Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 370 / 2893
nie mogłam wczoraj zasnąć, nie wyspałam się, wszystko mnie boli i mam katar..niby pogoda w miarę ok a nie mogę się ogarnąć a tyle pracy czeka ...
Mam to samo zdjęcia podrobione ale jakoś nie mam weny pisać tym bardziej że jak wracam z pracy to jestem zmęczona. A jutro na 8 do 20
Dzisiaj był straszny dzień. Od rana źle się czułam i wiedziałam, że w pracy będzie jeszcze gorzej. Jak wróciłam o 15 do domu to okropnie bolała mnie głowa i było mi niedobrze. Spałam do teraz i co chwila budziłam się, ale dopiero teraz przeszedł mi ból głowy. 6 godzin zmarnowane 😖
Mnie wczoraj bolało na wieczór gardło, a dziś rano już nie mogłam mówić. Dostałam antybiotyki, ale jak na razie nic mi nie jest lepiej :< nie mam już siły leżeć w łóżku, a z kolei poza nim też nie mam siły No co za życie!
Meble do kuchni beda gotowe dopiero za miesiac... jednak nie wprowadzimy sie do konca sierpnia.
Dawno nie miałam tak ciężkiej zmiany w pracy... Miałam dziś po nocy nie iść spać, ale chyba sobie nie poradzę bez snu.
Nadal mam zakwasy więc chyba zrobię tylko lekkie kardio, a siłowy przełożę na jutro
czekam aż familia mojego T pojedzie na urlop i będzie trochę spokoju w koło ale póki co zbierają się jak skójka za morze ;o ;x
Ostatnio coraz częściej nie mogę się zebrać tj. umyć włosy, pomalować, ubrać itp żeby wyjść z domu i coś pozałatwiać
Hejtuje siebie za to, że na każdej rozmowie kwalifikacyjnej mam takie nerwy i stres że robie z siebie idiote. Nie wiem czemu tak mam bo na co dzień jestem dosc smiała osoba, nie mam problemu z kontaktem z ludźmi, nawet a obcymi, ale nie wiem na rozmowie wstepuje we mnie jakiś inny człowiek i nie uniem tego zmienić ani sie tego pozbyć...
Facet z zoologicznego kompletnie nie zna się na swojej pracy. Jeszcze próbował zrobić ze mnie i z mojej siostry debilki, że gotujemy psu jedzenie...
O 9 wyszłam z domu, jest 16.30.i dopiero wracam. 4 godziny mylam okna na mieszkaniu, kupowalismy farby (czemu one sa takie drogie....), teraz wracamy, o 17 ma byc grill u moich rodzicow, a na 19 jedziemy na imprezę 30 km od domu...