Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1475 / 2920
Poszłam dzisiaj rozejrzeć się za kurtką, bo się chłodno robi, a szczególnie rano. Nie znalazłam nic Mam nadzieję, że uda mi się w sobotę pojechać do Primarka i tam coś znajdę.
o mamko! kiedyś też miałam skurcze w łydce, ale to było nic, potem mi się przerzuciły na szyję.... no to był dramat, okropny ból i to w środku nocy... teraz od długiego czasu mam już na szczęście spokój, mam nadzieję, że to nigdy nie wróci...
Temat skurczy znam aż za dobrze. Średnio raz w miesiącu mam nocne spotkanie ze skurczem. Ale dziś mnie zaskoczył i złapał rano. Bolało jako cholerna. Więc niestety wiem co czujesz 🙄
U mnie to samo, czas pędzi jak szalony, nawet nie wiem kiedy a już minął pierwszy tydzień sierpnia...
No właśnie... Liście już żółkną, rano i wieczorem jest zimno no i szybko się ściemnia... Za szybko to lato mija, a jeszcze pogoda ostatnio jest tak bardzo jesienna, że nie chce się z łóżka wstawać...
O matko, dla mnie to czarna magia, jeżeli chodzi o takie rzeczy to osobiście byłam zawsze daleko za "mudzinami" 😂
Bawi mnie trochę nowa aktualizacja Windowsa. Ja wiem, MacOS to świetny system, po studiach przerzucam się na niego (teraz bez sensu, bo musiałabym się bawić wirtualną maszyną), ale jak tylko włączyłam laptopa po nowej aktualizacji mam jedno wielkie: skądś ja to znam. Wiem, że MacOS bazuje na systemach unixowych, ale nie ma co się łudzić, że raczej projektanci bazowali na systemie od Apple, a nie np. na Linuxie.
Tak, zdecydowanie! Wczoraj już widziałam spadające liście z drzew... Ogólnie już szybciej jest ciemno i jakoś jest chłodniej
Czy tylko ja już czuję jesień w powietrzu? Mam wrażenie, że to lato tak szybko mija... Za szybko...
Ale zaczęło lać. A ja pranie na balkonie, a dziś miałam wysłać sprzedany ciuch, bo kobiece zależy żeby do wtorku doszło, a tu klops. Mam nadzieję że szybko się rozpogodzi, wyniosłe pranie z powrotem i heja.
A miało nie padać...
W czasach licealnych miałam takie skurcze nawet co drugi dzień. Aczkolwiek ból nie był aż tak okropny. Bolało, nieprzyjemne uczucie, ale do zniesienia.
Wiem, trochę bardzo lipne porównanie jednak szybciej mnie postawiło to na nogi, a tyłek przeżył
Zastrzyki mogą Ci bardziej pomóc niż magnez. Może jednak warto zamienić jedno na drugie, zastrzyki jednak się wchłaniają w większym stopniu nie które nawet w 100 % do organizmu, no i szybsze jednak dawkowanie - to również swoje robi.
Na rwę kulszową dostałam wybór, mimo iż w tyłek to wzięłam jednak zastrzyki
Współczuję. Może warto się jednak zgłosić z tym do lekarza weź teraz funkcjonuj z takimi skurczami, masakra
Współczuję skurczy - jeden jedyny raz mnie złapał i modlę się aby nigdy więcej, również dosłownie mordę darłam jak opentana, tego nie idzie nazwać inaczej. Ej, a nie masz zastrzyków przeciw zakrzepowych? Znajomy tydzień temu w weekend też się poskręcał w kostce i dostał 40 zastrzyków 😱😱😱 codziennie po jednym dawkuje i wręcz biega w tym stabilizatorze
Wiem, że to żadna nowość ale żeby Ci ludzie chociaż coś szukali w tych sieciowkach... To nie chodzą takie typowe "apacze" co zrzucają wszystko na tych swoich spacerkach z wieszaków