Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 382 / 2893
Też mnie to strasznie boli, a jak sobie myślę że przecież skala zanieczyszczenia środowiska jest tak okropna, to serio nie widzę dla nas przyszłości... Najgorzej, że do zmiany potrzeba wszystkich ludzi, a niektórym nie chce się robić nawet minimum
Zrobiłam wczoraj wieczorem nowe hybrydy... I wyglądają okropnie. Zupełnie nie tak sobie wyobrażałam ten kolor. Nie mogę na nie patrzeć i dzisiaj wieczorem lub najpóźniej jutro muszę je ściągnąć
Dzisiaj i cały przyszły tydzień pracuję na stojąco ;/ Już czuję ból nóg (szczególnie stóp, łydek i kolana) i rąk (cały czas podniesione). Gdyby było tam jeszcze chodzenie to pół biedy, ale to samo stanie. Do tego lada chwila dostanę okres, na przyszły tydzień zapowiadają upały, a ja akurat będę miała drugą zmianę - na hali jest wtedy strasznie gorąco mimo klimy, która zwyczajnie nie radzi sobie z taką powierzchnią.
Mnie też I oczy, chce mi się spać Jak tylko wrócę ze spaceru z pieskiem to lecę spać.
Mnie zaczyna boleć głowa... Ehhh no i znów nie udało wygrać się swopa, byłam druga-znowu 😂😂
Ciężki dzień... I jeszcze mi się zrobiła dziurka w jednych z ulubionych skarpetek. I na koniec musiałam zrobić na Kontigo zamówienie większe, niż się spodziewałam, bo myślałam, że mają dostawę do salonu od 30 zł, a jednak od 50. A już na konto to nie wiem, kiedy patrzyłam i okropnie się tego boję.
Dzisiaj w nocy wyjeżdżamy na wakacje, a miałam dzisiaj tak stresujący dzień, że ledwo żyję. Najpierw robiłam w nocy odprawę i skapłam się, że namotałam w odprawie. Godzinę siedziałam w necie i przeszukiwałam fora, ale w końcu ustaliłam, że nie ma dramy. Potem byliśmy na mieszkaniu, gdzie mamy remont, no i sąsiedzi są już zirytowani naszymi hałasami. Wiem, że nie jest to przyjemne, ale to mieszkanie nie było remontowane od lat 80., więc no... trzeba było. Remont generalny, to i hałas wielki. Najbardziej jednak irytuje mnie to, że ktoś napisał adnotację na klatce na naszej kartce o remoncie, że "mamy nadzieję, że remont skończy się w terminie, ponieważ cierpliwość się kończy, zmęczeni sąsiedzi", ale się nie podpisał... Anonimowo każdy jest mądry, ale jak nas mijają na korytarzu to ani słowa. Dzisiaj też usłyszałam, że nie można robić remontu w sobotę, bo to wynika z regulaminu. Przeczytałam go trzy razy, no nie, nie wynika. Uch! Daj mi siłę.... Mam nadzieję, że jak wrócimy z urlopu, to remoncik będzie skończony. Zostało już w sumie położenie paneli w dwóch pokojach i malowanie. Potem już tylko urządzanie.
nie mogę się zebrać ostatnio z rana żeby porobić zdjęcia na DC, albo ja śpię, albo mam jakieś wizyty, albo mój nie chce wyjść z wyrka, albo się ubrać żebym mogła odsłonić okno...
mieszkanie/dom wyremontowany, moglibyśmy się wprowadzać, ale mój stwierdził że 1000zł za to to jednak dużo i jednak się nie wyprowadzimy mam nadzieję jednak że przed zimą coś znajdziemy, bo już w tym metrażu dostaje szału
Nie mogę znaleźć pracy (tutaj akurat idę na kurs zawodowy więc za jakiś powinno się coś zmienić), więc uważam by nie naciągnąć swoich oszczędności. Kilka dni temu zmarła moja babcia, cztery dni przed urodzinami mojej mamy. A tej dziś wyskoczył dysk. Dodatkowo by nie było kompletnie wyjścia z sytuacji, mam ogromną bakterię w moczu. Niestety powoli wychodzi na to że będę znowu pół roku na antybiotyku. Co wyjałowi mi organizm, znowu schudnę, znowu będę mdleć.
Tez mamy remont w mieszkaniu, tez robimy wszystko od podstaw, bo mieszkanie nie bylo praktycznie wcale remontowane. Niestety mieszkamy w tym remontowanym mieszkaniu, nie mamy innej opcji, ale jeszcze duzo przed nami... Na urzadzanie czas przyjdzie pewnie jesienia, bo dopiero zamykamy lazienke i zaczynamy kuchnie.
O kurde, musi byc ciezko. My mieszkamy u moich rodziców, na szczęście. Dzieki temu robimy cale mieszkanie na raz, ale remont trwa juz 3 miesiace. No ale coz, sąsiedzi zawsze beda mieli jakies ale. :p mam nadzieję, że skończymy do końca sierpnia...
W takich sytuacjach cieszę się, że nie mam sąsiadów. Robię co i kiedy chce, czy to remont czy imprezy 😁 Uroli mieszkania na wsi. Oczywiście odległośc ogranicza ale coś za coś.
To jest zawsze najśmieszniejsze, jak moi rodzice robili remont w kuchni to nagle wszyscy się zlatują, bo im hałas przeszkadza. A jak oni robią to wszystko jest okej... To niech sobie wyjdą z domu na ten czas, a nie cały czas w domu siedzą. W jaki inny sposób można zrobić remont W dzień źle, bo chcą odpocząć, w nocy też, bo wszyscy śpią i jest cisza
No u nas przez 3 miesiace kiepsko haha, ale fakt, że jak oni robili remont i byly stuki w niedziele rano, to jest spoko.
A to już inna sprawa Ale trudno, muszą wytrzymać, przecież nie zostawicie remontu niedokończonego.
Po nocce wstałam o 11 i od tego czasu do teraz zjadłam tylko jednego naleśnika ;/ Teraz nareszcie mogę usiąść i się nażreć
Hejtuje listonosza, który zamiast normalnie doręczyć paczkę, to wyją ją i bezczelnie rzucił pod drzwi. Mój brat wyszedł go opierniczyć, ale nie zdążył, bo ten szybko się zmył. A drugi hejt na siostrę mojego byłego. Ostatnio na zakupach z moim chłopakiem na nią wpadliśmy. Byliśmy w Biedronce i przechodząc obok mnie szturchnęła mnie delikatnie i podeptała mi buty. Zwróciłam jej uwagę, a ona się uśmiechnęła i odwróciła. Mam dość tego. Tych zaczepek. Za każdym razem jak ją spotkam, to coś odwali. Mój chłopak chciał jej coś powiedzieć, ale stwierdziłam, że do pustaka nic nie dotrze.