Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 223 / 2920

maktao
maktao
7.4k•2 lata temu
Szeptucha • 2 lata temu
Najgorzej to mieszkać u kogoś... Za długo już mieszkamy u szwagierki 🙄 Dziś szwagier znowu zaczął, że jacyś goście mają przyjechać i wszystko z góry trzeba posprzątać. Od roku tam nie wchodził, nagle sobie przypomniał... I, że mam ściągnąć suszarkę z praniem, bo nie wiem ludzie prania nie widzieli 🥸. Z jakieś trzy tygodnie temu szwagierkę poganiał, że ma wynieść suszarkę z patio bo jacyś inni goście przyjadą 🥴. Już się wkurzyłam bo wiecznie ma jakiś problem z tym praniem... Albo bo za dużo piorę, albo bo nie w ten dzień piorę, a to suszarka stoi nie w tym miejscu, a to drugiej nie mogę kupić bo on na dworze zamontuje - (jak tu co weekend pada i powieś pranie na dworze 🙄), a to bo nie tak piorę (bo do tej pralki można więcej wrzucić, wrzucę jedną parę skarpet więcej to się pierze trzy godziny 🥴) ... Z głową coś trzeba mieć żeby komuś przeszkadzała tak trywialna rzecz jak pranie... I mam się hamować bo jego dom 🥴 jak się nie ma innych argumentów... Do wszystkich samotnych dziewczyn mogę Was pocieszyć, że nie macie głupiej rodziny męża 🥸

Nieznany profil • 2 lata temu
Ja mieszkam z rodzicami męża i już po prostu czekam aż się wyprowadzimy na swoje (robimy wszystko żeby się udało to ogarnąć w przyszłym roku). Dziwię się, że tutaj aż tyle wytrzymałam bo aż 8 lat ale psychikę to mam totalnie zjechaną.. Teściowa to się do wszystkiego wtrąca, nie możesz pójść nawet się wy***ć żeby tego nie skomentowała, chcesz wyjść z domu to jest a gdzie jedziesz, a po co, a za ile wrócisz, przyjdzie Ci paczka to jest a co kupiłaś, kupisz sobie coś nowego to jest zazdrość i strzał do sklepu bo ona nie może być gorsza. Juz nie wspomnę o tym, że nawet do gara potrafi mi zaglądać, mamy osobne kuchnie, osobne łazienki ale co z tego jak nas nie ma w domu to ona idzie i nam grzebie po wszystkim, a jak się z nią kłóce i mówię że czegoś nie mam to ona z pyskiem wylatuje że ona lepiej wie co ja mam.. Mamy dziecko niepełnosprawne, ale nigdy na ich pomoc nie mogliśmy liczyć, już niejednokrotnie powiedzieli nam że nam nie będą dziecka bawić, ale od nas znowu oczekują pomocy.. Ogólnie mają jeszcze jednego syna, ale on się wyprowadził do swojej narzeczonej i mówi że na dobre mu to wyszło. Ale oni to nie wiem, zesrać się chcą za nim.. Tylko on i on, dom mu chcą dać a mojego męża to widzą tylko wtedy jak chcą pożyczyć hajs albo trzeba im pomóc w czymś, a tak to mają nas gdzieś.. Tak samo, ja mówię że jak się ma 2 dzieci i jeden dom to powinno być na pół a nie ze oni tylko jednemu dadzą całość bo przecież my się budujemy. Okej, ale budujemy się za swój hajs, nie dołożyli nam ani złotówki do tej budowy, działki też nam nie dali i powiedzieli ze mamy nie oczekiwać że coś od nich dostaniemy ale jak będą starzy to mamy się nimi zająć bo my jesteśmy bliżej 🤣🤣🤣. Komedia...

