Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 196 / 2920
Mam znajomych w Stroniu Śląskim i od wczoraj nie mam z nimi kontaktu...
Podobno jest to jeden wielki fejk - czytałam że Czesi nie mają żadnych zbiorników retencyjnych i nic nie będą puszczać, tak mówili w 97 tłumacząc nasze zaniedbania że to wina Czechów, a na Google Maps widać że tam nic nie ma… oczywiście woda z Czech przyjdzie ale nie ze zbiorników tylko ta co płynie i może być ciężko
Jeszcze Czechy mają puścić na Polskę to może być różnie 🙄 mama rozmawiała z ciocią to mają ze zbiorników wypuszczać wodę bo boją się że jak przyjdzie z Czech będzie jeszcze gorzej...
Prezydent już ogłosił alarm przeciwpowodziowy. Fala ma dojść w środę wieczorem, ale mówią że niższa niż w 97. Oby ale u nas tamy nie wytrzymują, jest gorzej niż w 97 i to wszystko pójdzie na Wrocław
Nie ma rady. Jednego dnia przy 15 spadnie, drugiego utrzyma się na 100 🤷 pierwszy spadł mi zaraz po 200, kolejne zbierałam po 100, piąty spadł jak chciałam kliknąć 30
Jak ten worek tak spada przy 60 czy 80 i 90 to się zastanawiam jak niektóre z Was to robią, że zbieracie całą planszę - rada?
Rano lało jak diabli, na kapało mi w pokoju. W sobotę psy pływały. Teraz widzę, że się błyska, oby minęło bokiem
Też mam takie wrażenie 😢 wtedy też miało nie dojść.. a teraz jest jeszcze gorzej…
U mnie w mieście każdy mówi, że do Wrocławia to ponoć wszystko dojdzie tak jak w 97 roku tylko we wtorek lub środę. Mój brat już się przygotował w razie czego
Wszystkim, którzy ucierpieli z powodu powodzi życzę szybkiego powrotu do normalności. Trzymajcie się
Dokładnie tak, to jest najważniejsze. Pare ładnych lat temu nasz dom rodzinny się zawalił. To była katastrofa budowlana.
Zostaliśmy z niczym. Otrzymaliśmy ogromną pomoc od znajomych, ale było bardzo ciężko. Rodzice długo spłacali kredyty zaciągnięte na remont i meble w tamtym mieszkaniu. To było smutne, spłacać coś, czego już się fizycznie nie posiada.
Ale daliśmy rade. To tylko rzeczy. Najtrudniej rozstać się ze zdjęciami, pamiątkami, człowiek sentymentalny był zawsze. Ale najważniejsze, że wszyscy żyjemy. Rozumiem jak to jest znaleźć się w takiej sytuacji i szczerze współczuję wszystkim ludziom. Też dzisiaj siedzę cały dzień i płaczę kiedy tylko przeglądam wiadomości, jest mi okropnie przykro patrząc na to wszystko. Trzymajcie się dziewczyny
Współczuję... Moja rodzinę w tam tych stronach też zalewa bo ciocia dzwoniła i wyjść z domu nie mogą... Nawet pogrzebu nie mogą zrobić bo nie ma jak pochować jak tak leje 🙄
Lepiej się przygotować. U mnie niby byli przygotowani ale nikt się nie spodziewał że będzie aż tak źle. Miasto obok już się poddało. Prezydent ogłosił żeby strażacy wracali do domu i ratowali siebie i swój dobytek, część się ewakuuje Jelenia Góra też zalana, znajomi czekają na ewakuację. A prezydent jeszcze w czwartek po południu jeździł i mówił że wszystko mają pod kontrolą..
Jakby mało przygód było, tłumik nam się urwał w połowie drogi do domu od rodziców i musimy wracać, podmienić auto i znowu wracać do domu 🙄
Mój zarządca budynku przywiózł dziś worki koło bloku... Mówią, że Wrocław bezpieczny więc po co takie przygotowania... Jestem lekko przerażona.