Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1598 / 2898
My też zbieramy na swoje i troche wrzuciłam kasy na lokate.Teraz mam zamiar oszczędzić ile się da,bo nie wyobrażam sobie życia z facetem i jego bratem, który ostatnio dał nam do zrozumienia, że nie mamy w mieszkaniu nic do powiedzenia.Ja powiedziałam dla swojego, że skoro tak,to niech się jego brat wypcha i nie gada, że będzie trzeba poddasze robić i łazienkę,bo my te kase wolimy odłożyć na swoje. Tym bardziej , że trochę na to pójdzie.
Widzę, że ceny mieszkań podobne jak w Kielcach, stare budownictwo chodzi tak po 6300 a deweloperka to już nawet 7500. Działki pod Kielcami potrafią kosztować po 120zl m2 a mi się marzy parterówka więc muszę mieć duża działkę. Wszystko idzie w górę tylko nie nasze zarobki
Trzymam kciuki o stypendium 😘
Teraz mieszkania są trasznie drugie... My z M już od dawna marzymy o własnym mieszkaniu a nawet nie da się odłożyć na wkład własny. Kokosów nie zarabiamy i wynajmujemy mieszkanie więc ciężko cokolwiek odłożyć, czasami uda się 200/300 zł na osobę ale co to jest jak wkładu własnego wymagają tyle że całe życie będziemy zbierać...
Mnie to przeraża jak ja kiedyś sama odłożę na wklad własny, bez partnera Najwyżej na starość wrócę do domu rodzinnego, jak już przejdę na emeryturę. A tak to będę wynajmować.
No zamiast na wynajem moglibyśmy odłożyć na własne mieszkanie jednak nie mamy takiej możliwości aby zamieszkać u rodziców
Sytuacja wygląda tak, że brat mojego faceta wyprowadził się 2 lata temu i ja sie wprowadziłam.Po tygodniu usłyszałam, że jego brat wraca...No i mój mówił, że ja tu mieszkam. Dla jego brata nie przeszkadzało to,bo jeździł za granicę.Jak my wyjechaliśmy zaczął robić remont i teraz ma problem, że ja tu jestem.Tak ogólnie myśli, że my z Holandii nie wrócimy,a my w maju przyjeżdżamy na wakacje i we wrześniu znowu jedziemy. Problem jest taki, że ten brat mojego sobie wymyślił, że na dwóch ogarną mieszkanie,a później mój się ze mną wyniesie,bo dobrze wie, że na swoje zbieramy. Ja już nie raz mówiłam swojemu, że on go wykorzystuję. Zamiast wpychać kasę w te mieszkanie wolę odłożyć na swoje .Tym bardziej, że wiem ile to wyniesie...
Nie.Mój facet,to imbecyl i uważa, że zanim nazbieramy na swoje trochę,to minie troche czasu, więc trochę kasy da na to mieszkanie,bo wymaga remontu,a w ruinie mieszkać nie będziemy. I tak to leci...
Czy tylko mi kasuje cały komentarz jak dodaję jakąś emotkę ? Jestem wkurzona bo piszę a kasuje mi całość i wysyła samą emotikonkę 😫
Ceny mieszkań dzisiaj to jakiś dramat. My na szczęście kupiliśmy mieszkanie ponad 2 lata temu i z tego co widzę to ceny mieszkań w ciągu ostatnich 2 lat wzrosły nawet o 70 tys.
Za to teraz boję się o stopy procentowe. Co prawda wibor od kilku lat jest mniej więcej na tym samym poziomie, a w ciągu ostatnich 20 lat spadł o jakieś 20%, ale biorąc pod uwagę dzisiejszą inflację, boję się że może pójść ostro w górę a my popłyniemy w z ratą... Jedyne co mnie pociesza to fakt że mnóstwo osób jest w takiej sytuacji i być może to będzie stało na przeszkodzi, żeby nie było podobnej akcji jak z frankowiczami. Ale to już inna bajka.
Udało mi się dostać szybszy termin do gina i już dziś idę na usg piersi, boje się 😭🙄
My też odkładamy, ale na własny dom 😁 jednak ceny tak poszły w górę, że teraz dom w stanie surowym zamkniętym w naszych okolicach to koszt 600/700tys 🤦🤦🤦. Dlatego w grę wchodzi tylko budowa, jesteśmy o tyle w dobrej sytuacji, że mamy dużą działkę która została podzielona na trzy i dwie możemy sprzedać. No i mamy jakieś oszczędności, ale nie takie żeby sobie dom postawić 🤷. I też w tym roku dostanę pieniądze za mój udział w majątku bo go sprzedaję, więc na wybudowanie domu już będzie.
Ale wiadomo że to potrwa jeszcze, a mnie męczy już takie siedzenie z teściami 🤦.
Te dziewczyny na Vinted,to naprawdę przeginają.Wystawiłam parę nowych rzeczy,albo założone z dwa razy i to za grosze.Dziewczyna piszę,czy jest opcja negocjacji... Mówię, że z 5 zł mogę zejść nie więcej.Ona do mnie, że myślała , że zejdę do połowy ceny.No to jej pisze, że opcji nie ma,bo te rzeczy kosztowały dużo więcej nie tyle za ile wystawiłam, więc zawsze może iść do sklepu,albo szukać taniej,a watpie, żeby w takim stanie za te cene znalazła. Przestałam już reagować na takie wiadomości.
Miesiąc czekałam na wizytę.
Dzisiaj telefon że lekarz zabrał wolne no cudownie !
No brzmi strasznie, ale ceny domów takie są... Mieszkań wcale nie lepsze. Znalazłam u mnie w miescie dwupoziomowe - wykonczone za 650k. Deweloperskie są w takich cenach też, albo droższe to wszystko jest chore...