Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1397 / 2920
Współczuję . Prawie 3 lata siedziałam tak sama w domu... Na dodatek w obcym kraju nikogo nie znając . Wiem co czujesz 😟
To mnie z kolei dobija fakt, że ja nie mam z kim zostawić dziecka, przez co sama nie mogę pójść do pracy i to siedzenie w domu tak bardzo mnie dobija...
Mam dokładnie to samo. Praca mnie wykancza, nie mam siły ani czasu na nic. Zaraz będę miała jeszcze bardziej pod górkę - mąż idzie do pracy... Coś mi się zdaje, że córka będzie więcej przez to u babci niż w domu, a ta świadomość dobija mnie jeszcze bardziej 😭
Nie mam pojęcia Myślę, że muszę się zacząć zmuszać, żeby nie ruszać telefonu chociaż godzinę przed pójściem spać 🙈
To z jednej strony cieszę się, że nie tylko ja mam ten problem, a z drugiej - co zrobić, żeby przestać tak robić?
O matko, znam to! Najgorsze jest to, że doskonale zdaję sobie sprawę z tego co robię
Ja dezaktywowałam insta jak na razie na tydzień, bo każdy mój dzień przynajmniej z godzinę wyglądał tak, że wchodziłam na insta, sprawdzałam co nowego, wychodziłam i tak w kółko
Wczoraj przeżyłam jedno z najgorszych zatruć pokarmowych w życiu Miałam dziś wracać do Krakowa, ale żołądek dopiero powoli dochodzi do siebie, i mogę nie przeżyć czterogodzinnej podróży pociągiem
Zamiast pójść spać jak normalny człowiek to leżę z telefonem i skaczę między insta i FB 🙈 W takich chwilach zawsze przypominam sobie, dlaczego nie powinnam ruszać telefonu przed pójściem spać, a budzik ustawiać wcześniej
Ostatnio ciężko jest mi wstać z łóżka, ciężko zabrać się za cokolwiek... Muszę zmuszać się do wszystkiego 😩
Byłam dziś na ponownym kanałowym, okazało się że jeden kanał był nieruszony (nie znaleziony) no i to zapalenie mam przy korzeniu. Nic nie bolało na fotelu, niestety od ponad godziny zwijam się z bolu, wzięłam już 3tabletki i jadę do pracy na nockę. Oby to nie była straszna noc. 🤷
Żeby to nie były nocki to bym brała urlop, a tak to mi szkoda ...
A myślałam, że ja tak mammod paru dni. A widzę, że innym osobom również tak doskwiera
U mnie to samo uczucie, a do tego od kilku dni budzą mnie w nocy koszmary, po których jest mi naprawdę ciężko zasnąć, bo jestem jakaś rozdygotana
Coraz bardziej zagryzam żeby na tą moją pracę . Nie ogarniam nic w domu, nie mam na nic czasu . Idę do pracy, śpię i od nowa ....
Dziś to i ja się źle czuje. Przyszedł okres i wiadomo.. Może nie ma tragedi jak czasami ale i tak się w nocy nie wyspałam przez to😕