Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2059 / 2919
Jezuu babka z negocjacji postanowiła wymyślić pracę w grupach podczas tej epidemii i oczywiście już pojawiają się pierwsze problemy z podziałem tematów, bo nie mamy się jak wspólnie skonsultować
Strasznie się zapuściłam przez to siedzenie w domu . Ciagle coś jem , mało ruchu , przytyłam już pare kg
Ja tez raczej mówię po imieniu , mężu , nieraz , ale to raz na rok się zdarza kochanie , ale to jak coś chce 😀 Moja koleżanka z mężem za to cały czas mówią kochanie , kotku , misiu . Wiadomo każdy mówi jak chce , ale mnie to bawi trochę , za słodkie to jest dla mnie
Ja do swojego mówię per "Mateuszu" albo mężu". Ale u nas też to nie idzie w drugą, przesadną stronę. Nigdy do niego nie powiedziałam Żabciu, Misiu czy Pysiulku. To jest słodkie do porzygu
Mój by chyba się wkurzył jakbym do niego powiedziała "stary chodź tu". 🤣
Za to moi rodzice od kąd pamietam zawsze mówili do siebie "mama" i "tata" aby nas przyzwyczaić, ale jak juz byliśmy starsi i kumaci to dziwnie to wyglądało. Teraz mówią do siebie "babka" i "dziadek" żeby wnuków przyzwyczaić, zawsze jak to slysze to smiesznie to brzmi. Ahha. 🤣
Mój facet dziś zostawił 4500 zł u adwokata.
Będzie też musiał doplacić 1300 zł do mieszkania, bo okazało się, że jest o niecałe 0,5 m kwadratowego większe niż zakładano w projekcie.
U mnie Stara/Stary by nie przeszło. Mam jakieś uprzedzenia do tych określeń, bardzo mi się nie podobają i zawsze czuję się dziwnie, kiedy moja przyjaciółka i jej mąż tak do siebie mówią. I to też nie jest tak, że zwracam się do swojego chłopaka tylko słodkimi formułkami, bo potrafimy się też w żartach "wyzwać", oczywiście wszystko w pewnych granicach. Nie znoszę określ stary/stara i młoda/młody
Takich problemów ze skórą jak teraz to jeszcze nie miałam. Zawsze mocno dbam o nawilżanie, bo od lat mam z tym problemy. W liceum było tak źle, że jak się drapałam to sucha skóra po prostu się sypała. Teraz od kilku tygodni mam problem z suchymi przedramionami (tylko w niektórych miejscach). Regularnie robiłam peeling, smarowałam maścią z wit. A i panthenolem (balsamy nie dawały rady). Pomagało na chwilę, po kilku godzinach było to samo ;/ Teraz suchość przenosi się na inne części ciała (nogi, plecy, pośladki) i do tego doszło swędzenie. O ile w dzień jestem w stanie powstrzymać się od drapania, to przez sen tak ryję skórę, że mam już ranki 😭 Nie zaczęłam używać żadnego nowego kosmetyku, nie zmieniłam płynu do płukania... Nie mam pojęcia, co się dzieje, ale zaczynam wymiękać ;/
Miałam dzisiaj zacząć wyzwanie 30 dniowe z Kołakowska i oczywiście okresu dostałam i muszę je przełożyć na czwartek 😕
Może akurat Twoja skóra dziś nie ma humoru.
Czasem też uczulenia na produkty wychodzą po dłuższym ich stosowaniu...
nie używam peelingu, buzia świeża rano, tylko umyta i spryskana hydrolatem tym co zawsze
Może była już podrażniona peelingiem albo jakimś innym kosmetykiem i stąd reakcja?
Pierwszy raz odkąd mam DC moja aktywność ze średniej to 65% 😭 i na razie chyba to się nie zmieni, aż mi tak dziwnie bez robienia zdjęć kosmetykom i bez pisania częstego na forum 😥
zrobiłam sobie maseczkę i tak mnie podrażniła, że mam całą czerwoną buzię co śmieszne, jestem w 3/4 tubki i wcześniej nie miałam takiej reakcji
Też jest w tym trochę prawdy, że przez wspomnienia wypiera się czułe słówka i dla nowej osoby w życiu zostawia się to najmniej "zjechane", a jednak w ostatecznym rozrachunku okazuje się, że jest najbardziej czułe.
@aporanek Dla mnie to było w żartach Ale nie wiem, jak dla niego, i po tym co napisałaś, bałabym się o to zapytać