam u wszytkich możliwych lekarzy, zawsze zaczyna się tak samo- najpierw przepisują syropy na kaszel, (przerobiliśmy już chyba wszystkie dostępne na rynku) oczywiście to nic nie pomaga więc chodzimy do kolejnych lekarzy, wielokrotne prześwietlenia płuc, mnóstwo badań krwi, pod kątem alergii, pod kątem astmy. I co? I nic. wszystko jest ok. Kilka razy jeździłam w nocy na pogotowie bo krztusiła się tak potwornie że nie mogła złapać tchu, przy każdym wdechu atak kaszlu, aż wydzielina szła ustami i nosem. Kolejne leki, badania i nic. Jest zdrowa. Nawet nie ma nigdy gorączki. Do przedszkola nie chodziła prawie cały rok, ja dwukrotnie straciłam pracę☹️ W wakacje było trochę lepiej, poprawiło się. Miałam nadzieję że to co najgorsze za nami. Wrzesień minął spokojnie, październik i listopad też. Od paru dni to samo...

Jasia • 2 lata temu
Z doświadczenia mojej szwagierki, której dzieci mają tak samo polecam poszukać lekarza, który zakwalifikuje to jako astmę (takiemu małemu dziecku może nie wychodzić w badaniach) i po prostu zapisze wam leki. Pewnie jest to taka astma dziecięca, która mija z wiekiem. Po drugie polecam bardzo dobry oczyszczacz powietrza, bo to smog tak truje. Nie ma się co oszukiwać, jakość powietrza jest fatalna i dlatego objawy nasilają się jesienią i zimą.

silver1916 • 2 lata temu
Rozmawiałam dzisiaj z lekarką i znowu przepisała syropy na kaszel plus Hitaxę na alergię chociaż w tamtym roku to przerabialiśmy i Hitaxa nic nie pomogła... Zresztą alergii też nie wykryło w testach. Powiedziała żeby po niedzieli się zgłosić jeśli nie będzie poprawy i że znów będziemy badać wtedy w kierunku astmy po póki nic nie wykryje to nie chciałaby przepisywać leków na astmę. Inna lekarz powiedziała to samo... Chyba trzeba będzie dalej szukać lekarza. Powietrze w sumie też fatalne, to prawda... Córka położyła się spać pół godziny temu, dosłownie kilka minut po położeniu się zaczął się potworny, rozdzierający kaszel. Kolejna noc będzie nieprzespana☹️

Kochana wrzuć zwykłą sól fizjologiczną do lodówki i tak po 1h zrób inhalacje . Może mieć to co moja córka .. powietrze na zewnątrz jest ciężkie wejdzie do domu i nie musi to być odrazu tylko nawet po jakimś czasie i meczy ja okropny kaszek .. w domu jest cieplej i się męczy .. swędzi gardło ..

silver1916
silver1916
1.92k•2 lata temu
silver1916 • 2 lata temu
Nie mam już siły... Moje ciężko w tamtym roku chorowało około 25 razy... A w zasadzie nie chorowała. Nie wiem co się dzieje. Chodzi o kaszel, w dzień jeszcze jakoś w miarę (chociaż też kaszle) ale w nocy, gdy tylko się położy, kaszle tak potwornie jakby miała wypluć płuca, dosłownie się dusi i krztusi wydzieliną. Aż do wymiotów. Byłam u wszytkich możliwych lekarzy, zawsze zaczyna się tak samo- najpierw przepisują syropy na kaszel, (przerobiliśmy już chyba wszystkie dostępne na rynku) oczywiście to nic nie pomaga więc chodzimy do kolejnych lekarzy, wielokrotne prześwietlenia płuc, mnóstwo badań krwi, pod kątem alergii, pod kątem astmy. I co? I nic. wszystko jest ok. Kilka razy jeździłam w nocy na pogotowie bo krztusiła się tak potwornie że nie mogła złapać tchu, przy każdym wdechu atak kaszlu, aż wydzielina szła ustami i nosem. Kolejne leki, badania i nic. Jest zdrowa. Nawet nie ma nigdy gorączki. Do przedszkola nie chodziła prawie cały rok, ja dwukrotnie straciłam pracę☹️ W wakacje było trochę lepiej, poprawiło się. Miałam nadzieję że to co najgorsze za nami. Wrzesień minął spokojnie, październik i listopad też. Od paru dni to samo...

