Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1597 / 2920
Ta pogoda to żart. Ta wiosna to żart. Dwa dni ciepło i słonecznie, a za chwilę deszcz, śnieg i zimno. No i patrzę w pogodę i niby deszcz ma być cały tydzień. Zero energii na cokolwiek, a muszę zrobić zdjęcia ciuchów i wystawić na Vinted i Olx, bo ostatnio dostałam całą stertę. Szkoda mi wyrzucić, bo niektóre mają metki i mają wygląd, ale no nie mój rozmiar i styl
Dopadło mnie jakieś przesilenie wiosenne, nie mam na nic siły... ilość rzeczy, którą w domu mam mnie przerasta i w ogóle bez sensu... 😬😣
Sąsiad wierci od rana i mnie obudził, nie wiem o co chodzi ale codziennie od jakichś kilku miesięcy wiercą i wierca oszaleć można 🙇♀️
Ty masz przynajmniej jesień za oknem.. Ja mam kupę śniegu i to jeszcze cały czas bez przerwy sypie 🙄
Dlaczego mam jesień za oknem, a nie wiosnę? Ja rozumiem Kwiecień -plecień. Ale ja wczoraj pranie na balkonie wysuszyłam 🥺🥺🥺
Jejku nie mam na nic czasu! Tak szybko mi leci, że nim się obejrze to już jest 22... sporo na siebie wzięłam chyba, ale ja nie umiem inaczej!
Niech mnie ktoś kopnie w cztery litery co? Kompletnie nic mi się nie chce, ale jednocześnie chce mi się coś robić ale nie chce mi się ruszyć
A ja sobie ponarzekam dziś na niemieckich mechaników. Mam już ich dość. Od zeszłej jesieni jeździłam i mówiłam, że coś mi piszczy I auto słabiej hamuję to mi tarcze i klocki wymienili tylko z tyłu bo komputer mówi, że przód jest w porządku, a do wymiany mam ileś tam jeszcze tyś km. Byłam tam jeszcze dwa razy i ciągle to samo. Dziś miałam robiony przegląd i co głupia baba miała rację. Usterka jest poważna bo to przewody i inne elementy od hamulców. 😞