Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1215 / 2920

Marynata
Nieznany profil
2.74k•4 lata temu
bow90 • 4 lata temu
Jutro idę do dentysty i już zaczynam się stresować :( Chyba nie ma drugiej takiej osoby co się trzęsie na samą mysl tak jak ja :D

Nieznany profil • 4 lata temu
Już pewnie jesteś po:) ja tak mam, zbieram się w sobie od października, żeby w ogóle zadzwonic i się umówić🙈. Muszę usunąć ósemkę, która była źle przeleczona i całe lato sobie odpuściłam, żeby nie spuchnąć. W sumie nie mam żadnych dolegliwości, to wyszło na zdjęciu przypadkiem, dentysta powiedział, że nie muszę jej usuwać natychmiast, ale w końcu da o sobie znać. Mam to ciągle z tyłu głowy, ale kurde panicznie boję się igiel, samo wyrwanie nie robi takiego wrażenia jak znieczulenie. Panikara ze mnie xD. Chyba czekam, aż znacznie boleć, wtedy nie będę miała wyjścia;)

bow90 • 4 lata temu
Tak już jestem po uff :D Dzisiaj robiłam 5 dolną jest tak ładnie zrobiona, że wygląda jak prawdziwy ząb. Mega się bałam ale mój dentysta i asystentka świetnie się mną zajmują. Asystentka cały czas trzymała mi rękę na ramieniu a dentysta co chwila pytał jak się czuję, czy boli, czy wszystko w porządku :)

Super podejście. Mi się tutaj trafiła asystentka polka, odrazu przeszłyśmy na ty i było mi razniej, facet też ma dobre podejście do mnie.
Ale sam fakt mnie przeraża, po znieczuleniu to już relax. A po wyjściu z gabinetu cały stres schodzi i czuje się taka lekka, aż mam ochotę skakać z radości.
Ale naprawdę czasem mi tak głupio, nie panuje nad swoimi reakcjami i doceniam te wszystkie starania, ale trochę się czuje jak debil🙈 ja stara baba, a pani się nade mną nachyla przed pobraniem krwi i "wszystko będzie dobrze weźmiemy taka malutką igiełkę jak dla dzidziusia"...🤦‍♀️

Syll
Syll
17.77k•4 lata temu
Syll • 4 lata temu
To ja z kolei stety/niestety jestem po tej drugiej stronie, jedynie dlatego, że spotkałam w swoim życiu wiele fałszywych osób z którymi wolałam po prostu zerwać kontakt niż udawać, że mam ochotę na spotkania. Mam jedną przyjaciółkę z którą znam się już ok 7 lat i wiem, że to prawdziwa przyjaźń i nawet, jeśli nie odzywamy się do siebie dłużej lub się nie widzimy długo to zawsze jest tak samo :serce: Znajomych mam głównie facetów. Z jednym którego poznałam na tinderze i znam go już pół roku mam bardzo dobry kontakt, mogę mu wszystko powiedzieć i ten kontakt jest normalny. W wakacje często gdzieś jeździliśmy. Wystarczyło, że zapytał się czy jedziemy w góry w niedzielę, a ja podejmowałam jak na mnie bardzo szybką decyzję, że pewnie, że tak :D Z drugim, którego znam z ig już ponad dwa lata widziałam się tylko dwa razy. No i tak, proponował spotkania, tylko że jak miało do nich dojść to zawsze coś innego było. A to czasu nie ma, w pracy musiał dłużej zostać itp. Tak więc dałam sobie spokój ze spotkaniami. Jedynie coś tam czasem do siebie piszemy. Po co na siłę takie kontakty utrzymywać :) Ale ogólnie jestem osobą, która w pewnym sensie nie potrafi utrzymywać kontaktów. Często gorzej się czuję i nie mam ochoty z nikim pisać. Zazwyczaj prędzej ktoś do mnie napisze pierwszy niż ja, może też zostało mi to z czasów nastoletnich. Nie chciałam się narzucać, bo nie wierzyłam, że ktokolwiek chciałby ze mną rozmawiać. Zawsze podziwiałam osoby, które miały bardzo duże grono znajomych i ten kontakt miały stały. Ja bym tak nie potrafiła z racji tego, że większość czasu spędzam sama :)

Adaaa84 • 4 lata temu
A wiesz, że jesteśmy trochę podobne? 😉Często jak coś piszesz i czytam to mamy podobne myślenie albo podobne historie. Na przykład z tym, że spędzasz czas sama. Ja jestem strasznym introwertykiem i lubię spędzać sama czas, chociaż czasami mam ochotę wyjść to mam przyjaciółkę do tego. Ale ogólnie to nie potrzeba mi dużo ludzi. I też mam podobnie, że prędzej ktoś do mnie napisze niż ja, żeby się nie narzucać czy coś w tym stylu.