Jasia • 2 lata temu
Z doświadczenia mojej szwagierki, której dzieci mają tak samo polecam poszukać lekarza, który zakwalifikuje to jako astmę (takiemu małemu dziecku może nie wychodzić w badaniach) i po prostu zapisze wam leki. Pewnie jest to taka astma dziecięca, która mija z wiekiem. Po drugie polecam bardzo dobry oczyszczacz powietrza, bo to smog tak truje. Nie ma się co oszukiwać, jakość powietrza jest fatalna i dlatego objawy nasilają się jesienią i zimą.

Rozmawiałam dzisiaj z lekarką i znowu przepisała syropy na kaszel plus Hitaxę na alergię chociaż w tamtym roku to przerabialiśmy i Hitaxa nic nie pomogła... Zresztą alergii też nie wykryło w testach. Powiedziała żeby po niedzieli się zgłosić jeśli nie będzie poprawy i że znów będziemy badać wtedy w kierunku astmy po póki nic nie wykryje to nie chciałaby przepisywać leków na astmę. Inna lekarz powiedziała to samo... Chyba trzeba będzie dalej szukać lekarza. Powietrze w sumie też fatalne, to prawda...
Córka położyła się spać pół godziny temu, dosłownie kilka minut po położeniu się zaczął się potworny, rozdzierający kaszel. Kolejna noc będzie nieprzespana☹️

Jasia
Jasia
2.4k•2 lata temu
silver1916 • 2 lata temu
Nie mam już siły... Moje ciężko w tamtym roku chorowało około 25 razy... A w zasadzie nie chorowała. Nie wiem co się dzieje. Chodzi o kaszel, w dzień jeszcze jakoś w miarę (chociaż też kaszle) ale w nocy, gdy tylko się położy, kaszle tak potwornie jakby miała wypluć płuca, dosłownie się dusi i krztusi wydzieliną. Aż do wymiotów. Byłam u wszytkich możliwych lekarzy, zawsze zaczyna się tak samo- najpierw przepisują syropy na kaszel, (przerobiliśmy już chyba wszystkie dostępne na rynku) oczywiście to nic nie pomaga więc chodzimy do kolejnych lekarzy, wielokrotne prześwietlenia płuc, mnóstwo badań krwi, pod kątem alergii, pod kątem astmy. I co? I nic. wszystko jest ok. Kilka razy jeździłam w nocy na pogotowie bo krztusiła się tak potwornie że nie mogła złapać tchu, przy każdym wdechu atak kaszlu, aż wydzielina szła ustami i nosem. Kolejne leki, badania i nic. Jest zdrowa. Nawet nie ma nigdy gorączki. Do przedszkola nie chodziła prawie cały rok, ja dwukrotnie straciłam pracę☹️ W wakacje było trochę lepiej, poprawiło się. Miałam nadzieję że to co najgorsze za nami. Wrzesień minął spokojnie, październik i listopad też. Od paru dni to samo...

