Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1870 / 2920
Ostatnio wystawiłam etui na OLX, facet wziął ode mnie adres i nie przyszedł, nawet nie napisał.
Wczoraj miała taka babka przyjść po meble kuchenne, które zarezerwowała sobie tydzień temu, miała być na 18 i o 18:30 napisała mi, że właśnie jest w Leroy Merlin, że rezygnuje, bo meble nie są białe, a meble właśnie są białe 🤦♀️ nie mogła dzień iść w ciągu tego tygodnia ich obejrzeć. Specjalnie zmieniłam plany, tak się zdenerwowałam.
Ogólnie to jestem w max szkoku, bo idzie pielgrzymka... Myślałam, że w tym roku nie będzie. A tu jeden wielki tłum ludzi idzie ulica. 😮
Ludzie właśnie tacy są. Ostatnio właściciel prosił mnie żebym po pracy pokazała jakiejś dziewczynie pokój na wynajem bo jej BARDZO zależy. Akurat wtedy pracowałam do 19 a ona miała być na 19;30. Spieszyłam się bardzo, nie poszłam na zakupy żeby być w mieszkaniu szybciej i nie przyszła i też się nawet nic nie odezwała.
Mój dziadek od tygodnia leży w szpitalu i nawet nie możemy go odwiedzić bo przez wirusa nie ma odwiedzin. Do czego to doszło żeby nie móc pomóc bliskiej osobie, podać wody, odwiedzić, porozmawiać, cokolwiek... zaczynam rzygać tym całym koronawirusem
Mocno trzymam kciuki!
I moim zdaniem tak jest najlepiej! Raz mi się zdarzyło być ostatnią. Wszyscy siedzieli już wyluzowani, a ja miałam serce w gardle przez 2h i na co. Bycie pierwszym zawsze jest najlepsze!
Ja już się nie mogę doczekać, to pierwsze nasze święta na własnym, na wynajmie jakoś tak bardzo nie czułam tej atmosfery... mieliśmy choinkę, jakieś ozdoby, a teraz już się boję, że przegnę pałkę lampki będą wszędzie, jak nic
Mieliśmy podobnie ze sprzedaniem stolika kawowego. Babka miała przyjechać o 17 i nawet się nie odezwała że jej nie będzie
Ech parę dni temu babka chciała kupić ode mnie miód, podała numer telefonu. Ok, napisalam sms. I cisza. Nosz kur... Jak ktoś chce coś kupić to niech się odezwie przynajmniej że rezygnuje!
Moja siostra też zamierza iść do pracy tam gdzie ja. Dobrze mi tu, ale chyba muszę zwijać żagle i faktycznie musimy stąd uciekać. Ta rodzina mnie wykończy.
@hangled @kngslk Mój fundusz świąteczny zasilam przez cały rok i dzięki temu wiem, że nie popłynę zbyt ostro, bo mogę wydać tylko tyle, ile mam na tym koncie i koniec . To są drobne przyjemności, które poprawiają mi humor . Nie kupuje jakichś bibelotów, bo jestem praktyczna do granic możliwości i przyzwoitości . ale prezenty, papier do pakowania, jakieś drobiazgi typu typowo zimowe herbaty itd, już tak . No i światełka, dekoracje choinkowe
Hahah ja nad prezentami często myśle już od września, i powoli kupuje jak widze fajna promocję. Ale na dekoracje jeszcze dla mnie za wcześnie
Moja mama, szczególnie jakieś pierdoły, które wystawia na zewnątrz... Bo potem są 100-200% droższe.
Ale zamawia je głównie przez internet. W sklepie raczej nic jej nie kusi...
o matko i córko! i kupujesz tak aż do Świąt czy wszystko teraz a potem jak w sklepach jest święteczne szaleństwo to Ty odpoczywasz? 😄
właśnie mnie to też zastanawia, czy ktoś serio kupuje ozdoby świąteczne w sierpniu ale widocznie tak, skoro już się pojawiają
Tak zawsze z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem mają 😂 na początku lata sprzedawali wiewiórki, lisice i rzeczy na jesień