Niech zapomną o tym zajmowaniu się nimi. Ale to Ty będziesz wytykana palcami, że rodziców zostawiłaś XD tzn. Twój mąż.
I to jest przerażające, że rodzice sa pierwsi do gadania na dzieci, a żeby powiedziec, ile oni sami złego narobili, to nie.
Been there, done that

icecold
icecold
3.6k•2 lata temu
maya15 • 2 lata temu
Ludzka głupota mnie przeraża 🤯 wczoraj wyszliśmy z mężem i byliśmy w jednym z naszych ulubionych miejsc, staliśmy przy barze i blisko stała dziewczyna w ciąży, z rozrzewnieniem mówię do męża że nie dawno my przychodziliśmy jak byłam w ciąży i tu rozczulenie zmieniło się w szok bo dziewczyna ledwo podeszła do tego baru, wzięła piwo i je odrazu wychyliła a oprócz tego 3 shoty 🤬 ja też w ciąży wychodziłam ale brałam napoje albo moktaile, nawet bezalkoholowego piwa nie piłam bo może mieć śladowe ilości

ja pamiętam jak kiedyś mieliśmy baby shower u mnie w restauracji to przyszła Mama się tak spiła, że musieli ją wyprowadzać, bo nie mogła się na nogach utrzymać i to było jeszcze jak pracowałam w restauracji z gwiazdką Michelina, więc klientela była z wyższych sfer

unreallove
Nieznany profil
15.71k•2 lata temu
Szeptucha • 2 lata temu
Najgorzej to mieszkać u kogoś... Za długo już mieszkamy u szwagierki 🙄 Dziś szwagier znowu zaczął, że jacyś goście mają przyjechać i wszystko z góry trzeba posprzątać. Od roku tam nie wchodził, nagle sobie przypomniał... I, że mam ściągnąć suszarkę z praniem, bo nie wiem ludzie prania nie widzieli 🥸. Z jakieś trzy tygodnie temu szwagierkę poganiał, że ma wynieść suszarkę z patio bo jacyś inni goście przyjadą 🥴. Już się wkurzyłam bo wiecznie ma jakiś problem z tym praniem... Albo bo za dużo piorę, albo bo nie w ten dzień piorę, a to suszarka stoi nie w tym miejscu, a to drugiej nie mogę kupić bo on na dworze zamontuje - (jak tu co weekend pada i powieś pranie na dworze 🙄), a to bo nie tak piorę (bo do tej pralki można więcej wrzucić, wrzucę jedną parę skarpet więcej to się pierze trzy godziny 🥴) ... Z głową coś trzeba mieć żeby komuś przeszkadzała tak trywialna rzecz jak pranie... I mam się hamować bo jego dom 🥴 jak się nie ma innych argumentów... Do wszystkich samotnych dziewczyn mogę Was pocieszyć, że nie macie głupiej rodziny męża 🥸

Ja mieszkam z rodzicami męża i już po prostu czekam aż się wyprowadzimy na swoje (robimy wszystko żeby się udało to ogarnąć w przyszłym roku). Dziwię się, że tutaj aż tyle wytrzymałam bo aż 8 lat ale psychikę to mam totalnie zjechaną..
Teściowa to się do wszystkiego wtrąca, nie możesz pójść nawet się wy***ć żeby tego nie skomentowała, chcesz wyjść z domu to jest a gdzie jedziesz, a po co, a za ile wrócisz, przyjdzie Ci paczka to jest a co kupiłaś, kupisz sobie coś nowego to jest zazdrość i strzał do sklepu bo ona nie może być gorsza. Juz nie wspomnę o tym, że nawet do gara potrafi mi zaglądać, mamy osobne kuchnie, osobne łazienki ale co z tego jak nas nie ma w domu to ona idzie i nam grzebie po wszystkim, a jak się z nią kłóce i mówię że czegoś nie mam to ona z pyskiem wylatuje że ona lepiej wie co ja mam..
Mamy dziecko niepełnosprawne, ale nigdy na ich pomoc nie mogliśmy liczyć, już niejednokrotnie powiedzieli nam że nam nie będą dziecka bawić, ale od nas znowu oczekują pomocy..
Ogólnie mają jeszcze jednego syna, ale on się wyprowadził do swojej narzeczonej i mówi że na dobre mu to wyszło. Ale oni to nie wiem, zesrać się chcą za nim.. Tylko on i on, dom mu chcą dać a mojego męża to widzą tylko wtedy jak chcą pożyczyć hajs albo trzeba im pomóc w czymś, a tak to mają nas gdzieś..