Syll • 4 lata temu
Nawet nie wiedziałam, że jesteś introwertyczką! 🙈 Ja czasem sama się zmuszam żeby gdzieś wyjść, ale jak już wyjdę z mieszkania lub spotkam się z kimś to jednak stwierdzam: dobrze, że nie zrezygnowałam :D Jednak bardzo szybko tracę energię i nawet jak z kimś piszę to nie odpisuję czasem przez dłuższy czas nawet, jeśli mam czas na odpowiedź 😅

Monarea • 4 lata temu
O czyli nie jestem sama w siedzeniu w domu? :serce: Wybaczcie ale ucieszyłam się. xD Też macie problem ze zmuszaniem się?

Aktualnie ciężko jest mi wstać nawet rano z łóżka. Ale czekam na wiosnę, wtedy też więcej mam chęci do życia

Marynata
Nieznany profil
2.74k•4 lata temu

Wczoraj mój syn znalazł telefon. Wziął go do domu, udało się przełożyć kartę sim, znaleźliśmy w kontaktach numer domowy, odebrała żona tego faceta co go zgubił. Wszystko fajnie, podziękowała, a po chwili zadzwonila na mój numer (podałam mój jako kontaktowy) i zaczęła szczegółowo wypytywać, w którym dokładnie miejscu, o której godzinie itp, była zaskoczona że w tym mieście i jakaś mocno podejrzliwa. Facet przyjechał wieczorem go odebrać, ale nie wyglądał na szczęśliwego.
Trochę mialam wyrzuty sumienia, że mogłam im namieszać, ale właściwie my zachowaliśmy się dobrze, jak ktoś miał namieszać to ten chłop niech się tłumaczy co jego telefon robił akurat tam. Tak się cieszyłam, że udało się odnaleźć właściciela, ale jakiś taki "niesmak" pozostał, że przez tą sytuację mogło wyjsc jakieś nieporozumienie między małżonkami. Sama nie wiem...

bow90
bow90
5.51k•4 lata temu
bow90 • 4 lata temu
Jutro idę do dentysty i już zaczynam się stresować :( Chyba nie ma drugiej takiej osoby co się trzęsie na samą mysl tak jak ja :D

Nieznany profil • 4 lata temu
Już pewnie jesteś po:) ja tak mam, zbieram się w sobie od października, żeby w ogóle zadzwonic i się umówić🙈. Muszę usunąć ósemkę, która była źle przeleczona i całe lato sobie odpuściłam, żeby nie spuchnąć. W sumie nie mam żadnych dolegliwości, to wyszło na zdjęciu przypadkiem, dentysta powiedział, że nie muszę jej usuwać natychmiast, ale w końcu da o sobie znać. Mam to ciągle z tyłu głowy, ale kurde panicznie boję się igiel, samo wyrwanie nie robi takiego wrażenia jak znieczulenie. Panikara ze mnie xD. Chyba czekam, aż znacznie boleć, wtedy nie będę miała wyjścia;)

Tak już jestem po uff Dzisiaj robiłam 5 dolną jest tak ładnie zrobiona, że wygląda jak prawdziwy ząb. Mega się bałam ale mój dentysta i asystentka świetnie się mną zajmują. Asystentka cały czas trzymała mi rękę na ramieniu a dentysta co chwila pytał jak się czuję, czy boli, czy wszystko w porządku

Marynata
Nieznany profil
2.74k•4 lata temu
bow90 • 4 lata temu
Jutro idę do dentysty i już zaczynam się stresować :( Chyba nie ma drugiej takiej osoby co się trzęsie na samą mysl tak jak ja :D

Już pewnie jesteś po ja tak mam, zbieram się w sobie od października, żeby w ogóle zadzwonic i się umówić🙈. Muszę usunąć ósemkę, która była źle przeleczona i całe lato sobie odpuściłam, żeby nie spuchnąć. W sumie nie mam żadnych dolegliwości, to wyszło na zdjęciu przypadkiem, dentysta powiedział, że nie muszę jej usuwać natychmiast, ale w końcu da o sobie znać. Mam to ciągle z tyłu głowy, ale kurde panicznie boję się igiel, samo wyrwanie nie robi takiego wrażenia jak znieczulenie. Panikara ze mnie . Chyba czekam, aż znacznie boleć, wtedy nie będę miała wyjścia

