Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1327 / 2920
Praktycznie miało co piję alkohol, a jeśli już to w małych ilościach. Wczoraj piłam swojskie wino, nie myślałam ze to może być taki zdradziecki specyfik. Mam takiego kaca jakbym conjamiej piła cała noc, a wypiłam tylko 2 kieliszki wina i jednen kieliszek szampana.
Jesteśmy z partnerem potwornie zmęczeni chorobą i zamknięciem w domu On ma potwierdzony covid, ja nie jestem nigdzie zgłoszona ale i tak siedzę na kwarantannie, żeby w razie czego ludzi nie zarażać. Męczy mnie od wczoraj suchy kaszel, syrop nie bardzo pomaga, w poniedziałek chyba też pójdę na test, bo jak się zgłoszę do lekarza, to i tak mnie nie przyjmie tylko na test wyśle . Mieliśmy dzisiaj jechać do znajomych, no ale nie możemy, siedzimy sami
Wczoraj kupiłam komodę oczywiście dzisiaj usłyszałam, że w tym domu jej nie wstawię. Miałam kłótnie o to z facetem
Dziwnie się czuje, nie lubię sylwestra serio nie potrafię opisać dlaczego 😕
2021 rok kończę z okropnym bólem ucha, bólem głowy na który nie pomagają tabletki, bólem gardła i mięśni. Przynajmniej ominie mnie Sylwester, bo będę spała.
Upiekłam ciasto z adwokatem i właśnie sobie zjadłam po czym przypomniałam sobie że miałam dziś jechać autem 🤦😁.
O rany, dobrze że to już za Tobą i że to nie było nic aż tak bardzo poważnego .
Ja miałam dwa razy problem z torbielami, z tym, że u mnie dochodziło do tego, że za każdym razem pękły i cały ten płyn raz wylał mi się do brzucha ( chodziłam kilka miesięcy z okropnym bólem do momentu aż płyn się nie wchłonął ) a za drugim razem to było niedawno, jakieś 1,5 miesiąca temu, to też mi pękło i płyn za macicą miałam, tak samo, bóle brzucha, gorączka prawie 39, wymioty, nudności, masakra, ale na szczęście też się wchłonęło wszystko. Za każdym razem cieszyłam się, że nie doszło do jakiegoś zakażenia i że tak dobrze się to skończyło.
Właśnie staram się 😁 wczoraj upiekłam ciasto z tego wszystkiego już żeby nie myśleć, dzisiaj też mam troszkę do zrobienia 😁