Tak samo, ja mówię że jak się ma 2 dzieci i jeden dom to powinno być na pół a nie ze oni tylko jednemu dadzą całość bo przecież my się budujemy. Okej, ale budujemy się za swój hajs, nie dołożyli nam ani złotówki do tej budowy, działki też nam nie dali i powiedzieli ze mamy nie oczekiwać że coś od nich dostaniemy ale jak będą starzy to mamy się nimi zająć bo my jesteśmy bliżej 🤣🤣🤣.
Komedia...

maktao
maktao
7.4k•2 lata temu
maya15 • 2 lata temu
Ludzka głupota mnie przeraża 🤯 wczoraj wyszliśmy z mężem i byliśmy w jednym z naszych ulubionych miejsc, staliśmy przy barze i blisko stała dziewczyna w ciąży, z rozrzewnieniem mówię do męża że nie dawno my przychodziliśmy jak byłam w ciąży i tu rozczulenie zmieniło się w szok bo dziewczyna ledwo podeszła do tego baru, wzięła piwo i je odrazu wychyliła a oprócz tego 3 shoty 🤬 ja też w ciąży wychodziłam ale brałam napoje albo moktaile, nawet bezalkoholowego piwa nie piłam bo może mieć śladowe ilości

a może była po prostu gruba...
no albo głupia, tak jak mówisz...

unreallove
Nieznany profil
15.71k•2 lata temu
Kornodel • 2 lata temu
Wkurza mnie to ile wyrzucam ubranek małej. Niczym nie idzie sprac jak pobrudzi czasem , niektore raz załozy i juz sie nie nadają. Macie jakies magiczne sposoby ?

silver1916 • 2 lata temu
Też chciałabym poznać magiczny sposób... Moje dziecko często po jednym założeniu ubranka tak się pobrudzi że ciuszki wyglądają tragicznie.

Mam to samo, zwłaszcza jak ubiorę jej coś nowego, pójdzie do przedszkola i już nadaje się to do kosza..

maya15
maya15
1.11k•2 lata temu

Ludzka głupota mnie przeraża 🤯 wczoraj wyszliśmy z mężem i byliśmy w jednym z naszych ulubionych miejsc, staliśmy przy barze i blisko stała dziewczyna w ciąży, z rozrzewnieniem mówię do męża że nie dawno my przychodziliśmy jak byłam w ciąży i tu rozczulenie zmieniło się w szok bo dziewczyna ledwo podeszła do tego baru, wzięła piwo i je odrazu wychyliła a oprócz tego 3 shoty 🤬 ja też w ciąży wychodziłam ale brałam napoje albo moktaile, nawet bezalkoholowego piwa nie piłam bo może mieć śladowe ilości

maktao
maktao
7.4k•2 lata temu
eveliina96 • 2 lata temu
*** Odpowiedź została usunięta. ***

Bratowa mieszka na wsi i denerwuje ją wyjąca krowa? Jak mi przeszkadzała to się wyprowadziłam do miasta 🤡
To typ czlowieka, któremu będzie wszystko przeszkadzać, a jak nic nie będzie przeszkadzać, to sobie coś wymyśli

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•2 lata temu
Szeptucha • 2 lata temu
Najgorzej to mieszkać u kogoś... Za długo już mieszkamy u szwagierki 🙄 Dziś szwagier znowu zaczął, że jacyś goście mają przyjechać i wszystko z góry trzeba posprzątać. Od roku tam nie wchodził, nagle sobie przypomniał... I, że mam ściągnąć suszarkę z praniem, bo nie wiem ludzie prania nie widzieli 🥸. Z jakieś trzy tygodnie temu szwagierkę poganiał, że ma wynieść suszarkę z patio bo jacyś inni goście przyjadą 🥴. Już się wkurzyłam bo wiecznie ma jakiś problem z tym praniem... Albo bo za dużo piorę, albo bo nie w ten dzień piorę, a to suszarka stoi nie w tym miejscu, a to drugiej nie mogę kupić bo on na dworze zamontuje - (jak tu co weekend pada i powieś pranie na dworze 🙄), a to bo nie tak piorę (bo do tej pralki można więcej wrzucić, wrzucę jedną parę skarpet więcej to się pierze trzy godziny 🥴) ... Z głową coś trzeba mieć żeby komuś przeszkadzała tak trywialna rzecz jak pranie... I mam się hamować bo jego dom 🥴 jak się nie ma innych argumentów... Do wszystkich samotnych dziewczyn mogę Was pocieszyć, że nie macie głupiej rodziny męża 🥸