Monarea
Monarea
4.26k•4 lata temu
Syll • 4 lata temu
To ja z kolei stety/niestety jestem po tej drugiej stronie, jedynie dlatego, że spotkałam w swoim życiu wiele fałszywych osób z którymi wolałam po prostu zerwać kontakt niż udawać, że mam ochotę na spotkania. Mam jedną przyjaciółkę z którą znam się już ok 7 lat i wiem, że to prawdziwa przyjaźń i nawet, jeśli nie odzywamy się do siebie dłużej lub się nie widzimy długo to zawsze jest tak samo :serce: Znajomych mam głównie facetów. Z jednym którego poznałam na tinderze i znam go już pół roku mam bardzo dobry kontakt, mogę mu wszystko powiedzieć i ten kontakt jest normalny. W wakacje często gdzieś jeździliśmy. Wystarczyło, że zapytał się czy jedziemy w góry w niedzielę, a ja podejmowałam jak na mnie bardzo szybką decyzję, że pewnie, że tak :D Z drugim, którego znam z ig już ponad dwa lata widziałam się tylko dwa razy. No i tak, proponował spotkania, tylko że jak miało do nich dojść to zawsze coś innego było. A to czasu nie ma, w pracy musiał dłużej zostać itp. Tak więc dałam sobie spokój ze spotkaniami. Jedynie coś tam czasem do siebie piszemy. Po co na siłę takie kontakty utrzymywać :) Ale ogólnie jestem osobą, która w pewnym sensie nie potrafi utrzymywać kontaktów. Często gorzej się czuję i nie mam ochoty z nikim pisać. Zazwyczaj prędzej ktoś do mnie napisze pierwszy niż ja, może też zostało mi to z czasów nastoletnich. Nie chciałam się narzucać, bo nie wierzyłam, że ktokolwiek chciałby ze mną rozmawiać. Zawsze podziwiałam osoby, które miały bardzo duże grono znajomych i ten kontakt miały stały. Ja bym tak nie potrafiła z racji tego, że większość czasu spędzam sama :)

Adaaa84 • 4 lata temu
A wiesz, że jesteśmy trochę podobne? 😉Często jak coś piszesz i czytam to mamy podobne myślenie albo podobne historie. Na przykład z tym, że spędzasz czas sama. Ja jestem strasznym introwertykiem i lubię spędzać sama czas, chociaż czasami mam ochotę wyjść to mam przyjaciółkę do tego. Ale ogólnie to nie potrzeba mi dużo ludzi. I też mam podobnie, że prędzej ktoś do mnie napisze niż ja, żeby się nie narzucać czy coś w tym stylu.

Syll • 4 lata temu
Nawet nie wiedziałam, że jesteś introwertyczką! 🙈 Ja czasem sama się zmuszam żeby gdzieś wyjść, ale jak już wyjdę z mieszkania lub spotkam się z kimś to jednak stwierdzam: dobrze, że nie zrezygnowałam :D Jednak bardzo szybko tracę energię i nawet jak z kimś piszę to nie odpisuję czasem przez dłuższy czas nawet, jeśli mam czas na odpowiedź 😅

O czyli nie jestem sama w siedzeniu w domu? Wybaczcie ale ucieszyłam się. Też macie problem ze zmuszaniem się?

Syll
Syll
17.77k•4 lata temu
Syll • 4 lata temu
To ja z kolei stety/niestety jestem po tej drugiej stronie, jedynie dlatego, że spotkałam w swoim życiu wiele fałszywych osób z którymi wolałam po prostu zerwać kontakt niż udawać, że mam ochotę na spotkania. Mam jedną przyjaciółkę z którą znam się już ok 7 lat i wiem, że to prawdziwa przyjaźń i nawet, jeśli nie odzywamy się do siebie dłużej lub się nie widzimy długo to zawsze jest tak samo :serce: Znajomych mam głównie facetów. Z jednym którego poznałam na tinderze i znam go już pół roku mam bardzo dobry kontakt, mogę mu wszystko powiedzieć i ten kontakt jest normalny. W wakacje często gdzieś jeździliśmy. Wystarczyło, że zapytał się czy jedziemy w góry w niedzielę, a ja podejmowałam jak na mnie bardzo szybką decyzję, że pewnie, że tak :D Z drugim, którego znam z ig już ponad dwa lata widziałam się tylko dwa razy. No i tak, proponował spotkania, tylko że jak miało do nich dojść to zawsze coś innego było. A to czasu nie ma, w pracy musiał dłużej zostać itp. Tak więc dałam sobie spokój ze spotkaniami. Jedynie coś tam czasem do siebie piszemy. Po co na siłę takie kontakty utrzymywać :) Ale ogólnie jestem osobą, która w pewnym sensie nie potrafi utrzymywać kontaktów. Często gorzej się czuję i nie mam ochoty z nikim pisać. Zazwyczaj prędzej ktoś do mnie napisze pierwszy niż ja, może też zostało mi to z czasów nastoletnich. Nie chciałam się narzucać, bo nie wierzyłam, że ktokolwiek chciałby ze mną rozmawiać. Zawsze podziwiałam osoby, które miały bardzo duże grono znajomych i ten kontakt miały stały. Ja bym tak nie potrafiła z racji tego, że większość czasu spędzam sama :)