Z doświadczenia mojej szwagierki, której dzieci mają tak samo polecam poszukać lekarza, który zakwalifikuje to jako astmę (takiemu małemu dziecku może nie wychodzić w badaniach) i po prostu zapisze wam leki. Pewnie jest to taka astma dziecięca, która mija z wiekiem. Po drugie polecam bardzo dobry oczyszczacz powietrza, bo to smog tak truje. Nie ma się co oszukiwać, jakość powietrza jest fatalna i dlatego objawy nasilają się jesienią i zimą.

frambuesa
frambuesa
11.69k•2 lata temu
Nieznany profil • 2 lata temu
Chciałam już płacić w Home&You, ale okazało się, że bon nie wchodzi na produkty z jakimś oznaczeniem nice price... No kurde jeszcze więcej niech tych wykluczeń dadzą. Od pół godziny siedzę na stronie i myślę, co wybrać zamiast tamtych rzeczy. :bad:

O dobrze że mi przypomniałaś!

patkakonca
patkakonca
783•2 lata temu

Spędziłam fajny weekend w Warszawie, a teraz czuje, że się to odbija i pierwszy raz od roku bierze mnie choroba

Ageczii
Nieznany profil
3.21k•2 lata temu

Dostaniemy klucze do mieszkania jakoś w styczniu dopiero 😐😮 od maja szukanie a od września czekanie, finalnie będzie z 1.5 roku do wprowadzenia się od decyzji o zakupie mieszkania...

Heylovely
Nieznany profil
8.18k•2 lata temu

Chciałam już płacić w Home&You, ale okazało się, że bon nie wchodzi na produkty z jakimś oznaczeniem nice price... No kurde jeszcze więcej niech tych wykluczeń dadzą. Od pół godziny siedzę na stronie i myślę, co wybrać zamiast tamtych rzeczy.

Ametystova
Nieznany profil
3.21k•2 lata temu

Próbowałam 3 raz, chyba się poddaję...

CichooBadz
CichooBadz
5.96k•2 lata temu
Syll • 2 lata temu
Zmarł mój dziadzio... Smutek rozdziera mi serce, tym bardziej, że mam ogromne wyrzuty sumienia, że pierwszy raz w życiu nie widziałam się z nim pół roku.

Malinowa92 • 2 lata temu
Bardzo mi przykro. My tydzień temu w piątek pochowaliśmy babcie. Widzieliśmy się z nią na samym początku września i obiecałam, że jeszcze się zobaczymy. Niestety obietnicy nie było mi dane dotrzymać... Trzymaj się ❤️

CichooBadz • 2 lata temu
Grudzień to chyba miesiąc pogrzebów. U nas zmarł wujek, w środę pogrzeb. :(

Syll • 2 lata temu
Mojemu kuzynowi, który jest też wnukem mojego dziadka urodziła się tydzień temu córka i ktoś stwierdził z mojej rodziny, nie pamiętam już kto, że często tak jest, że jak ktoś się rodzi to ktoś za niedługo odchodzi. Nie wiem czy coś w tym jest i co to za zbiegi okoliczności 😅 Pożegnałam już trzy bliskie osoby i nawet jeśli czasem coś się przeczuwa to nigdy nie będzie się na to przygotowanym 😔

CichooBadz • 2 lata temu
Wiesz, że u mnie się to zawsze sprawdza? Myślę, że coś w tym jest. Aktualnie ja jestem w ciazy i coraz bliżej termin porodu, a prawdopodobnie wnuczka zmarłego też może być w ciazy.

Szeptucha • 2 lata temu
U mnie też tak jest. Jak byłam w ciąży z synem zmarła moja babcia. Za to rok temu zmarł mój wujek. Trzy miesiące później okazało się, że jestem w ciąży z córką. Za to jak moja chrześniaczka się miała urodzić, zmarł nasz dziadek.

Czyli się sprawdza 😅

Syll
Syll
17.77k•2 lata temu
Syll • 2 lata temu
Zmarł mój dziadzio... Smutek rozdziera mi serce, tym bardziej, że mam ogromne wyrzuty sumienia, że pierwszy raz w życiu nie widziałam się z nim pół roku.