maktao • 2 lata temu
Ja mam mędrkującą się rodzinę nie-męża 🙈 ale on sam by nigdy nie poszedł już mieszkać do matki na przykład 🤡😂

Szeptucha • 2 lata temu
Mąż twierdził, że z nimi się fajnie mieszka 🙄 chyba mamy inne pojęcie o rzeczach fajnych... Z moją mamą też bym już mieszkać nie chciała 😅, aczkolwiek po tym co wiem o mieszkaniu z rodziną męża to już bym wolała z mamą...

eveliina96 • 2 lata temu
*** Odpowiedź została usunięta. ***

Szeptucha • 2 lata temu
Oby w końcu udało nam się wyprowadzić na swoje 🙏🙏🙏👼👼👼

eveliina96 • 2 lata temu
*** Odpowiedź została usunięta. ***

maktao • 2 lata temu
Ślub z rolnikiem to wybór, przyjęcie go razem z dobrodziejstwem inwentarza – pochodzę ze wsi i nie znam sytuacji, w której byłby rolnik byłby panem gospodarstwa i rządził, miał swój dom. Ale zawsze jest też wybór, piszesz, że jest pole i tak, jak zaczniecie budowę to i może coś się zmieni. Perspektywa mieszkania w jednym pokoju, być może kiedyś z potomstwem, jest okrutna głównie dla Ciebie i męża, ogromny koszt psychiczny - taka sytuacje znam, dwa domy dalej na wsi. Wszystkie dzieci w jednym domu, każde miało swój pokój i w tych pokojach mieszkali ze swoimi rodzicami, jeden facet z żoną i 3!!! Dzieci, córka z niepełnosprawnym synem… syn kolejny, syn z żoną. Moi rodzice też po ślubie mieszkali u rodziców, wybudowali dom bardzo blisko nich i to jest najgorsze co można zrobić, zwłaszcza że rodzice nie traktowali swoich dzieci równo, w my jako wnuczki zawsze to odczuwałyśmy. Za to znam jeden przypadek, który daje jakąś nadzieję na normalność; sąsiedzi prawie naprzeciwko z gospodarstwem mają kilkoro dzieci, najmłodszy w końcu się ożenił i po ślubie wyprowadził do żony. Bardzo chcieli, żeby wrócił na wieś od żony, więc wyremontowali część stodoły, przeprowadzili się tam i do czasu, aż syn wybudował dom (obok ich domu), po prostu zwolnili im swój dom. I ja bardzo cenię tę rodzinę, tam wszyscy są dla siebie dobrzy i dla mnie to wzór tego, jak równo!!! Powinno się traktować wszystkie dzieci, tak btw. Nikt na nikogo nie rozsiewa plotek 😂

Też czasami się wszystko po ślubie okazuje, albo jak chwilę z kimś pomieszkasz 😅 sama bym się spodziewała, że teściowie się szybko zawiną i mieszkanie dostanę 🤣 po czasie się okazało, że mnie przeżyją...

W jednym pokoju z dziećmi to masakra... Zwłaszcza jak te dzieci zaczynają już wszystko sięgać.