Adaaa84 • 4 lata temu
A wiesz, że jesteśmy trochę podobne? 😉Często jak coś piszesz i czytam to mamy podobne myślenie albo podobne historie. Na przykład z tym, że spędzasz czas sama. Ja jestem strasznym introwertykiem i lubię spędzać sama czas, chociaż czasami mam ochotę wyjść to mam przyjaciółkę do tego. Ale ogólnie to nie potrzeba mi dużo ludzi. I też mam podobnie, że prędzej ktoś do mnie napisze niż ja, żeby się nie narzucać czy coś w tym stylu.

Nawet nie wiedziałam, że jesteś introwertyczką! 🙈 Ja czasem sama się zmuszam żeby gdzieś wyjść, ale jak już wyjdę z mieszkania lub spotkam się z kimś to jednak stwierdzam: dobrze, że nie zrezygnowałam Jednak bardzo szybko tracę energię i nawet jak z kimś piszę to nie odpisuję czasem przez dłuższy czas nawet, jeśli mam czas na odpowiedź 😅

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•4 lata temu

Zaszkodziła mi kawa z automatu dziś. Masakra jak w brzuchu wierci, niedobrze mi i wogóle.. 😖

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•4 lata temu
Syll • 4 lata temu
To ja z kolei stety/niestety jestem po tej drugiej stronie, jedynie dlatego, że spotkałam w swoim życiu wiele fałszywych osób z którymi wolałam po prostu zerwać kontakt niż udawać, że mam ochotę na spotkania. Mam jedną przyjaciółkę z którą znam się już ok 7 lat i wiem, że to prawdziwa przyjaźń i nawet, jeśli nie odzywamy się do siebie dłużej lub się nie widzimy długo to zawsze jest tak samo :serce: Znajomych mam głównie facetów. Z jednym którego poznałam na tinderze i znam go już pół roku mam bardzo dobry kontakt, mogę mu wszystko powiedzieć i ten kontakt jest normalny. W wakacje często gdzieś jeździliśmy. Wystarczyło, że zapytał się czy jedziemy w góry w niedzielę, a ja podejmowałam jak na mnie bardzo szybką decyzję, że pewnie, że tak :D Z drugim, którego znam z ig już ponad dwa lata widziałam się tylko dwa razy. No i tak, proponował spotkania, tylko że jak miało do nich dojść to zawsze coś innego było. A to czasu nie ma, w pracy musiał dłużej zostać itp. Tak więc dałam sobie spokój ze spotkaniami. Jedynie coś tam czasem do siebie piszemy. Po co na siłę takie kontakty utrzymywać :) Ale ogólnie jestem osobą, która w pewnym sensie nie potrafi utrzymywać kontaktów. Często gorzej się czuję i nie mam ochoty z nikim pisać. Zazwyczaj prędzej ktoś do mnie napisze pierwszy niż ja, może też zostało mi to z czasów nastoletnich. Nie chciałam się narzucać, bo nie wierzyłam, że ktokolwiek chciałby ze mną rozmawiać. Zawsze podziwiałam osoby, które miały bardzo duże grono znajomych i ten kontakt miały stały. Ja bym tak nie potrafiła z racji tego, że większość czasu spędzam sama :)

A wiesz, że jesteśmy trochę podobne? 😉Często jak coś piszesz i czytam to mamy podobne myślenie albo podobne historie. Na przykład z tym, że spędzasz czas sama. Ja jestem strasznym introwertykiem i lubię spędzać sama czas, chociaż czasami mam ochotę wyjść to mam przyjaciółkę do tego. Ale ogólnie to nie potrzeba mi dużo ludzi. I też mam podobnie, że prędzej ktoś do mnie napisze niż ja, żeby się nie narzucać czy coś w tym stylu.

