Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1215 / 2920
Super podejście. Mi się tutaj trafiła asystentka polka, odrazu przeszłyśmy na ty i było mi razniej, facet też ma dobre podejście do mnie.
Ale sam fakt mnie przeraża, po znieczuleniu to już relax. A po wyjściu z gabinetu cały stres schodzi i czuje się taka lekka, aż mam ochotę skakać z radości.
Ale naprawdę czasem mi tak głupio, nie panuje nad swoimi reakcjami i doceniam te wszystkie starania, ale trochę się czuje jak debil🙈 ja stara baba, a pani się nade mną nachyla przed pobraniem krwi i "wszystko będzie dobrze weźmiemy taka malutką igiełkę jak dla dzidziusia"...🤦♀️
Aktualnie ciężko jest mi wstać nawet rano z łóżka. Ale czekam na wiosnę, wtedy też więcej mam chęci do życia
Wczoraj mój syn znalazł telefon. Wziął go do domu, udało się przełożyć kartę sim, znaleźliśmy w kontaktach numer domowy, odebrała żona tego faceta co go zgubił. Wszystko fajnie, podziękowała, a po chwili zadzwonila na mój numer (podałam mój jako kontaktowy) i zaczęła szczegółowo wypytywać, w którym dokładnie miejscu, o której godzinie itp, była zaskoczona że w tym mieście i jakaś mocno podejrzliwa. Facet przyjechał wieczorem go odebrać, ale nie wyglądał na szczęśliwego.
Trochę mialam wyrzuty sumienia, że mogłam im namieszać, ale właściwie my zachowaliśmy się dobrze, jak ktoś miał namieszać to ten chłop niech się tłumaczy co jego telefon robił akurat tam. Tak się cieszyłam, że udało się odnaleźć właściciela, ale jakiś taki "niesmak" pozostał, że przez tą sytuację mogło wyjsc jakieś nieporozumienie między małżonkami. Sama nie wiem...
Tak już jestem po uff Dzisiaj robiłam 5 dolną jest tak ładnie zrobiona, że wygląda jak prawdziwy ząb. Mega się bałam ale mój dentysta i asystentka świetnie się mną zajmują. Asystentka cały czas trzymała mi rękę na ramieniu a dentysta co chwila pytał jak się czuję, czy boli, czy wszystko w porządku
Już pewnie jesteś po ja tak mam, zbieram się w sobie od października, żeby w ogóle zadzwonic i się umówić🙈. Muszę usunąć ósemkę, która była źle przeleczona i całe lato sobie odpuściłam, żeby nie spuchnąć. W sumie nie mam żadnych dolegliwości, to wyszło na zdjęciu przypadkiem, dentysta powiedział, że nie muszę jej usuwać natychmiast, ale w końcu da o sobie znać. Mam to ciągle z tyłu głowy, ale kurde panicznie boję się igiel, samo wyrwanie nie robi takiego wrażenia jak znieczulenie. Panikara ze mnie . Chyba czekam, aż znacznie boleć, wtedy nie będę miała wyjścia
O czyli nie jestem sama w siedzeniu w domu? Wybaczcie ale ucieszyłam się. Też macie problem ze zmuszaniem się?
Nawet nie wiedziałam, że jesteś introwertyczką! 🙈 Ja czasem sama się zmuszam żeby gdzieś wyjść, ale jak już wyjdę z mieszkania lub spotkam się z kimś to jednak stwierdzam: dobrze, że nie zrezygnowałam Jednak bardzo szybko tracę energię i nawet jak z kimś piszę to nie odpisuję czasem przez dłuższy czas nawet, jeśli mam czas na odpowiedź 😅
Zaszkodziła mi kawa z automatu dziś. Masakra jak w brzuchu wierci, niedobrze mi i wogóle.. 😖
A wiesz, że jesteśmy trochę podobne? 😉Często jak coś piszesz i czytam to mamy podobne myślenie albo podobne historie. Na przykład z tym, że spędzasz czas sama. Ja jestem strasznym introwertykiem i lubię spędzać sama czas, chociaż czasami mam ochotę wyjść to mam przyjaciółkę do tego. Ale ogólnie to nie potrzeba mi dużo ludzi. I też mam podobnie, że prędzej ktoś do mnie napisze niż ja, żeby się nie narzucać czy coś w tym stylu.