I to niby naturalna rzecz zrobić sobie herbatę ale we mnie też czasami są jakieś krempacje 😅 chociaż tutaj się zdążyło, że były o to pretensje bo akurat korek od prądu strzelił bo milion rzeczy włączonych, jak jeszcze włączyłam czajnik to wyskoczył 🥸.
Albo robiłam sobie tost to wybiegł z ryjem, że ser mu śmierdzi, otwierał okno i na słowa szwagierki, że może normalnie powiedzieć to stwierdził, że "To trzeba myśleć" 🥴.

maktao
maktao
7.4k•2 lata temu
Szeptucha • 2 lata temu
Najgorzej to mieszkać u kogoś... Za długo już mieszkamy u szwagierki 🙄 Dziś szwagier znowu zaczął, że jacyś goście mają przyjechać i wszystko z góry trzeba posprzątać. Od roku tam nie wchodził, nagle sobie przypomniał... I, że mam ściągnąć suszarkę z praniem, bo nie wiem ludzie prania nie widzieli 🥸. Z jakieś trzy tygodnie temu szwagierkę poganiał, że ma wynieść suszarkę z patio bo jacyś inni goście przyjadą 🥴. Już się wkurzyłam bo wiecznie ma jakiś problem z tym praniem... Albo bo za dużo piorę, albo bo nie w ten dzień piorę, a to suszarka stoi nie w tym miejscu, a to drugiej nie mogę kupić bo on na dworze zamontuje - (jak tu co weekend pada i powieś pranie na dworze 🙄), a to bo nie tak piorę (bo do tej pralki można więcej wrzucić, wrzucę jedną parę skarpet więcej to się pierze trzy godziny 🥴) ... Z głową coś trzeba mieć żeby komuś przeszkadzała tak trywialna rzecz jak pranie... I mam się hamować bo jego dom 🥴 jak się nie ma innych argumentów... Do wszystkich samotnych dziewczyn mogę Was pocieszyć, że nie macie głupiej rodziny męża 🥸

maktao • 2 lata temu
Ja mam mędrkującą się rodzinę nie-męża 🙈 ale on sam by nigdy nie poszedł już mieszkać do matki na przykład 🤡😂

Szeptucha • 2 lata temu
Mąż twierdził, że z nimi się fajnie mieszka 🙄 chyba mamy inne pojęcie o rzeczach fajnych... Z moją mamą też bym już mieszkać nie chciała 😅, aczkolwiek po tym co wiem o mieszkaniu z rodziną męża to już bym wolała z mamą...

eveliina96 • 2 lata temu
*** Odpowiedź została usunięta. ***

Szeptucha • 2 lata temu
Oby w końcu udało nam się wyprowadzić na swoje 🙏🙏🙏👼👼👼

eveliina96 • 2 lata temu
*** Odpowiedź została usunięta. ***

Ślub z rolnikiem to wybór, przyjęcie go razem z dobrodziejstwem inwentarza – pochodzę ze wsi i nie znam sytuacji, w której byłby rolnik byłby panem gospodarstwa i rządził, miał swój dom. Ale zawsze jest też wybór, piszesz, że jest pole i tak, jak zaczniecie budowę to i może coś się zmieni. Perspektywa mieszkania w jednym pokoju, być może kiedyś z potomstwem, jest okrutna głównie dla Ciebie i męża, ogromny koszt psychiczny - taka sytuacje znam, dwa domy dalej na wsi. Wszystkie dzieci w jednym domu, każde miało swój pokój i w tych pokojach mieszkali ze swoimi rodzicami, jeden facet z żoną i 3!!! Dzieci, córka z niepełnosprawnym synem… syn kolejny, syn z żoną.
Moi rodzice też po ślubie mieszkali u rodziców, wybudowali dom bardzo blisko nich i to jest najgorsze co można zrobić, zwłaszcza że rodzice nie traktowali swoich dzieci równo, w my jako wnuczki zawsze to odczuwałyśmy.