Syll
Syll
17.77k•4 lata temu

To ja z kolei stety/niestety jestem po tej drugiej stronie, jedynie dlatego, że spotkałam w swoim życiu wiele fałszywych osób z którymi wolałam po prostu zerwać kontakt niż udawać, że mam ochotę na spotkania. Mam jedną przyjaciółkę z którą znam się już ok 7 lat i wiem, że to prawdziwa przyjaźń i nawet, jeśli nie odzywamy się do siebie dłużej lub się nie widzimy długo to zawsze jest tak samo Znajomych mam głównie facetów. Z jednym którego poznałam na tinderze i znam go już pół roku mam bardzo dobry kontakt, mogę mu wszystko powiedzieć i ten kontakt jest normalny. W wakacje często gdzieś jeździliśmy. Wystarczyło, że zapytał się czy jedziemy w góry w niedzielę, a ja podejmowałam jak na mnie bardzo szybką decyzję, że pewnie, że tak Z drugim, którego znam z ig już ponad dwa lata widziałam się tylko dwa razy. No i tak, proponował spotkania, tylko że jak miało do nich dojść to zawsze coś innego było. A to czasu nie ma, w pracy musiał dłużej zostać itp. Tak więc dałam sobie spokój ze spotkaniami. Jedynie coś tam czasem do siebie piszemy. Po co na siłę takie kontakty utrzymywać Ale ogólnie jestem osobą, która w pewnym sensie nie potrafi utrzymywać kontaktów. Często gorzej się czuję i nie mam ochoty z nikim pisać. Zazwyczaj prędzej ktoś do mnie napisze pierwszy niż ja, może też zostało mi to z czasów nastoletnich. Nie chciałam się narzucać, bo nie wierzyłam, że ktokolwiek chciałby ze mną rozmawiać. Zawsze podziwiałam osoby, które miały bardzo duże grono znajomych i ten kontakt miały stały. Ja bym tak nie potrafiła z racji tego, że większość czasu spędzam sama

sailor
sailor
10.72k•4 lata temu
gulonica • 4 lata temu
Potrąciłam dziś sarnę... Nie dość ze ją zabiłam to jeszcze porysowałam auto. 😔

O matko... Ja bym miała chyba następnych kilka tygodni wyjętych z życia przez wyrzuty sumienia.

Janettt
Janettt
12.04k•4 lata temu

Koleżanka na urlopie, druga na zwolnieniu, a ja znów zostałam ze starszą uczennicą, która na dodatek zaczyna na mnie krzyczeć dlatego, że ona coś robi źle. 😡

Janettt
Janettt
12.04k•4 lata temu
gulonica • 4 lata temu
Potrąciłam dziś sarnę... Nie dość ze ją zabiłam to jeszcze porysowałam auto. 😔

Współczuję.
Mam nadzieję nic Ci się nie stało. 🤗

GirlOnFire
GirlOnFire
339•4 lata temu
kngslk • 4 lata temu
@Marudziara @aalexiss @martulla to aż dziwne że tyle z was tak dobrze mnie rozumie :( ja zawsze myślałam że to ja jestem "dziwa" bo odpuszczam takie relacje :/

Czasem lepiej sobie odpuścić niż próbować na siłę...znam to z autopsji niestety 😞

Janettt
Janettt
12.04k•4 lata temu
aalexiss • 4 lata temu
@kngslk zgodzę się z Marudziarą. Ja też mam kilka znajomosci, które zweryfikował czas i kiedys było mi trochę przykro, natomiast teraz praktycznie nie. Niektóre relacje dla innych są czasowe, gdy macie jakiś wspólny cel, tzn. jedna praca, chodzenie na te same studia etc. Gdy to się kończy, bańka pęka 😅 I przychodzą nowe osoby, ogólnie to zauważyłam, przynamniej u siebie, ze z biegiem lat krąg znajomych się bardzo zawęża. I tak jak tu powiedziało kilka innych osób, ludzie się zmieniają, priorytety ich, sami poznają jakis znajomych, dlatego warto albo mieć bardzo zaufane osoby, i to na nich się skupiać/ być otwartym na nowe. Wzajemność w relacji jest ważna, mam niejedna taka koleżankę z cyklu: musimy się spotkać. I nawet jak już do spotkania doszło, to potem znów jest cisza 🙈

