Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1344 / 2920
Totalnie nie czuje, ze zaraz święta. Nie czuje tego klimatu, ba nawet nie mam na nie ochoty. Wszystko mnie wkurza, drażni, dołuje...
Ten tydzień jest dla mnie fatalny, serio. Nie dość że w pracy tyle roboty, że nie wiem w co ręce włożyć to jeszcze w domu tak samo. Codziennie padam nie wiem kiedy a rano nie dam rady wstać.
W czwartek przyszła moja szafa - zła, niekompletna, no wszystko nie tak. W piatek moj tata pojechal do tego punktu, ktory realizowal moje zamowienie i po 2 godzinach pobytu na magazynie z pracownikami udalo sie skompletowac moje zamowienie. Wczoraj zaczelismy skladac, a dzisiaj skonczylismy. Brakuje 2 polek i 2 szuflad, lustro jest pobite bedzie kolejna reklamacja.
Poklocilam sie dzisiaj chyba z kazdym z kim sie dalo. Z mezem - bo zwala na mnie wszystko co wychodzi zle, z tata bo mnie nie slucha a pozniej mowi ze ja nic nie powiedzialam, a na koniec z mama - rozumiem ze jej nie na reke ze na czas remontu sie do niej wbilismy, ale to juz koniec i wracamy do siebie, tyle ze ona nie rozumie ze tych wszystkich pudel na raz nie rozpakuje i nie poukladam, musze to zrobic stopniowo, zeby nie robic tego dwa czy trzy razy. W koncu tak sie poklocilysmy ze zabralam wszystko, kazda jedna rzecz i poustawialam u siebie, zawalilam caly pokoj, korytarz i kuchnie. Wtedy nazwala mnie histeryczka, no swietnie. Nie wiem jak ja sie z tym ogarne, swieta za pasem a ja w lesie. Jest 23, a ja nadal przekladam rzeczy…
Mialam dzisiaj podciecie koncowek, ale moja fryzjerka tyle osob naumawiala, ze miala dla mnie tylko kilkanascie minut i scinala mnie troche na odwal
niech ten tydzien juz sie skonczy, albo nawet i rok
Jestem wściekła. Mój N. Miał dziś Wigilię w pracy. Miałam po niego i 2 kolegów przyjechać, od 30 minut czekam w samochodzie, bo tamci nie chcą wyjść... 😐
Miałam w planach wysprzątać dzisiaj mieszkanie i zrobić ciasteczka a dostałam okresu i strasznie brzuch mnie boli
Ja w tym roku przez kłopoty osobiste w ogóle nie czuję ducha świąt, na mieszkaniu nawet choinki nie zdążyliśmy ubrać przed wyjazdem. Całe szczęście mama sporo ogarnia, również w kwestii prezentów, bo ja kompletnie nie miałam pomysłów, a mamy dużo dzieci w rodzinie.
W tym roku jestem tak nieogarnięta, że prezenty pozamawiałam na ostatnią chwilę i całkiem możliwe, że część nie dojdzie do świąt
To już lepiej nie będzie. Nic nie wyjdzie z tego dobrego. Patrząc na to co się dzieje mam ochotę spakować najpotrzebniejsze klamoty i wyjechać . Boje się
Przeprowadzili niesamowicie przyspieszone głosowanie odnośnie odrzuconej we wrześniu przez senat ustawy dotyczącej przyszłości stacji TVN, tzw. LexTVN. Niesamowicie przyspieszone, czyli dali znać posłom na niecałe pół godziny przed, a samo posiedzenie komisji oraz posiedzenie sejmu w tej sprawie zajęło im raptem półtorej godziny. I niestety sejm większością przyjął tę ustawę, co oznacza, że jeszcze tylko prezydent może się temu przeciwstawić. Stany Zjednoczone, jako jedna ze stron tej sprawy, już są zbulwersowane tym, co dzisiaj Polska pokazała, co może mieć opłakane skutki na przyszłość.
Ja mam dosłownie to samo ..na dodatek jutro po pracy idę jeszcze do innej pracy i nie wiem po kiego grzyba sie zgodziłam.. już teraz padam na pysk ;O