Za to znam jeden przypadek, który daje jakąś nadzieję na normalność; sąsiedzi prawie naprzeciwko z gospodarstwem mają kilkoro dzieci, najmłodszy w końcu się ożenił i po ślubie wyprowadził do żony. Bardzo chcieli, żeby wrócił na wieś od żony, więc wyremontowali część stodoły, przeprowadzili się tam i do czasu, aż syn wybudował dom (obok ich domu), po prostu zwolnili im swój dom. I ja bardzo cenię tę rodzinę, tam wszyscy są dla siebie dobrzy i dla mnie to wzór tego, jak równo!!! Powinno się traktować wszystkie dzieci, tak btw. Nikt na nikogo nie rozsiewa plotek 😂

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•2 lata temu
Szeptucha • 2 lata temu
Najgorzej to mieszkać u kogoś... Za długo już mieszkamy u szwagierki 🙄 Dziś szwagier znowu zaczął, że jacyś goście mają przyjechać i wszystko z góry trzeba posprzątać. Od roku tam nie wchodził, nagle sobie przypomniał... I, że mam ściągnąć suszarkę z praniem, bo nie wiem ludzie prania nie widzieli 🥸. Z jakieś trzy tygodnie temu szwagierkę poganiał, że ma wynieść suszarkę z patio bo jacyś inni goście przyjadą 🥴. Już się wkurzyłam bo wiecznie ma jakiś problem z tym praniem... Albo bo za dużo piorę, albo bo nie w ten dzień piorę, a to suszarka stoi nie w tym miejscu, a to drugiej nie mogę kupić bo on na dworze zamontuje - (jak tu co weekend pada i powieś pranie na dworze 🙄), a to bo nie tak piorę (bo do tej pralki można więcej wrzucić, wrzucę jedną parę skarpet więcej to się pierze trzy godziny 🥴) ... Z głową coś trzeba mieć żeby komuś przeszkadzała tak trywialna rzecz jak pranie... I mam się hamować bo jego dom 🥴 jak się nie ma innych argumentów... Do wszystkich samotnych dziewczyn mogę Was pocieszyć, że nie macie głupiej rodziny męża 🥸

maktao • 2 lata temu
Ja mam mędrkującą się rodzinę nie-męża 🙈 ale on sam by nigdy nie poszedł już mieszkać do matki na przykład 🤡😂

Szeptucha • 2 lata temu
Mąż twierdził, że z nimi się fajnie mieszka 🙄 chyba mamy inne pojęcie o rzeczach fajnych... Z moją mamą też bym już mieszkać nie chciała 😅, aczkolwiek po tym co wiem o mieszkaniu z rodziną męża to już bym wolała z mamą...

eveliina96 • 2 lata temu
*** Odpowiedź została usunięta. ***

Oby w końcu udało nam się wyprowadzić na swoje 🙏🙏🙏👼👼👼

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•2 lata temu
Kornodel • 2 lata temu
Wkurza mnie to ile wyrzucam ubranek małej. Niczym nie idzie sprac jak pobrudzi czasem , niektore raz załozy i juz sie nie nadają. Macie jakies magiczne sposoby ?

Kiedyś widziałam taki tip, żeby polać plamy wrzątkiem, ale to działa tylko wtedy, gdy poleje się świeże plamy. Np maluch wybrudzi się jedzonkiem, ściągamy od razu ubranko i polewamy wrzątkiem. Pokazywała to chyba u siebie na story Zuzia Lamakeupebella na przykładzie jagód. Na stare plamy tak jak już dziewczyny pisały, mydełko galasowe i słońce.

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•2 lata temu
Szeptucha • 2 lata temu
Najgorzej to mieszkać u kogoś... Za długo już mieszkamy u szwagierki 🙄 Dziś szwagier znowu zaczął, że jacyś goście mają przyjechać i wszystko z góry trzeba posprzątać. Od roku tam nie wchodził, nagle sobie przypomniał... I, że mam ściągnąć suszarkę z praniem, bo nie wiem ludzie prania nie widzieli 🥸. Z jakieś trzy tygodnie temu szwagierkę poganiał, że ma wynieść suszarkę z patio bo jacyś inni goście przyjadą 🥴. Już się wkurzyłam bo wiecznie ma jakiś problem z tym praniem... Albo bo za dużo piorę, albo bo nie w ten dzień piorę, a to suszarka stoi nie w tym miejscu, a to drugiej nie mogę kupić bo on na dworze zamontuje - (jak tu co weekend pada i powieś pranie na dworze 🙄), a to bo nie tak piorę (bo do tej pralki można więcej wrzucić, wrzucę jedną parę skarpet więcej to się pierze trzy godziny 🥴) ... Z głową coś trzeba mieć żeby komuś przeszkadzała tak trywialna rzecz jak pranie... I mam się hamować bo jego dom 🥴 jak się nie ma innych argumentów... Do wszystkich samotnych dziewczyn mogę Was pocieszyć, że nie macie głupiej rodziny męża 🥸

