Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 197 / 2920
Ja mieszkam we Wrocławiu też. Siedzę lekko jak na szpilkach... Zwłaszcza, że mieszkanie które kupiłam i jest w budowie jest blisko jednej z rzek
Widzialam, ze poziom wody już przekroczył ten z 97 roku… to jest straszne, trzymajcie się tam mocno dziewczyny 😭
Cieszmy się, że jesteśmy cali i zdrowi. To są tylko rzeczy nabyte. Staram się tak to sobie tłumaczyć by się z kupy nie rozpaść. Ktoś powie to tylko piwnica ale dla mnie to jest aż piwnica. Pracowaliśmy na ten dom 8 lat, trzy tygodnie do przeprowadzki a tu taka akcja... Nic najwyraźniej tak musiało być. Dziewczyny najważniejsze, że jesteśmy całe i zdrowe! Rzeczy można kupić, dom odbudować ale zdrowie i życie mamy jedno! Jakoś musimy to przetrwać!
Współczuję moich sąsiadów tak właśnie zalało, woda na wysokość 2 metrów. U mnie tak wybiło w garażu i obok domu. Wody gdzieniegdzie wokół domu po kostki ale nie ma tragedii.
Bardzo mi przykro 😔 współczuję dla mnie to nie do wyobrażenia bo my na wyżynie, nigdy nie widziałam takiej ilości wody jak pokazują na zdjęciach i filmikach 😭😭 w jak prognoza pogody? Mam nadzieję, że przestanie padać...
Nas i mojego nowego domu (do którego nawet się jeszcze nie wprowadziłam) nie oszczędziło. Nie psiocze bo wielkich szkód nie zrobiło w samym domu ale w całej piwnicy mieliśmy 15 cm wody. Trysła jak Fontanna... Najlepsze jest to, że o 21 przygotowywałam framugi okien pod malowanie. Było sucho jak sprawdzałam piwnice. O 23 mąż poszedł skontrolować, mówił że sucho, poszedł na górę zobaczyć gdzie się woda zbiera i w momencie przyszło ciśnienie z pól. Fontanna w piwnicy, woda wylewająca się przez drenaż, który nie był w stanie poradzić sobie z ciśnieniem wody. Cała wylewka jest popękana, chodzi się jak po łóżku wodnym. Nie wiem co z instalacją bo na razie wszystko działa. O 8 wylewka wróciła na swoje miejsce ale szkody są niestety duże. Wylewka, meble (co prawda stare ale miałam tam pochowane rzeczy), warzywa na zimę zalane, płytki, rowery, nowe drzwi... Wszystko....
We Wrocławiu jest moje rodzeństwo, dalsza rodzina, też się martwię u nas mówią że wszystko dojdzie do Wrocławia, tak jak w 97
Podobno Wrocław bezpieczny, jednak widzę Kłodzko i inne miejscowości i jakoś nie wiem czemu się martwię o Wro...
Ty też się trzymaj ❤️ straszne to jest, ja dzisiaj cały dzień płaczę. Najgorsze że miało przestać padać a dalej leje z pobliskich tam i zapor zaczynają spuszczać wodę, obserwujemy cały czas na bieżąco ale znowu idzie noc, tego boję się najbardziej. No i straszą że idzie do nas fala z Czech
Nie mogę na to patrzeć 😢 nie wiem czy wyłączyć wiadomości i się nie dołować bo nie ma jak pomóc czy patrzeć i wiedzieć co się dzieje..
Trzymaj się kochana, mam nadzieję że do Was ta woda nie dojdzie. Ja widziałam akcje ratowniczą jak wyciągali starszego pana dachem a on tak strasznie płakał widząc że traci dorobek życia 😭😭 na żywo to wszytko jeszcze strasznie. Całe Kłodzko pod wodą jest, znajomi nie mają już do czego wracać, nawet ciężarówki są pod wodą
Do Wrocławia to wszystko dojdzie za dzień/ dwa
Właśnie pojechali strażacy z łódkami,
ewakuują ludzi z miejscowości obok. Coraz gorzej to wygląda
U moich rodziców na szczęście jest spokój, ale jak patrzę na Kłodzko to po prostu łzy się same w oczach zbierają. Wrocław już też widzę zaczyna ewakuację powoli
Współczuję! Trzymajcie się mocno! Z 2 czy 3 lata temu, gdy była powódź w Niemczech, zalało moją ciocie. Co prawda mieszkanie się uchowalo, bo mieszka wyżej, ale piwnica zalana po sufit, a auto odpłynęło z nurtem... Moi rodzice, gdy sytuacja się uspokoiła, jechali pomagać przy oczyszczaniu. Niestety, to są sytuacje, w których niewiele da się ostatecznie zrobić i bezsilność jest najgorsza. Mam nadzieję, że się uchowacie!
Chciałabym sobie na coś ponarzekać, ale patrząc na zdjęcia i filmy z niektórych miejscowości trudno jest cokolwiek napisać... Te moje problemiki są niczym, przy tragedii, która się teraz dzieje. Strasznie przykry widok, tyle domów zalanych... Dziewczyny trzymajcie sie 🥺
Straszne najgorsze jest to że nic nie możesz zrobić… ja siedzę i ryczę. Boję się o nas, wody jest coraz więcej. Zapowiadali że ma być najgorzej do 13/14 a jest jeszcze gorzej niż wczoraj. Poziom wody bardzo szybko się podnosi Ale znowu jak widzę tych ludzi siedzących na dachach i czekających na ratunek to serce się łamie i dziękuję że u mnie nie jest aż tak źle