Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 253 / 2920
W miedzyczasie można kopnąć w kalędarz 🙄 . Chyba pojde prywatnie doplera zrobić bo już potrzebuję wydrążyć jakieś leczenie nie za półtorej roku 🙊
No mój mąż ma termin na wrzesień tego roku, doczeka się po półtorej roku czekania 🤪
Udało mi się zapisać do poradni chirurgi naczyniowej termin październik 2025 😳😧😳😂
Przy odbieraniu wypłaty dowiedziałam się, że moja stawka godzinowa w tygodniu została obniżona! Bo niby nie ma tyle pracy co w weekendy. (Mhm taaa... pracy tyle samo, ale utargi mniejsze). Szukam nowej pracy bo to co się dzieje to już patologia.
Też mi się tak wydaje. Zresztą widzę to po sobie. Kiedyś byłem tu codziennie, teraz 1-2 razy w tygodniu. Nie dodaje już chmurek, bo rzeczy do testowania mi kompletnie nie pasują. Poza tym z tego co piszecie to i tak ciężko się dostać do testowania. Premium mam chyba do sierpnia, jeśli nic się nie zmieni to nie będę przedłużać. Szkoda mi tylko tych kilkuset zamrożonych kryształów.
Ale mi się dzisiaj nic nie chce. Robota mi idzie 3x wolniej, bo ciągle gdzieś odpływam myślami...
Też się dzisiaj kiepsko czuję, brzuch mnie boli, do tego niby duchota, a ja mam dreszcze 😒
Dzisiejsza pogoda jest dziwna, chyba zapowiada się ciężki poniedziałek
Pobudka 6:15 z bólem brzucha… Poniedziałek nie mógł się lepiej zacząć 🥲
Za każdym razem, gdy wyloguję się z facebooka na komputerze, to usuwa mi wszystkie aktualnie wiadomości z messengera.
Wczoraj 33 stopnie, dziś 19… mam totalny spadek energii🫣 działam na baterie słoneczne, a dziś słońca brak..
Edit : leje… 🥲
O tak tutaj się z Tobą zgodzę.
Dla mnie to jest nie do ogarnięcia jak można taki syf po sobie zostawić. 🤯
Chociaż w drogeriach wcale nie lepiej robią..