Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1613 / 2920
Haha niee, chyba pójdę na test po świętach, myślę że to dobra opcja, skoro i tak siedzę w domu. A po poniedziałku będzie 5 dni od pierwszych objawów męża, więc infekcja powinna być widoczna.
Kochany! ♥️♥️♥️ Mimo wszystko przede wszystkim zdrowych i spokojnych świąt!
Aaa, myślałam, że może to ogólny dał mu skierowanie i zapomniał o Tobie, tak jak to było na jesień w moim przypadku
U nas nie tyle pozytyw, co kwarantanna u rodziców, wszystko wyszło dzisiaj, więc przez cały dzień czułam się jak dzieckoz któremu zabrano zabawkę, bo od połowy marca cieszyłam się na te święta. Strasznie zaimponował mi mój K, bo widząc, jak płaczę przyszedł do mnie i powiedział, że wie ile dla mnie znaczy spędzanie czasu z rodziną i wie, że będzie mi przykro, że spędzam je tylko z jego rodzicami, a nie swoimi i stwierdził, że możemy sobie zrobić jutro święta we dwoje. Oczywiście się nie zgodziłam, ale ogromnie mnie zaskoczył gotowością na takie coś.
W zeszłym roku dobrowolnie zostaliśmy na święta sami, a w tym roku zmusiło nas życie...
A u Was też pozytyw czy inny problem? : ( Współczuję! Ja podeszłam do tego mega na chłodno, jutro siostra przywiezie nam żur, upiekłam babkę, która w połowie jest zakalcem - czuć wirusa w powietrzu.
Na razie czuje się w miarę okej, trochę taka grypa. Jego też nikt nie wysłal w sumie na test, robiliśmy prywatnie, bo akcja się rozgrywała w piatek popołudniu. U nich firma wysyła na testy, więc ja jeszcze o 16.40 ogarniałam mu termin badania i udało mi się na piątek na 17.00. Dlatego mnie nikt nie wysłał. Na razie prowadzę obserwację swojego stanu zdrowia - albo przesiedzę kwarantannę albo po poniedziałku zgłoszę się po skierowanie.
Przyznam szczerze, że weszłam w wątek, żeby się wyżalić, że drugi rok nie spędzę świąt ze swoją najbliższą rodziną. I dostałam pstryczka w nos, że nie ja jedna. Niemniej wyję z nerwów od 2h, bo szykowałam jedzenie i dom na jutro z wytęsknieniem, że w końcu znowu zobaczymy się we wspólnym gronie.
Zdrowia dla Was, oby mąż przeszedł szybko i łagodnie! Ciebie na testy nie wysłali? Edit. Właśnie doczytałam reszte komentarzy i już wiem swoją drogą ciekawe co w momencie, gdybyś dostała za pare dni objawy - czy puszczą Cię na test, skoro jesteś odizolowana z osobą pozytywną.
Pojawiła mi się dziś podwyższona temperatura, ból mięśni i dreszcze, oby to nie był covid 😞😞
Właśnie mnie też to zdziwiło, ale tak mnie mięsień bolał, że nie mogłam podnieść ręki do góry, mój mąż miał to samo.
Dziękuję mam nadzieję, że najgorsze już za nami
Miałam, w sobotę w tamtym tygodniu zaczęła mnie boleć ręka i miałam stan podgorączkowy, w niedzielę było ok, w poniedziałek byłam w pracy i wieczorem dostałam gorączki i tak do dzisiaj mam kaszel, tak mnie bolą zatoki, że głową przekręcić nie mogę, cały czas się pocę.
Moj mąż miał identyczne objawy, też się zaczęło od bólu ręki i stanu podgoraczkowego.
Mój teść ma kwarantanne bo miał kontakt z chorym i też mamy święta we dwoje.
U nas krążą jakieś ploteczki o przekładaniu, ale wątpię... Już przełożyli z marca.
Trzymajcie się ciepło!
Grunt, ze wracasz do zdrowia! Ja miałam zarezerwowany weekend, a w czwartek ogłosili, ze zamykaja hotele. Na szczęście zwrócili kasę w całości.
Ja właśnie wczoraj skończyłam izolację, ale narzeczony ma jeszcze tydzień kwarantanny, więc również mamy święta we dwoje.
Co najgorsze, tydzień temu mieliśmy zapłacony nocleg nad morzem na weekend i nam kasa przepadła
Współczuję
Ja na razie bez testu, bo nic mi nie jest, mam 36.6, ale zobaczymy, co to będzie...
Najgorzej, ja też miałam zaplanowane święta na wsi, a tu we wtorek mój mąż pozytywny, a w środę ja dostałam pozytywny i tak mamy izolacje 😞