Malinowa92 • 2 lata temu
Bardzo mi przykro. My tydzień temu w piątek pochowaliśmy babcie. Widzieliśmy się z nią na samym początku września i obiecałam, że jeszcze się zobaczymy. Niestety obietnicy nie było mi dane dotrzymać... Trzymaj się ❤️

CichooBadz • 2 lata temu
Grudzień to chyba miesiąc pogrzebów. U nas zmarł wujek, w środę pogrzeb. :(

Syll • 2 lata temu
Mojemu kuzynowi, który jest też wnukem mojego dziadka urodziła się tydzień temu córka i ktoś stwierdził z mojej rodziny, nie pamiętam już kto, że często tak jest, że jak ktoś się rodzi to ktoś za niedługo odchodzi. Nie wiem czy coś w tym jest i co to za zbiegi okoliczności 😅 Pożegnałam już trzy bliskie osoby i nawet jeśli czasem coś się przeczuwa to nigdy nie będzie się na to przygotowanym 😔

CichooBadz • 2 lata temu
Wiesz, że u mnie się to zawsze sprawdza? Myślę, że coś w tym jest. Aktualnie ja jestem w ciazy i coraz bliżej termin porodu, a prawdopodobnie wnuczka zmarłego też może być w ciazy.

Szeptucha • 2 lata temu
U mnie też tak jest. Jak byłam w ciąży z synem zmarła moja babcia. Za to rok temu zmarł mój wujek. Trzy miesiące później okazało się, że jestem w ciąży z córką. Za to jak moja chrześniaczka się miała urodzić, zmarł nasz dziadek.

Właśnie to są takie dziwne zbiegi okoliczności. U mnie jeszcze tak samo było, kiedy w 2007 roku zmarła moja babcia, prawie zaraz przed śmiercią urodził się mój kuzyn, syn córki mojej babci.

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•2 lata temu
silver1916 • 2 lata temu
Nie mam już siły... Moje ciężko w tamtym roku chorowało około 25 razy... A w zasadzie nie chorowała. Nie wiem co się dzieje. Chodzi o kaszel, w dzień jeszcze jakoś w miarę (chociaż też kaszle) ale w nocy, gdy tylko się położy, kaszle tak potwornie jakby miała wypluć płuca, dosłownie się dusi i krztusi wydzieliną. Aż do wymiotów. Byłam u wszytkich możliwych lekarzy, zawsze zaczyna się tak samo- najpierw przepisują syropy na kaszel, (przerobiliśmy już chyba wszystkie dostępne na rynku) oczywiście to nic nie pomaga więc chodzimy do kolejnych lekarzy, wielokrotne prześwietlenia płuc, mnóstwo badań krwi, pod kątem alergii, pod kątem astmy. I co? I nic. wszystko jest ok. Kilka razy jeździłam w nocy na pogotowie bo krztusiła się tak potwornie że nie mogła złapać tchu, przy każdym wdechu atak kaszlu, aż wydzielina szła ustami i nosem. Kolejne leki, badania i nic. Jest zdrowa. Nawet nie ma nigdy gorączki. Do przedszkola nie chodziła prawie cały rok, ja dwukrotnie straciłam pracę☹️ W wakacje było trochę lepiej, poprawiło się. Miałam nadzieję że to co najgorsze za nami. Wrzesień minął spokojnie, październik i listopad też. Od paru dni to samo...

Szeptucha • 2 lata temu
A ile ma lat? Czytałam gdzieś, że niby te badania na alergię do 4 roku życia mogą być przekłamane 🤔 A jak z wilgocią? Może macie gdzieś za szafą pleśń a nie wiecie i to podrażnia?

silver1916 • 2 lata temu
Ma 6 lat... Mieszkamy w bloku więc z tą wilgocią sama nie wiem, raczej jest sucho. Zaraz jedziemy znowu do lekarza🤯

Nie to już by chyba faktycznie wyszło 🤔

Mój brat miał wiecznie katar, ale u nas faktycznie było wilgotno w bloku 😅.

