Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1444 / 2920
Moja mama miala dzisiaj wypadek samochodowy. Na pierwszy rzut oka nic jej sie nie stalo, jednak kiedy wrocila do domu i emocje odeszly zaczal ja bolec kark i krecic sie w glowie, zawiozłam ją na SOR i siedzimy tak juz prawie 7 godzin… w tym ostatnie 4 godziny czekamy na opis rezonansu. Masakra
Nie ważne, że pierdolety. Ważne, że wiem oby jutro było lepiej, mam zebranie w szkole 🙈🤣
Nie mogę się pozbierać po dozynkach 😖 jestem śpiąca ale nie mogę usnąć, kręcę się po mieszkaniu jak cień i w ogóle jestem taka wykręcona 😕
Noooo, mam nadzieje że uporasz się z tym co masz do zrobienia byle do wieczora 😂
jeżu ja to mam dzisiaj, jakaś masakra jest. A mam tyle do zrobienia
Była taka piękna polana. A teraz nawizli gruzu Ci od remontu drogi niedaleko.
Dzwoniłam dziś do gminy zgłosić bo codziennie kopek gruzu jest coraz więcej, to facet mi próbował wcisnąć że to teren budowy (ta, z 500m od remontowanej drogi... na pewno).
Powiedział, że przekaże, ale nie wiem czy nie za szybko się rozlaczylam. Bo nie zapytał nawet o lokalizację. Ale wydawało mi się że odłożył słuchawkę.
Będę jeszcze chyba maila pisać i wyśle razem ze zdjęciami (również z koparkami i wywrotkami, które sfotografował A.).
Miałam sobie dać spokój i nie zgłaszać, a jest tego coraz więcej. Często bawią się tu dzieci samopas, a wiadomo młodzi ludzie mają głupie pomysły. Jeszcze z rowerami będą chcieli tam wjeżdżać no i co?
Mam nadzieję dobrze zrobiłam.
Podobało mi się że ta polana tu jest, a teraz ją tak oszpecili. ☹️
U mnie w sklepie spozywczym jest inpost a dpd w sklepie komputerowym, ruch dopiero w innym miescie
U mnie na szczęście nikt jeszcze nie zdążył kliknąć, ale faktycznie paczkę w ruchu miałam od początku wyłączoną, a po zmianie nazwy włączyło się samo. Zauważyłam to przypadkiem jak weszłam w ustawienia dotyczące punktów nadania, i całe szczęście że mnie tam poniosło.
Twoja koleżanka ma chociaż gadane a ten mój kolega nie potrafi się dobrze wysłowić. Ma umowę do końca października, niby nie powinnam życzyć nikomu źle ale wydaje mi się, że szef mu nie przedłuży umowy. A sam się przyznał ze z poprzedniej firmy został zwolniony a nie sam dał wypowiedzenie i chyba zaczynam rozumieć dlaczego.
Miałam zrobić dzisiaj tyle rzeczy, ale wstałam rano z tak paskudnym i dokuczliwym bólem głowy, że aż mnie mdliło. Cały dzień już miałam do d**y, bo abym się schyliła, czy ogólnie zaczęła robić coś cięższego to momentalnie ból powracał... 😡
Skad ja to znam 🧐 moja koleżanka z pracy, która robi to samo co ja, pracuje u nas już ponad 1,5 roku (nawet bliżej już 2 lat), to jest dopiero masakra. Nie ma dnia by mnie o coś nie pytała z programu, na którym pracujemy codziennie. Jestem już tym tak zmęczona, że nie raz jej tylko odburknę pod nosem. Program nie jest za specjalnie intuicyjny, ale jest dość prosty, przez prawie 2 lata to powinna go mieć w malutkim paluszku, ale jak są rzeczy, które robimy w nim rzadko, to w ogóle nie umie nawet w nie wejść! Pomijając to, że nawet z podstawami ustawy i przyznawania naszych świadczeń ma problem… ale ma taki charakter i takie gadane, że tak zakręci, że kierowniczka myśli, że ona wszystko wie. Ręce opadają. Także łączę się w bólu.
No to dziwne, że nadajemy w kiosku a nazywa się jak stacja benzynowa 😅 ale pomijając nazwę - kiosku u mnie też nie ma niestety
Wczoraj miałam mega ciężki dzień w pracy, przez 8h wstałam tylko raz od biurka na chwilę do toalety bo musiałam zrobić projekt w jeden dzień a normalnie zeszłoby mi z tydzień. I jeszcze kolega z pracy o wszystko mnie pyta, pracuje już dwa miesiące w cv napisał, że zna program i pracował na nim kilka lat a ja program pierwszy raz wiedziałam na oczy pół roku temu. Wczoraj mu w skrócie powiedziałam jak coś zrobić i poradziłam żeby otworzył inny projekt i zobaczył jak tam to jest zrobione a on wieczorem do mnie pisze, że jak mam dyżur w sobotę to on przyjdzie i mu wytłumaczę jak to się robi. Nie musi przychodzić do pracy w sobotę ale chce. Na szczęście wybiłam mu to z głowy żeby przychodził, chociaż jeden dzień bedę miała spokoju od niego. Jeszcze jakby zadawał swoje pytania konkretnie i szybko, a on opowiada wszystko na około i jeszcze kopał wczoraj w zasilacz i mi wyłączał monitor. Na koniec dnia mu pokazałam co robiłam cały dzień, żeby mu pokazać że nie mam czasu na jego pytania to mi powiedział, że on by tego w miesiąc nie zrobił. Dawno mnie tak ktoś nie denerwował. Jeszcze in jest ode mnie starszy, ma przepracowane więcej lat w branży a on pyta mnie o wszystko, o program, o rozwiązania konstrukcyjne, ostatnio zapytał mnie czy może podłączyć firmowy telefon do ładowarki. Ehh ciężki człowiek. Ale wylałam z siebie złość i jest mi lżej 😀