Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1345 / 2920
Ja też od czterech lat nie oglądam. Może i "powinnam" wiedzieć co się dzieje na świecie, ale jednak i tak wolę nie wiedzieć wszystkiego.
Ja nie oglądam tv. Nawet nie chce sobie psuć nerw tymi debilami, bo inaczej ich się nazwać nie da. Ten świat schodzi na psy. 🤦
Wczoraj rano po pracy wstawiłam mięso na pierogi. Ale zrobiłam błąd i poszłam spać. Miało się gotować 2-3h to nastawiłam minutnik na 2,5h, wstałam i smrud jak cholera. 🤦 Garnek do wyrzucenia, bulionu nie mam, ale szczęście mięso da się odratować. Ale nie mam siły robić tych pierogów. Do jutra chyba się nie zepsuje, te nocki w tym tygodniu były ciężkie, a to już mnie totalnie zdemotywowało do świątecznych przygotowań.
Garnek oczywiście do wyrzucenia. 🤷
Oglądacie wydanie specjalne faktów w TVN? Jestem załamana tym, co wyrabia nasz "rząd"... Są coraz bardziej bezczelni.
Ja w tym roku wszystko robię tylko dla córki . Jak nigdy nie cieszyłam się z ozdabiania mieszkania, wyjątkowo nie słychać u mnie świątecznych piosenek . Wigilia gdyby nie moja Oliwia najchętniej spędziłabym w domu i również pierwszy raz spędzę je bez swojego partnera ...
Idziesz do sklepu ... Niby w wózku jest dużo , zostawiasz kupę kasy , a w domu kompletnie nic nie widać i jak się okazuje standardowo kilku rzeczy się zapomniało . Dramat !
Oj przykro mi bardzo😔 Ja na samym początku podejrzewam, że przechodziłam koronawirusa bo się źle czułam a później już było okej a teraz się zaczepiłam ze względu wyjazdu do pracy i też ciężko było przez jeden dzień a teraz tylko ręka jeszcze pobolewa.
Ja tez nie mam i nie wiem czy w ogóle będę ubierać. Dopadł mnie koronawirus i nie mam ochoty na nic, całe szczęście że jakoś ciężko nie przechodzę, a pierwsze objawy mi się pojawiły w sobotę, więc mam nadzieję, że zadnych duszności nie dostanę już. Żałuję, że się nie zaszczepiłam, tyle w temacie.
Nie mam choinki ubranej i nawet nie mam ochoty jej ubierać. Wogóle to nawet nie mam ochoty wychodzić z domu a święta pierwszy raz od 6 lat bez chłopaka spędzę sama
Wiem że ich to nie obchodzi. Ale ja tego nie wykorzystałam dlatego składam reklamację. Mnie też nie obchodzi że mają wadliwy system. Następnym razem poproszę o sprawdzenie czy się promocje nabiły przed płaceniem. Jeśli nie to zostawiam zakupy i idę gdzie indziej.
Ale ich to nie obchodzi, było na karcie, jest wykorzystane i nic z tym nie zrobią...
No ja dlatego tak strasznie nie lubię Biedronki. Pojechałam wczoraj, myślę sobie, zrobili remont, nie będzie już syfu, a tu co? Jazda z promocjami. Co mnie obchodzi że ktoś użył mojego nr na chybił trafił? To nie mój problem. Jakoś w Lidlu potrafili rozwiązać ten problem. Mój mąż zrobił sobie zdjęcie mojego kodu kreskowego z aplikacji i nie ma najmniejszego problemu.
Szkoła zawsze zgłasza bo się boją. Ale pracodawcy już nie za bardzo bo im to nie na rękę.
Też tak miałam z Kartą Moja Biedronka. Pani na infolni mi powiedziała, ze możliwie, ze ktoś "przypadkiem" wpisał mój numer telefonu i dlatego nie mogłam skorzystać z tej promocji.
A co do kwarantanny, to ponoć zależy co szkoła zgłosiła... 😔
Przed samymi świętami mała kumulacja:
- robiłam wczoraj zakupy w Biedronce, była promocja: 3 x masło za 4,99 zł z kartą MB zamiast 5,99 zł. To wzięłam. Przy kasie samoobsługowej, po zapłaceniu, sprawdzam paragon a promocji nie naliczyło. Wołam obsługę. Pan mówi że na pewno przekroczyłam limit na karcie (6 maseł na kartę). Mówię że nie, bo jestem w Biedronce pierwszy raz po jej remoncie a nikt inny nie korzysta z mojej karty. I proszę żeby naliczył mi promocję. On nie może bo nie ma wglądu w moją kartę więc nie może sprawdzić, ale na infolinii mi sprawdzą. To mówię żeby anulował mi zakup masła. On nie może anulować nabiału przez covid. Podziękowałam, wzięłam zakupy i w domu zadzwoniłam na infolinię. Pani oczywiście też nie może sprawdzić mojej karty. Ale przyjęła reklamację. Tu nie chodzi o te 3 zł ale o zasady. Jest promocja to powinna obowiązywać, a nie nabijają normalną cenę i później milion powodów że nie weszła promocja.
- klasa Młodej jest znowu na kwarantannie. Przez co drugi rok z rzędu nie mają klasowej Wigilii, a co najważniejsze nie pójdzie na występ z baletu. Jest mi jej tak strasznie szkoda, bo 4 miesiące się przygotowywała, woziłam ją na próby, strój już gotowy. A nie może wyjść z domu bo gdzieś tam ktoś z innej klasy.
- kwarantanna ma podwójne standardy. Jednych po kontakcie z chorym obowiązuje a innych nie.
Ogólnie przez to wszystko chyba małego doła łapię. Nic mnie nie cieszy, nawet fakt że za tydzień Wigilia.
Ja pitolę . Czytam i prawie widzę siebie sprzed dwóch lat jak robiłam afery w BRW . Współczuję , wiem jak to jest .