silver1916
silver1916
1.92k•2 lata temu
silver1916 • 2 lata temu
Nie mam już siły... Moje ciężko w tamtym roku chorowało około 25 razy... A w zasadzie nie chorowała. Nie wiem co się dzieje. Chodzi o kaszel, w dzień jeszcze jakoś w miarę (chociaż też kaszle) ale w nocy, gdy tylko się położy, kaszle tak potwornie jakby miała wypluć płuca, dosłownie się dusi i krztusi wydzieliną. Aż do wymiotów. Byłam u wszytkich możliwych lekarzy, zawsze zaczyna się tak samo- najpierw przepisują syropy na kaszel, (przerobiliśmy już chyba wszystkie dostępne na rynku) oczywiście to nic nie pomaga więc chodzimy do kolejnych lekarzy, wielokrotne prześwietlenia płuc, mnóstwo badań krwi, pod kątem alergii, pod kątem astmy. I co? I nic. wszystko jest ok. Kilka razy jeździłam w nocy na pogotowie bo krztusiła się tak potwornie że nie mogła złapać tchu, przy każdym wdechu atak kaszlu, aż wydzielina szła ustami i nosem. Kolejne leki, badania i nic. Jest zdrowa. Nawet nie ma nigdy gorączki. Do przedszkola nie chodziła prawie cały rok, ja dwukrotnie straciłam pracę☹️ W wakacje było trochę lepiej, poprawiło się. Miałam nadzieję że to co najgorsze za nami. Wrzesień minął spokojnie, październik i listopad też. Od paru dni to samo...

Szeptucha • 2 lata temu
A ile ma lat? Czytałam gdzieś, że niby te badania na alergię do 4 roku życia mogą być przekłamane 🤔 A jak z wilgocią? Może macie gdzieś za szafą pleśń a nie wiecie i to podrażnia?

Ma 6 lat... Mieszkamy w bloku więc z tą wilgocią sama nie wiem, raczej jest sucho. Zaraz jedziemy znowu do lekarza🤯

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•2 lata temu
silver1916 • 2 lata temu
Nie mam już siły... Moje ciężko w tamtym roku chorowało około 25 razy... A w zasadzie nie chorowała. Nie wiem co się dzieje. Chodzi o kaszel, w dzień jeszcze jakoś w miarę (chociaż też kaszle) ale w nocy, gdy tylko się położy, kaszle tak potwornie jakby miała wypluć płuca, dosłownie się dusi i krztusi wydzieliną. Aż do wymiotów. Byłam u wszytkich możliwych lekarzy, zawsze zaczyna się tak samo- najpierw przepisują syropy na kaszel, (przerobiliśmy już chyba wszystkie dostępne na rynku) oczywiście to nic nie pomaga więc chodzimy do kolejnych lekarzy, wielokrotne prześwietlenia płuc, mnóstwo badań krwi, pod kątem alergii, pod kątem astmy. I co? I nic. wszystko jest ok. Kilka razy jeździłam w nocy na pogotowie bo krztusiła się tak potwornie że nie mogła złapać tchu, przy każdym wdechu atak kaszlu, aż wydzielina szła ustami i nosem. Kolejne leki, badania i nic. Jest zdrowa. Nawet nie ma nigdy gorączki. Do przedszkola nie chodziła prawie cały rok, ja dwukrotnie straciłam pracę☹️ W wakacje było trochę lepiej, poprawiło się. Miałam nadzieję że to co najgorsze za nami. Wrzesień minął spokojnie, październik i listopad też. Od paru dni to samo...

A ile ma lat? Czytałam gdzieś, że niby te badania na alergię do 4 roku życia mogą być przekłamane 🤔

A jak z wilgocią? Może macie gdzieś za szafą pleśń a nie wiecie i to podrażnia?

