Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1472 / 2920
Zapaliłam dzisiaj pierwszy raz od 3 albo 4 lat. 🤯🤯🤯 Totalnie mi smakował ten papieros, ale nie czuje pociągu żeby palić więcej 🙊
Czuję się taka nie ważna w tej ciąży... 😢
Poszłam do ginekologa, okazało się, że mam bardzo wysokie ciśnienie - kazał mi iść do szpitala, z racji że to na drugą stronę przyszłam tu po 14. W poczekalni siedzę od 15... Wszystkie inne panie które przyjechały tu po mnie zostały już przyjęte przez lekarza a ja sobie czekam głodna, zmęczona i chcąca iść do toalety...
ja tearz byłam an 3 noce w Stegnie i płacilismy za pokoj 4 osobowy 200 zł
widziałam, że dużo dziewczyn tu pisało, że im anulowali rezerwację na kilka dni nad morzem, bo zadzwoniła rodzina, że przyjedzie na 2 tygodnie... dlatego odpuściłam w tym roku morze
paczałam, ale miejscowości w które celuje raczej królują na bookingu ale potem z ciekawości spojrzałam na inne miasta to nawet w Katowicach zostały ze dwa pokoje i kilka apartamentów za tysiące
mam wrażenie że Polacy oszaleli, cały bookinh wykupiony 🤣 chyba jeszcze nigdy tak nie było
Cały dzisiejszy dzień tak strasznie boli mnie głowa, bo w pracy co chwilę włączał się alarm. Nawet teraz jak zamknę oczy to słyszę przepływ krwi przez ciało.
Mnie ostatnio bardzo podłamał ten raport o klimacie, nie dawałam rady już czytać bo miałam za dużo negatywnych myśli
Hmmm moze daltoniści i analfabeci. No rozumieją słowa pisanego...
Nie powiem, mi też się zdarzy czegoś nie zauważyć mimo oglądania 10razy, ale bez przesady.
Zawsze pisze wymiary w opisie i do kazdej rzeczy mam co najmniej 1-2 pytania o wymiary.
Ostatnio sprzedawalam Crocsy, w tytule jak wół napisane „czarne crocsy”, w opisie też, 3 pytania - czy to są czarne czy może szare?
Ja też tego nie ogarniam. Ale to chyba w każdej kategorii tak jest. Ja nie wiem czy to lenistwo czy jak...
Oj kochana dzisiaj los nie sprzyjał, ale jutro na pewno wszystko będzie wypali jak trzeba
ludzie serio tak robią i ja tego nigdy nie zrozumiem... np. na vinted opisuje wady w opisie produktu, pokazuje na zdjeciach a potem dostaje widomość typu "ma jakieś wady?"
Dzwoniła kobitka, bo chciała kupić ode mnie zmywarkę. Ok, umowilysmy godzinę, ale mówię dopytać czy wie, że jest coś do wymiany. A ta mi wciska że nic nie było o tym napisane. I się rozłączyła bez słowa...
Tak ludzie czytają opisy. Masakra. I jeszcze pretensje, bo nie było w opisie. No wolne żarty.
Miałam dziś umówiona ostatnia wizytę u ginekologa - jadę sobie spokojnie tramwajem... I stanęły przez trakcje. Z cztery przystanki od miejsca docelowego. Dzwonię do męża on że jest po drodze bo miał mnie odebrać - że mnie zawiezie. Czekam, czekam... Dzwonię on że w korku utknął 🙄 zamiast mi dzwonić w coś bym może innego wsiadła to czekam jak głupia na niego bo zaraz będzie...
Dotarłam na miejsce i lekarz już nie dał rady mnie przyjąć 😥 szczęście, że jakiś inny miał jeszcze termin na jutro i do niego pojadę 🙏
Jedziemy już do domu a mąż mi mówi że dostałam mandat bo zaparkowałam w miejscu gdzie był parkometr - super, że tak oznaczony ze go w ogóle nie widać...
Ustałam tam wczoraj jak byłam na tej za*ranej poczcie 🤬
Porażka... Mam nadzieję że jutro będzie lepiej 🥴