Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1767 / 2920
Też inaczej gdybym miała pracę a że jej nie mam to trochę szkoda tyle kasy zabawki 🤦
Myślę, że taka "lista życzeń" ze wskazaniem, że masz kupić wszystkie 3 zabawki są całkowicie nie na miejscu.
masakra, współczuję takiego podejścia dla niektórych to naprawdę tylko kasa się liczy...
hehe mam mam wiem jaki jest ból PO więc ciesze się chwilą póki jeszcze ją mam
Pytałam co by chciał dostać ale sądziłam, że kupię mu jedna zabawkę jak co roku i ok a tu 3 i to jeszcze niezbyt tanie...
Pytałam ostatnio czy napisali już list do mikołaja bo też nie chcem kupować na ostatnią chwilę. To mi dziś wysłała, tylko że tam są też tańsze zabawki ale jak twierdzi "już zarezerwowane" a że jestem jego chrzestną to mogę kupić droższy prezent... Kupię jedna z tych 3 zabawek bo i tak zaraz będzie się walała po kątach. Jednak zdenerwowało mnie to zachowanie...
Ale te propozycje napisała sama z siebie.... ?
Ja mam problem w drugą stronę, pytamy, co rodzice dzieci chcą i oni sami nie wiedzą.
a zapytałaś ją o jakąś sugestię, co może by chciał dostać, czy tak o sama od siebie wysłała listę życzeń???
Daj spokój, 300zł to bardzo dużo. Kup taki prezent, na jaki możesz sobie pozwolić. Mam wrażenie, że teraz dzieciaki dostają bardzo dużo na każda okazję, aż do przesady. 👎🏻
Wkurza mnie ciocia, matka mojego chrześniaka. Wie że straciłam pracę i nie wiem kiedy znaje to sobie wymyśliła prezent świąteczny za 300 zł... Wysłała 3 rzeczy i napisała że najlepiej jak bym kupiła wszystkie... Też nie chcem wydać bez sensu odłożonych pieniędzy na zabawki którymi będzie się bawił przez tydzień a późnij będą leżały w koncie...
żyje nie było całkiem bezboleśnie ale nie na tyle źle abym nie dała rady oby nie było tragedii jak znieczulenie puści
Za dwa tygodnie wracam do Polski i właśnie sobie uświadomiłam, że nazbierało mi się sporo rzeczy...
W pracy jako cały zespół jesteśmy od teraz na cenzurowanym... Bardzo mocno wtopiliśmy jedną rzecz, więc mamy bardziej uważać na to co robimy, sprawdzać się itp, żeby nie popełniać więcej błędów, plus dodatkowo będziemy kontrolowani przez lidera. I rozumiem to, ale pracy mamy tyle że chcąc wszystko robić wolno i dokładnie będziemy robić jeszcze więcej nadgodzin niż teraz
Dodatkowo dostałam dzisiaj z domu bardzo przykre wieści o bliskiej mi osobie i teraz nawet nie mogę się za nic konkretnego zabrać, ciągle o tym myślę. A miałam świętować
Gdybym nie czyściła każdej rzeczy przed wysyłka rolka (bo leżą w szafie z rożnego rodzaju rzeczami typu swetry itp i do marynarek się przyczepiają różne rzeczy) to mogłabym się wahać. No ale na próbę wyjaśnienia co się stało Pani stwierddizla ze robię z niej wariatkę....
Po pracy zrobiłam małe zakupy, wróciłam do domu, zjadłam, teraz piję herbatę i stwierdzam, że nie mam siły na nic. Nawet kryształkować chmurek ani przygotować zdjęcia do dodania chmurek. Jedynie co mi się chce to spać. 🥱😴
Jeśli jesteś na 100% pewna że z Twojej strony było okej to ja bym odpisała na komentarz, że w momencie wysyłki było okej i że może nastąpiło w transporcie lub przy odpakowaniu, dlaczego masz na tym tracić złą ocena skoro wszystko było okej.
Po 6 latach bycia na Vinted dostałam kiepski komentarz... najgorsze jest to, że kupująca kliknęła że przedmiot jest ok a w komentarzu okazało się, że na marynarce jest dziura (przy pakowaniu jej nie było, czyściłam ją rolką więc bym zauważyła). Najgorsze jest to, że kupująca nie napisała do mnie żadnej wiadomości ani nic. Napisałam pierwsza. Zapytałam o dziurę o zdjęcia. Dostałam zdjęcia i dziura to ewidentne przecięcie nożyczkami przy rozpakowywaniu przesyłki.... Pytam więc Pani w jaki sposób otwierała paczkę a ona do mnie, żebym przestała robić z niej wariatkę (myślę kurcze kobieto chce się dogadać). Więc piszę jej, że nie mam zamiaru robić z niej wariatki tylko pytam jak człowieka, że jesteśmy ludźmi i pytam dlaczego do mnie nie napisała zanim wystawiła komentarz o całym zajściu i, że na pewno znalazłybyśmy wyjście w tej sytuacji. A ona, że zaznaczyła że jest ok a wystawiła taki komentarz bo nie chce nikomu robić pod górkę. Więc piszę jej, że w takiej sytuacji powinna od razu do mnie napisać przesłać zdjęcia i już żeby nie psuć sobie opinii (choć nadal twierdzę, że marynarka była cała bo dziura którą mi wysłała jest tak duża, że ślepy by ją zauważył) oddałabym jej po prostu pieniądze.
Odczytała i nie odpisała....
I teraz nie wiem czy mam dodać sobie jakąś odpowiedź pod komentarzem tej Pani z wyjaśnieniem sytuacji (słabo to wygląda jak ktoś chce coś kupić a tu taki komentarz, choć dwa czy trzy komentarze niżej dziewczyny zachwalają rzeczy, że przychodzą czyste, pachnące, zadbane) czy zostawić to tak jak jest i czy też wystawić jej odpowiedni do sytuacji komentarz i nie polecić jej jako kupującej?
Doszłam do wniosku, że jestem beznadziejnym przypadkiem. Lubię chodzić późno spać (nawet jak jestem zmęczona to siedzę to późna) i wcześnie wstawać - nienawidzę wstawać późno. Chyba nigdy się nie wyśpię