Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2060 / 2919
Nie mam totalnie weny do życia... Jestem mi trochę smutno, bo miałam spędzić święta z babcią i dziadkiem, tak jak dawniej, a teraz nawet nie mogę do nich pojechać. ;/
To też nie tak (przynajmniej u mnie), że to jedyne określenie jakim się do niego zwracam. Chociaż ja miałam duży problem z takimi czułymi słówkami, bo na początku wszystko mi się kojarzyło z moim byłym i tak, jak się zwracałam do niego, do Szymona nigdy nie powiem. Więc jest Starym, chociaż częściej mówię po prostu po imieniu czy Kochanie.
Hejtuję samą siebie, ostatnio coraz częściej robię takie głupie błędy ortograficzne. Teraz napisałam mówię przez 'u'.
Ja też. To określenie jest wg mnie po prostu niemiłe i brzydkie. Jest tyle innych ciepłych i ładnych określeń.
Tez nigdy tak nie powiedziałam do swojego faceta i do taty . Jakoś nie mogłabym tak 😊
Mamy 130km, więc trochę jest.
No też mam nadzieję, że będzie dobrze. W sumie dalej mam na niego focha, ale musiałam do niego napisać, bo sprzedałam coś na allegro i niestety on musi wysłać, bo większość co sprzedaje mam jednak u nas w domu. No a przeważnie nasze godzenie się następuje po "służbowym" pisaniu.
dzięki
Wyszłam teraz na dwór i musiałam podejść do drewutki i ustac na deske z gwoździem ehhh jak co roku na jakiś gwóźdź wejdę
Nie wyobrażam sobie, żeby mój facet mówił do mnie "mamusiu, mamo, mami" itp. Według mnie to brzmi jak jakieś upośledzenie, chora fantazja/fetysz, ale na pewno nie słodko
Edit: coś innego w sytuacji jeśli ma się dzieci i chce się je nauczyć, aby do rodziców mówiły mama i tata a nie po imieniu, jak cała reszta się zwraca.
Jak miałam chłopaka rok starszego, to też mówiliśmy do siebie różnie.. Ja do niego stary, on do mnie "mamusiu" albo "mami" - nikt do mnie bardziej słodko nie mówił, mając na uwadze to, że mam być matka jego dzieci. Well, it didn't work out.
Moi rodzice s to się na siebie obrażają jak jedno do drugiego powie "stara" czy "stary" i ja takiego obrażania nie chce, dlatego staram się po prostu zrobić melioracje tego wyrazu w moim środowisku
Nigdy nie powiedziałabym stary do faceta ani do taty tym bardziej . Jakoś mi to nie leży zupełnie Ja do swojego faceta mówię po imieniu albo mr. Waterford
Tego bym się nie spodziewała, ale w takim wypadku jednak dobrze, że okazały się być tylko bardzo złosliwymi ósemkami.
Ja mówię mój stary albo dziadu 😂 tata za to to tata, zawsze i wszędzie 😂🥰
Zastanawiam się o kim mówisz "stary" @kngslk bo ja tak piszę o swoim facecie i w pewnym momencie, gdy o nim pisałam w wątku o koronawirusie, to ktoś mi poprawił komentarz na "Tata" dużą literą Chyba nie pomyliłabym sama taty z moim facetem, tym bardziej że komentarz dotyczył pracy mojego faceta, a nie mojego taty... Na tatę nigdy nie mówię "stary" dla odmiany.
Przesyłam Ci pozdrowienia, trzymaj się, bedzie jeszcze dobrze. myślę, że kazda z nas ma ostatnio nie raz dzień lenia.
A o kłótnie siee nie martw, pewnie to nic poważnego i zaraz bedzie wszystko tak jak zawsze
Ile macie od siebie kilometrów?
Ja swojego chłopaka nie widzialam juz chyba z miesiąc, bo były u mnie takie sytuacje, że musialam zostac w domu. Ehh szkoda gadać. A teraz sama jestem na zwolnieniu dwa tyg i zaś muszę przejść kwarantannę i nie moge się z nim spotkac, a bardziej chyba tęsknię za jego rodzinką niż za nim samym hehhe
Bedzie dobrze trzymam kciuki
Może to marne pocieszenie, ale trzeba mieć nadzieję, a ja nie mam złych intencji
Jejku współczuję... Mi przez tą całą sytuacje opóźnił sie tremin usunięcia drugiej 8... Nie wiem kiedy to nastąpi a już miałabym to za sobą
Masz racje bo wiele osób musi je usuwać, nie wiem po co nam one 🙈😂 Niestety, często sa przyczyną różnych dolegliwiosci . Ja się o tym przekonałam na własnej skórze.
No i więcej nich szkód niż pożytku 😕 nie wiedziałam, że aż takie coś mogą powodowac, ale dobrze, że zniosłaś to tak dobrze!