Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1321 / 2920
Ostatniej nocy w pracy o mało nie straciłam paznokcia! Na szczęście mam chyba dosyć dobry żel bo przeżył, a jedynie hybryda się zdarła. Te maszyny mnie wykończą.
Na dodatek na ręku gdzieś w połowie od łokcia do nadgarstka nabilam sobie guza, a jeszcze w grudniu o mało nie rozwaliłam tej samej ręki (do tej pory zewnętrzna część dłoni mnie pobolewa).
Od wczoraj coś mnie drapie w gardle, dzisiaj już zaczynam odczuwać suchy kaszel, oby mnie całkiem nie rozłożyło ;/
Wszyscy nam tak mówili, że to na pewno jest po coś, ale ja byłam już tak zła i załamana, że ciężko było uwierzyć, że to ma jakiś sens, a dwa tygodnie później znalazłam dom w którym się zakochałam . Całkowicie inny od tego pierwszego, bo chcieliśmy mały domek, a moje serce skradł naprawdę duży dom i chyba nie bez powodu bo w listopadzie okazało się że jestem w ciąży . Teraz już tylko czekamy na ostatnie formalności i mam nadzieję że w lutym odbierzemy klucze. Ale to ile kupno domu zjadło nam nerwów to głowa mała, nie zlicze ile razy chciałam się poddać, na szczęście mój mąż nie chciał odpuścić . Trzymam kciuki za wszystkie osoby, które przez te nerwy przechodzą
Ja również zaraz lecę 😭😭😭ale już jestem ogarnięta 🤣torebka przy drzwiach czeka 🤣a ja mam jeszcze kawkę 😍😍
Mi to się z łóżka nie chce wstać, a niedługo powinnam na busa wychodzić. 😁
Miałam mega ciężki dzień w pracy, a jutro zapowiada się kolejny taki sam ;/ Aż nie chce mi się iść, na szczęście jeszcze tylko 2 dni
O czyli nie jestem sama ! To jest szczeze dla mnie dodatkowa motywacją ❤️❤️❤️