maktao • 4 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

aalexiss • 4 lata temu
Może warto podjąć ten temat i zapytać jak to widzą w przyszłości 👍 Mam tez takie znajomosci, które są ,,falowe”, np. taka przyjaciółkę, jeszcze z przedszkola, i raz mamy super kontakt, a innego razu, każda żyje swoim życiem (inne miasta tez) i nikt nie ma o to do siebie pretensji. Za to gdy jest potrzeba rozmowy, bo coś sie dzieje to można iść jak w dym. Mam tez koleżanki, z którymi dzieli mnie duza odległość (jeszcze z Poznania), ale ten kontakt internetowy czasem się pojawia z obu stron dla podtrzymania znajomosci. Wiec dla chcącego, nic trudnego.

maktao • 4 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Ja mam za to taka koleżankę, którą raz na ruski rok przyjeżdża do Polski. Pracuje za granicą. Normalnie pewnie mialybysmy częściej kontakt, ale ma strasznie zaborczą dziewczynę, która robi jej awantury o mnie, więc nawet nie możemy się spotkać. Najpierw była z inną i miała podobne jazdy.
Wiem, że mogą być zazdrosne, głównie o to co było kiedyś między nami, ale bez przesady. Jesteśmy tylko koleżankami i nie rozumiem czemu tamta jej tak wszystkiego broni. Znaczy rozumiem poniekąd, bo ta koleżanka lubiła często się zabawić, ale teraz raczej jest w porządku wobec swoich partnerek. Już nie raz się kłóciły o to, ta już miała dosyć, no ale widać jednak coś do swojej dziewczyny czuje skoro nadal to ciągnie. A ja nie chcę się wpierniczać, więc czekam aż sama się odezwie.
@kngslk nie czytałam wszystkich Twoich wypowiedzi, ale może Twojej koleżance też ktoś "broni" się spotykać ze znajomymi? A jeśli nie to po prostu bym odpuściła. Tylko w zasadzie nerwy tracisz na proszenie się o spotkanie. 😞

bow90
bow90
5.51k•4 lata temu

Jutro idę do dentysty i już zaczynam się stresować Chyba nie ma drugiej takiej osoby co się trzęsie na samą mysl tak jak ja

dzela40
dzela40
812•4 lata temu

Od wczoraj mam potworny ból głowy, nawet nie miałam weny żeby powstawiać parę chmurek. Mam nadzieję że jutro będzie lepiej 😔

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.74k•4 lata temu
Szeptucha • 4 lata temu
Ledwo wyjechałam na wakacje to pisze mi znajoma, że potrzebuję czegoś z tkmaxxa. Piszę, że jestem na wakacjach, będę mogła tam pojechać dopiero w kwietniu, a ta, że 'Kur... Co to za wakacje tak długo?' Wracam za tydzień, ale później mam lekarza jednego, drugiego... Nie mam czasu z dzieckiem biegać po sklepach a też nie chce mi się tego wszystkiego tłumaczyć znajomej 🤧 I z resztą Jezu, trzy tygodnie to długo? 🙄 zważając, że od początku świrusa nigdzie nie byłam, nie wyjeżdżałam...

Takie dosyć mocno bezczelne . Mimo to życzę rewelacyjnego i spokojnego wypoczynku 🥰❤️

wenkka
wenkka
8.73k•4 lata temu
Szeptucha • 4 lata temu
Ledwo wyjechałam na wakacje to pisze mi znajoma, że potrzebuję czegoś z tkmaxxa. Piszę, że jestem na wakacjach, będę mogła tam pojechać dopiero w kwietniu, a ta, że 'Kur... Co to za wakacje tak długo?' Wracam za tydzień, ale później mam lekarza jednego, drugiego... Nie mam czasu z dzieckiem biegać po sklepach a też nie chce mi się tego wszystkiego tłumaczyć znajomej 🤧 I z resztą Jezu, trzy tygodnie to długo? 🙄 zważając, że od początku świrusa nigdzie nie byłam, nie wyjeżdżałam...

Po tym tekście sama by sobie jechała do tego tkmaxxa :p

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•4 lata temu
gulonica • 4 lata temu
Potrąciłam dziś sarnę... Nie dość ze ją zabiłam to jeszcze porysowałam auto. 😔

O matko, ale Tobie nic się nie stało? Mi ostatnio też wybiegła przed auto, ale na szczęście zdążyłam wyhamować...

1 1214 1215 1216 2920
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.