To ja z kolei stety/niestety jestem po tej drugiej stronie, jedynie dlatego, że spotkałam w swoim życiu wiele fałszywych osób z którymi wolałam po prostu zerwać kontakt niż udawać, że mam ochotę na spotkania. Mam jedną przyjaciółkę z którą znam się już ok 7 lat i wiem, że to prawdziwa przyjaźń i nawet, jeśli nie odzywamy się do siebie dłużej lub się nie widzimy długo to zawsze jest tak samo Znajomych mam głównie facetów. Z jednym którego poznałam na tinderze i znam go już pół roku mam bardzo dobry kontakt, mogę mu wszystko powiedzieć i ten kontakt jest normalny. W wakacje często gdzieś jeździliśmy. Wystarczyło, że zapytał się czy jedziemy w góry w niedzielę, a ja podejmowałam jak na mnie bardzo szybką decyzję, że pewnie, że tak Z drugim, którego znam z ig już ponad dwa lata widziałam się tylko dwa razy. No i tak, proponował spotkania, tylko że jak miało do nich dojść to zawsze coś innego było. A to czasu nie ma, w pracy musiał dłużej zostać itp. Tak więc dałam sobie spokój ze spotkaniami. Jedynie coś tam czasem do siebie piszemy. Po co na siłę takie kontakty utrzymywać Ale ogólnie jestem osobą, która w pewnym sensie nie potrafi utrzymywać kontaktów. Często gorzej się czuję i nie mam ochoty z nikim pisać. Zazwyczaj prędzej ktoś do mnie napisze pierwszy niż ja, może też zostało mi to z czasów nastoletnich. Nie chciałam się narzucać, bo nie wierzyłam, że ktokolwiek chciałby ze mną rozmawiać. Zawsze podziwiałam osoby, które miały bardzo duże grono znajomych i ten kontakt miały stały. Ja bym tak nie potrafiła z racji tego, że większość czasu spędzam sama
O matko... Ja bym miała chyba następnych kilka tygodni wyjętych z życia przez wyrzuty sumienia.
Koleżanka na urlopie, druga na zwolnieniu, a ja znów zostałam ze starszą uczennicą, która na dodatek zaczyna na mnie krzyczeć dlatego, że ona coś robi źle. 😡
Czasem lepiej sobie odpuścić niż próbować na siłę...znam to z autopsji niestety 😞
Ja mam za to taka koleżankę, którą raz na ruski rok przyjeżdża do Polski. Pracuje za granicą. Normalnie pewnie mialybysmy częściej kontakt, ale ma strasznie zaborczą dziewczynę, która robi jej awantury o mnie, więc nawet nie możemy się spotkać. Najpierw była z inną i miała podobne jazdy.
Wiem, że mogą być zazdrosne, głównie o to co było kiedyś między nami, ale bez przesady. Jesteśmy tylko koleżankami i nie rozumiem czemu tamta jej tak wszystkiego broni. Znaczy rozumiem poniekąd, bo ta koleżanka lubiła często się zabawić, ale teraz raczej jest w porządku wobec swoich partnerek. Już nie raz się kłóciły o to, ta już miała dosyć, no ale widać jednak coś do swojej dziewczyny czuje skoro nadal to ciągnie. A ja nie chcę się wpierniczać, więc czekam aż sama się odezwie.
@kngslk nie czytałam wszystkich Twoich wypowiedzi, ale może Twojej koleżance też ktoś "broni" się spotykać ze znajomymi? A jeśli nie to po prostu bym odpuściła. Tylko w zasadzie nerwy tracisz na proszenie się o spotkanie. 😞
Jutro idę do dentysty i już zaczynam się stresować Chyba nie ma drugiej takiej osoby co się trzęsie na samą mysl tak jak ja
Od wczoraj mam potworny ból głowy, nawet nie miałam weny żeby powstawiać parę chmurek. Mam nadzieję że jutro będzie lepiej 😔
Takie dosyć mocno bezczelne . Mimo to życzę rewelacyjnego i spokojnego wypoczynku 🥰❤️
O matko, ale Tobie nic się nie stało? Mi ostatnio też wybiegła przed auto, ale na szczęście zdążyłam wyhamować...