Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 254 / 2920
My nawet nie mamy gdzie usiąść na przerwie, krzeseł 15 w pokoju, a nauczycieli zatrudnionych ok. 90 😅😅więc nawet nam się tam nie chce chodzić. Przez wyz demograficzny zmienili większość pokoju w salę lekcyjną
O rany, bez lodówki to już naprawdę słabo. Nie wyobrażam sobie pracować w takim miejscu.
Obiecałam sobie ze w tym miesiącu będę mniej wydawać..
Jednak średnio mi to idzie
40 stopni to nawet i dla mnie byłoby za dużo. Ja myślę, że tak optymalna pogoda na wakacje to max 30 stopni
Przyleciałabym po Ciebie i zabrała ze sobą. Ja sobie nie radzę z 40 stopniowym upałem. 🫣
Przez taki afery w szkole nie mamy ani lodówki, ani nawet mikrofalówki, a za zostawianie kubka dostajemy regularnie między sobą joby 😂 ja jak widzę 1 filiżankę to umyję, bo potem tej osobie jest głupio 😉 Ale są i tacy, którzy naprawdę nie szanują tej wspólnej przestrzeni. I to jest bardzo przykre, bo jeśli w domu umiem 3 kubki zbierać na biurku, to w pracy nie… po prostu mi wstyd.
Mieliśmy z partnerem rozplanowane całe popołudnie na różne sprawunki i ogólnie wypad na miasto, to się okazuje że być może będzie musiał o 15 jechać do roboty
W UK mamy chyba najgorszy dzień tego lata, od wczoraj pada deszcz, wieje i teraz jest tylko 10 stopni na dworze. Byłam rano na zakupach, a teraz nawet nie planuję się nigdzie ruszać, tylko siedzę na sofie pod kocykiem
Ja wczoraj zobaczyłam światełko w tunelu.
Ogólnie jest to firma, w której większość ludzi pracuje długie lata, a spora część szefostwa żyje w przeświadczeniu, że za płotem czeka mnóstwo ludzi na nasze stanowisko, więc mamy bezwzględnie szanować ich zdanie i robić co mówią bez narzekania.
Od lipca przyszedł nowy dyrektor finansowy (starego zdegradowali na drugiego zastępcę, co jest bardzo przykre bo to spoko facet), gość raptem kilka lat starszy ode mnie. Jak podpisywał umowę to dał warunek, że ściąga ze sobą koleżankę na stanowisko zastępcy, ona przyszła do pracy chwilę po mnie. Do tej pory to była taka cicha woda, ale widzę, że odkąd przyszedł ten jej kolega dyrektor to poczuła się pewniej.
Wczoraj wzięła się za lodówkę we wspólnej kuchni. Wiecznie nie było w niej miejsca, a okazało się, że dużo rzeczy było tam po terminie, jeden twarożek był wręcz czarny (wysłała nam zdjęcie 🤢). No i nie przebierając w słowach zwróciła wszystkim uwagę, żeby dbać o wspólną przestrzeń. Mam szczerą nadzieję, że niektórzy spalili się ze wstydu po tym mailu.
Osobiście widzę to jako plus, bo może ktoś w końcu weźmie się za tę firmę, zaczynając choćby od takich małych rzeczy, i doprowadzi ją do pewnych standardów. Może dzięki takim małym krokom zacznie się tu coś zmieniać na lepsze 😉 Mam nadzieję, że dojdzie też do tego, że zaczną się interesować również sprawami zawodowymi i będą coś zmieniać w tym zakresie.
Miałam tak w jednej firmie. Po trzech dniach już wyszło, że to nie jest młody dynamiczny zespół na jaki się kreowali 🤪. Do dziś żałuję, że sama szybciej nie odeszłam z tego cyrku... Przypłaciłam to jedynie zdrowiem fizycznym i psychicznym...
U nas budzik na 8, ale obudziliśmy się o 6 i później już było tylko drzemanie 😒
Wstałam se dziś o 5:20 . Budzik na 6:30 -.- zwariuje, a później chodzę nieprzytomna cały dzień -.-
Kupiłam dziś w biedrze maliny żeby ozdobić nimi torta, umyłam i się okazało że wszystkie spleśniałe 🫣🤦🤦
Mam dziś fatalnie humor, już dawno się tak okropnie nie czułam. W ogóle ostatnio bardzo rzadko odczuwam radość, martwi mnie to 😔
Napisze Ci lepszy numer - kobiety jak kobiety ale te kobiety zazwyczaj pracują w takich samych sieciowkach, wiedzą z czym to się je i jak bardzo do wku*wia osoby tam pracujące.
Pracowałam w galerii handlowej, znalazłam prawie wszystkich i widziałam, który robi taki syf
Też już pracowałam w takich firmach, ale w tej jestem od 2,5 miesiąca. I tak sobie myślę, że jeśli już się takie cyrki odwalają, to co będzie za jakiś czas...
Haha ja w takiej pracy jestem juz siedem lat kiedy juz mysle ze nic mnie nie zdziwi wydarza sie cos co jednak mnie zaskakuje