Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 443 / 2920
Moja też ma do leczenia kilka zębów, buzi nie otworzy i ona akurat jedynie pod uśpieniem a to niestety w grę nie wchodzi 🤦.
Mleczaki Młodej, też były do wyleczenia. Wyrwanie to była jedynie fanaberia dentystki bo nie umiała sobie poradzić z dzieckiem. Zostaje jedynie tłumaczenie, zachęcanie i znalezienie kogoś kto znajdzie sposób na dziecko.
Ja za sam przegląd u siebie, bo okazało się że też nie trzeba nic robić, zapłaciłam 50 zł. A na fotelu siedziałam może 1 minutę. Więc tak to niestety teraz wygląda. Na ortodontę dziecięcego na nfz niestety się nie załapaliśmy bo na termin trzeba było czekać ok 1,5 roku, a dzięki "fantastycznej" dentystce, która zleciła wyrwanie zębów, które można było wyleczyć, musieliśmy znaleźć kogoś na już.
W rodzinnym mieście też miałam super dentystkę na nfz, ale niestety dziś jest za daleko.
A to ciekawe, bo jak mojej córze się okazało, że nie trzeba nic robić (mimo, że umówiliśmy się na plombę) to zapłaciłam 'tylko' 80 zł za przegląd/stracony czas pani dentystki. I to w najbardziej szpanerskim gabinecie w mieście. Chodzimy tam właśnie, bo to specjalny gabinet dedykowany dzieciom i jest bardzo fajnie się z nimi obchodzą.
A moja siora to chodzi na NFZ i nic nie płaci, bo dzieci mają za darmo. Tylko ona ma blisko fajną dentystkę, która na NFZ przyjmuje i terminy nie są tragiczne. Ja chodzę za to do ortodonty z dziećmi też na NFZ i też za darmo. I uwaga Pani jest cudowna. I tak, aparat też jest za darmo.
Grudzień jest dla mnie tak intensywnym miesiącem że już mam dość 😑 nie mam na nic czasu
Zmiana pogody spowodowała u mnie taki ból głowy, że nie obyło się bez tabletki.
Właśnie tu mamy taki problem, że córka miała wyrywaną jedynkę i strasznie się zraziła mimo, że według mnie było super. Ale dla dziecka trauma i ją rozumiem. Nasze na szczęście są do naprawy bo nie są to wielkie ubytki (ale jak zostawimy to przecież się pogłębią). Za każdą wizytę , nie ważne czy dziecko miało coś robione czy nie , płacę 200 zł i wszędzie tak mają teraaz...
Przerabiałam to. Tylko nam dentystka powiedziała że jedynym wyjściem jest wyrwanie mleczakow w znieczuleniu ogólnym, też mniej więcej w tej kwocie. Posluchalismy jej i dziś mamy dzięki temu aparat ortodontyczny.
Polecam znaleźć inną dentystkę, która podoła. Jakiś dentysta na pewno będzie w stanie wyleczyć jej zęby.
My taką dentystkę znaleźliśmy i Młoda teraz uwielbia chodzić do dentysty i to bez znieczulenia.
Jestem podłamana. Była z córką u dentysty i za żadne skarby nie chciała dać sobie zrobić ząbka.
Pani powiedziała, że w jej przypadku jedynie naprawa zębów w znieczuleniu ogólnym. 3 tysiące...
Dzisiaj kompletnie nie mam mocy 🙈 a w planach było sprzątanie przedświąteczne 🤣
Wczoraj byłam u lekarza, mam 'pochorobowe nerwobóle", ciężko mi się oddycha a gdy podnoszę prawą rękę ból promieniuje do niej od klatki piersiowej. Mam dość chorób, dzisiaj pierwszy raz od piątku zrobiłam VOD więcej niż tylko leżenie i picie wody/ herbaty.
A dziś Na 5 uderzeń w grę na DC: trzy trafienia poniżej trzydziestki. 😁 normalnie szczęście mnie nie opuszcza...
Nie mieliśmy wyjścia. Musieliśmy w trójkę wyrobić paszporty a to był jedyny dzień wolny.
Jak daliście radę? Ja już odpadam ledwo 76 numer🤣Prawdopodobnie wracam jutro
Przypomniały mi się kolejki w biurze paszportowym. Przyszliśmy o godz 9, wzięliśmy nr 310-312 i wyszliśmy o 14.30 Trzymaj się