Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1612 / 2899
Pjona, robię identycznie! bez researchu promocji w apce nie wybieram się na zakupy
Ja proponuję szczerze porozmawiać z mężem, o wszystkim. O tym jak sie czujesz, o tym, że nie masz już takiej ochoty na zbliżenia jak kiedyś i że musicie coś z tym zrobić, razem.
Jeżeli masz niską samoocenę to musisz to przepracować - spróbować sama, albo z nim. Żadna kobieta nie zasługuje na to, by siebie nie kochać. Tulę
Zgadzam się z tym co napisały już Dziewczyny.
Może trzeba sobie zadać też pytanie, czy nie masz ochoty na seks z mężem, czy w ogóle nie masz an to ochoty? A to może pozwoli znaleźć źródło. (Oczywiście nie musisz tu odpowiadać, to pytanie do samej siebie)
A może potrzebne jest jakieś urozmaicenie? Wprowadzenie do sypialni klimatu, gadżetów, gier?
ja zawsze wybieram najprostsze rozwiązania, więc chyba poleciłabym wizytę u seksuologa/terapię dla par.
No i podstawa, o ktorej dziewczyny już wspominały - czy to Twoje ogolne podejscie, czy tylko w stosunku do obecnego partnera
Liczyliśmy właśnie gaz - licznik spisujemy jak nam właściciel rozliczenie przynosi i jestem załamana. Nie dość że rząd nas dumą na własnych pieniądzach to mi wyszło w symulacji że od 7.12 do 31.12 wyjdzie mi mniej więcej tyle samo ile od 1.01 do 9.01. tragedia.
A sam gaz człowiek ile musi płacić. 😓 Chce mi się płakać normalnie.
dzieki dziewczyny za wsparcie,pojedziemy na weekend bez dzieci do Zakopanego i spróbujemy szczerze porozmawiać,bo to jest najważniejsze
Bo bylam przyzwyczajona do starego a teraz 6 osób za tłoczno dla mnie. Mała kuchnia i mało półek 😕 Jakoś będzie trzeba wytrzymać.
Cieszę się że coś się udało zdziałać! Mam nadzieję że po pierwsze sobie odpoczniecie, a po drugie wyjaśnicie wszystko i będzie tylko lepiej ❤️
A no tak jak 6 osób to faktycznie sporo. Ja byłam na domku też było nas 6 osób ale trafiłam na fajnych ludzi i nie było problemu. Dasz radę 😊
Miałam dziś w planach wielkie porządki a mam gorączkę i strasznie mi niedobrze
Miałam tak super weekend, że jak pomyślę o tym, że jutro trzeba do pracy to już wiem jak mi się nie będzie chciało. 😐
Albo mam zatrucie albo grypę jelitową. Wczorajszy dzień przy kibelku z wymiotami. Ból brzucha i jakby mi coś jeździło tragicznie. Dzisiaj trochę lepiej. Tak ciut ciut. Zjadłam coś nawet.
Ale tak posmak takiej choroby w ustach bleh