Ametystova
Nieznany profil
3.21k•2 lata temu

Straszna mgła i tak ponuro na dworze :<

gulonica
gulonica
4.54k•2 lata temu
gulonica • 2 lata temu
Zastanawiam się jak w poniedziałek dojadę do pracy... moja pipidowa jest wcale nie odśnieżona. Zima i śnieg są super jak się na nie patrzy z okna.

izvsza • 2 lata temu
Mam to samo... Śniegu po kolana, nie wiem jak autem odjedziemy spod domu...

martulla • 2 lata temu
My też mieszkamy na bocznej drodze i na sądzę głównej, oczywiście że sypią piach. A u nas? Masakra, strach się ruszyć

izvsza • 2 lata temu
Dramat. Ja próbowałam ruszyć się do sklepu i efekt był taki ze zakopałam się centralnie pod domem a na dodatek złapałam kapcia... :/

sailor • 2 lata temu
My dzisiaj wyciągaliśmy 2 sąsiadów bo jako jedyni mamy 4x4. Wczoraj ja wyciągałam mojego męża (ma napęd na przód tylko). Właśnie szukamy nowego auta i już mężowi powiedziałam, że jak będzie chciał kupić auto bez 4x4 to mu młotek przyniosę żeby sobie to wybił z głowy 🙈 Nasza droga jest odśnieżona tylko wtedy kiedy sami sobie ją odśnieżymy bo to droga prywatna. W dodatku totalnie pod górkę mamy.

Jechałam do pracy dwa razy dłużej...
W sumie to dojechałam tylko dlatego, że wzięłam auto męża, bo moim bym nie dala rady...
Jak można dopuścić do sytuacji, że nie da się przejechać samochodem, bo są takie zaspy.
Przez moją wieś pierwszy plug przejechał dziś rano.:/

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•2 lata temu
Syll • 2 lata temu
Zmarł mój dziadzio... Smutek rozdziera mi serce, tym bardziej, że mam ogromne wyrzuty sumienia, że pierwszy raz w życiu nie widziałam się z nim pół roku.

Malinowa92 • 2 lata temu
Bardzo mi przykro. My tydzień temu w piątek pochowaliśmy babcie. Widzieliśmy się z nią na samym początku września i obiecałam, że jeszcze się zobaczymy. Niestety obietnicy nie było mi dane dotrzymać... Trzymaj się ❤️

CichooBadz • 2 lata temu
Grudzień to chyba miesiąc pogrzebów. U nas zmarł wujek, w środę pogrzeb. :(

Syll • 2 lata temu
Mojemu kuzynowi, który jest też wnukem mojego dziadka urodziła się tydzień temu córka i ktoś stwierdził z mojej rodziny, nie pamiętam już kto, że często tak jest, że jak ktoś się rodzi to ktoś za niedługo odchodzi. Nie wiem czy coś w tym jest i co to za zbiegi okoliczności 😅 Pożegnałam już trzy bliskie osoby i nawet jeśli czasem coś się przeczuwa to nigdy nie będzie się na to przygotowanym 😔

CichooBadz • 2 lata temu
Wiesz, że u mnie się to zawsze sprawdza? Myślę, że coś w tym jest. Aktualnie ja jestem w ciazy i coraz bliżej termin porodu, a prawdopodobnie wnuczka zmarłego też może być w ciazy.

U mnie też tak jest. Jak byłam w ciąży z synem zmarła moja babcia.

Za to rok temu zmarł mój wujek. Trzy miesiące później okazało się, że jestem w ciąży z córką.

Za to jak moja chrześniaczka się miała urodzić, zmarł nasz dziadek.

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•2 lata temu

Wiedziałam, że tak będzie. Cały weekend wstałam szybko, a dziś nie mogłam się zwlec z łóżka gdy budzik zaczął dzwonić -.-

OrzechOwa235
OrzechOwa235
4.54k•2 lata temu

Ostatnio znów dokucza mi żołądek, dziś nie spałam pół nocy akurat jak wracam do pracy

Dell
Dell
4.93k•2 lata temu

Całą noc się co chwila budziłam, głowa mi pęka 😭 Wstałam w sumie tylko po to żeby wysłać wniosek o urlop i iść dalej spać, do niczego się dzisiaj nie będę nadawać

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.