maktao • 2 lata temu
Ja mam mędrkującą się rodzinę nie-męża 🙈 ale on sam by nigdy nie poszedł już mieszkać do matki na przykład 🤡😂

Mąż twierdził, że z nimi się fajnie mieszka 🙄 chyba mamy inne pojęcie o rzeczach fajnych...

Z moją mamą też bym już mieszkać nie chciała 😅, aczkolwiek po tym co wiem o mieszkaniu z rodziną męża to już bym wolała z mamą...

NowWhat
NowWhat
8.04k•2 lata temu

Przyjechaliśmy na festiwal w okolicy, parkowaliśmy 10 minut, bo wszystko zajęte. Zdążyliśmy wyjść z samochodu i przejść się kawałek - burza i ulewa 🤬


EDIT. Teraz czekamy w samochodzie, aż K. dojrzeje do decyzji, żeby wrócić do domu. Wciąż ma nadzieję, że przestanie padać i dołączymy do znajomych.

maktao
maktao
7.4k•2 lata temu

Weszłam w chmurki, a tam chmurki z 0 kryształków wiszące już 38 minut 🤡

maktao
maktao
7.4k•2 lata temu
Szeptucha • 2 lata temu
Najgorzej to mieszkać u kogoś... Za długo już mieszkamy u szwagierki 🙄 Dziś szwagier znowu zaczął, że jacyś goście mają przyjechać i wszystko z góry trzeba posprzątać. Od roku tam nie wchodził, nagle sobie przypomniał... I, że mam ściągnąć suszarkę z praniem, bo nie wiem ludzie prania nie widzieli 🥸. Z jakieś trzy tygodnie temu szwagierkę poganiał, że ma wynieść suszarkę z patio bo jacyś inni goście przyjadą 🥴. Już się wkurzyłam bo wiecznie ma jakiś problem z tym praniem... Albo bo za dużo piorę, albo bo nie w ten dzień piorę, a to suszarka stoi nie w tym miejscu, a to drugiej nie mogę kupić bo on na dworze zamontuje - (jak tu co weekend pada i powieś pranie na dworze 🙄), a to bo nie tak piorę (bo do tej pralki można więcej wrzucić, wrzucę jedną parę skarpet więcej to się pierze trzy godziny 🥴) ... Z głową coś trzeba mieć żeby komuś przeszkadzała tak trywialna rzecz jak pranie... I mam się hamować bo jego dom 🥴 jak się nie ma innych argumentów... Do wszystkich samotnych dziewczyn mogę Was pocieszyć, że nie macie głupiej rodziny męża 🥸

Ja mam mędrkującą się rodzinę nie-męża 🙈 ale on sam by nigdy nie poszedł już mieszkać do matki na przykład 🤡😂

maktao
maktao
7.4k•2 lata temu
Kornodel • 2 lata temu
Wkurza mnie to ile wyrzucam ubranek małej. Niczym nie idzie sprac jak pobrudzi czasem , niektore raz załozy i juz sie nie nadają. Macie jakies magiczne sposoby ?

maktao • 2 lata temu
Mydełko galasowe - 5 zł w action, a dokladnie to samo mydło w rossmannie 12 zł bodajże. Naprawdę super sobie radzi. No i wiadomo że trzeba mieć podstawowe pojęcie co jak traktować, np. krew zimna a nie ciepła woda. Zapieram mydełkiem i zostawiam takie zaprane czasem nawet na całą noc zanim wrzucę do pralki z resztą prania

monikove • 2 lata temu
O tak! Uwielbiam mydełko galasowe.Kupiłam raz z głupia i okazało się, że radzi sobie z naprawdę trudnymi plamami.Ostatnio nim bluzkę uratowałam 😁

