Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 255 / 2920
Tak, to może być denerwujące, kiedy nastawiasz się na jakieś obowiązki czy warunki pracy, a potem okazuje się, że jest zupełnie inaczej 😕
Wiem, że mogę. To bardziej chodzi o fakt, że praca wydawała się ok, a tymczasem dosłownie z dnia na dzień jestem coraz bardziej sfrustrowana, bo ciągle pojawiają się coraz to gorsze absurdy.
Poszłam dziś do Zary w celu zakupienia jakiś krótkich spodenek, ale jak zobaczyłam jaki tam jest syf to wyszłam. Masakra co kobiety są w stanie zrobić przez wyprzedaże
Miałam mieć dziś wolne ale zgodziłam się przyjść na popołudniówkę. Teraz żałuję 😅
Tydzień temu podpisałam umowę o pracę na dwa lata, ale zaczynam się zastanawiać, czy dobrze zrobiłam, może trzeba było jednak szukać czegoś innego 😔
Spadł mi wczoraj laptop... Według męża do wymiany obudowa. Mam nadzieję, że tylko. Tego wydatku nie miałam w planach w lipcu.
Nie wiem na co wydajemy tyle kasy... Jak robię podsumowanie miesiąca to wychodzą jakieś kosmiczne kwoty, a już zdecydowanie ograniczyliśmy wyjścia na miasto, bo dziecko. Chociaż może to właśnie dziecko jest ta studnia bez dna. 😬
Wczoraj czułam się świetnie. O 3 w nocy obudziłam się z takim bólem gardła że nie dałam radę przełknąć śliny.. poszłam zrobić sobie herbatę i udało mi się zasnąć.. dziś poszłam do pracy, ale miałam takie chwile zwątpienia czy iść że leżałam zamiast się malować, i zamiast iść to pojechałam autobusem. Szefowa kazała mi iść do lekarza… a lekarza dziś nie ma, tylko na 2h przyjedzie dziś z innej placówki, ale wszystko już zarezerwowane.. dopiero jak powiedziałam że za 4 dni operacja i nie wiem czy próbować ją przekładać.. czy odwoływać, to pielęgniarka powiedziała że sytuacja podbramkowa i żebym przyszła na 17:45 i poczekała aż wyjdzie ostatni pacjent i poprosiła lekarza o wizytę..
Cała głowa mnie boli.. gardło.. ciężko mi się ślinę przełyka, i oddycha bo nos zatkany.. jeszcze taki stres… że nawet zasnąć nie mogę bo ciężko mi się uspokoić..
Ja mam dużo stron, ale ciągle coś dopisuje, skracam uzupełniam. Jeszcze muszę skończyć badania i po prostu już mi się nie chce...
Przyznaję, że moje pisanie też szło jak krew z nosa ale w pewnym momencie pomogło mi znalezienie nowego aspektu tego zagadnienia.
Mój temat co prawda był plastyczny bo pisałam o Fotografii pośmiertnej. Opisałam jej wszystkie rodzaje i obecne po dziś dzień inspiracje. No i utknęłam a jeszcze dużo słów mi brakowało... 😬
W pewnym momencie uznałam, że pasuje do tego zagadnienia fotografia reportażowa, ale głównie dylematy z nią związane. Dzięki temu zyskałam kilka nowych stron i ostatecznie skończyłam 😅.
Zostały mi rowno 2 dni.
W sobotę rano ustny egzamin i w niedziele rano ustny ,a w niedziele o 14: 20 w formie testu. Ja już chce wakacji ,na prawdę 😪
Też podziwiam, bo ten ostatni semestr, który sobie przedłużyłam niestety poprzez pisanie pracy, bo zdecydowałam się na obronę w październiku to jakaś tragedia... Dziwię się, że dałam radę te trzy lata ogarniać to. Jednak ten ostatni semestr dał mi w kość. Dobrze, że mam zaliczone wszystkie przedmioty, egzaminy i testy, aczkolwiek pisanie pracy idzie mi jak krew z nosa... Niestety. Nie umiem tego napisać, tzn. skończyć... Zero motywacji...
Wczoraj sporo się zadziało, ledwo przez to widzę na oczy. Padłam jak kawka o 20stej...
Ja podziwiam ludzi którzy godzą studia z pracą... Ja nie wiem, czy bym sobie poradziła.
Mam to samo, a jeszcze muszę dokończyć ostatni rozdział pracy licencjackiej i tak mi się nie chce, że szok...
Ostatnio chodzę z taką niechęcią do pracy, no szok. Ciężko się wstaje, nie chce się w ogóle wychodzić z domu... A po pracy nie mam na nic siły ani chęci, żeby cokolwiek zrobić...
Ja również zawsze kupuję Febrisan 🙂 wypijam wieczorem i często rano już czuję trochę ulgę.
O to sobie zapisze gdzieś, bo za granicę muszę sobie też kupić coś porządnego jak będę jeszcze jechać kiedyś. Dziękuję 🥰
Mi znajoma raz dała jak mnie tak bardzo bolało i potem kupiłam sobie bo pomogło lepiej niż Cholinex. Polecam tę gorące mleko z miodem i masłem. Fajnie łagodzi. 🤗