Kornodel • 2 lata temu
Musze sprobowac bo przetestowałam chyba wszystkie odplamiacze i nic nie działa , a na taką "suchą" starą plame tez pomoze? Pare ubranek zostawiłam z nadzieją ze kiedys znajde cos co to pospiera bo ciezko bylo sie rozstac 🙆

Próbuj, ja i takie zapierałam, bo np. myślałam że normalnie sobie kapsułka poradzi z plamą, wyjmuje a tam dalej plama więc już taka wysuszona sukienkę zapralam mydłem i zeszło 😻

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•2 lata temu
Kornodel • 2 lata temu
Wkurza mnie to ile wyrzucam ubranek małej. Niczym nie idzie sprac jak pobrudzi czasem , niektore raz załozy i juz sie nie nadają. Macie jakies magiczne sposoby ?

Polecam spróbować mydłem Galasowym ( dostaniesz w Action, Rossman ) ewentualnie meglio to żółte, tradycyjne również pomaga mi na plamy i nie jestem pewna ale chyba jest właśnie na mydle galasowym


Widzę, że dziewczyny już pisały 😅

kkosarska
kkosarska
11.09k•2 lata temu

Zbiera się na burzę…

Kornodel
Kornodel
363•2 lata temu
Kornodel • 2 lata temu
Wkurza mnie to ile wyrzucam ubranek małej. Niczym nie idzie sprac jak pobrudzi czasem , niektore raz załozy i juz sie nie nadają. Macie jakies magiczne sposoby ?

maktao • 2 lata temu
Mydełko galasowe - 5 zł w action, a dokladnie to samo mydło w rossmannie 12 zł bodajże. Naprawdę super sobie radzi. No i wiadomo że trzeba mieć podstawowe pojęcie co jak traktować, np. krew zimna a nie ciepła woda. Zapieram mydełkiem i zostawiam takie zaprane czasem nawet na całą noc zanim wrzucę do pralki z resztą prania

monikove • 2 lata temu
O tak! Uwielbiam mydełko galasowe.Kupiłam raz z głupia i okazało się, że radzi sobie z naprawdę trudnymi plamami.Ostatnio nim bluzkę uratowałam 😁

Musze sprobowac bo przetestowałam chyba wszystkie odplamiacze i nic nie działa , a na taką "suchą" starą plame tez pomoze? Pare ubranek zostawiłam z nadzieją ze kiedys znajde cos co to pospiera bo ciezko bylo sie rozstac 🙆

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•2 lata temu

Najgorzej to mieszkać u kogoś... Za długo już mieszkamy u szwagierki 🙄

Dziś szwagier znowu zaczął, że jacyś goście mają przyjechać i wszystko z góry trzeba posprzątać. Od roku tam nie wchodził, nagle sobie przypomniał... I, że mam ściągnąć suszarkę z praniem, bo nie wiem ludzie prania nie widzieli 🥸.

Z jakieś trzy tygodnie temu szwagierkę poganiał, że ma wynieść suszarkę z patio bo jacyś inni goście przyjadą 🥴.

Już się wkurzyłam bo wiecznie ma jakiś problem z tym praniem... Albo bo za dużo piorę, albo bo nie w ten dzień piorę, a to suszarka stoi nie w tym miejscu, a to drugiej nie mogę kupić bo on na dworze zamontuje - (jak tu co weekend pada i powieś pranie na dworze 🙄), a to bo nie tak piorę (bo do tej pralki można więcej wrzucić, wrzucę jedną parę skarpet więcej to się pierze trzy godziny 🥴) ... Z głową coś trzeba mieć żeby komuś przeszkadzała tak trywialna rzecz jak pranie...

I mam się hamować bo jego dom 🥴 jak się nie ma innych argumentów...

Do wszystkich samotnych dziewczyn mogę Was pocieszyć, że nie macie głupiej rodziny męża 🥸

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.