Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1214 / 2920
Miałam to samo 😅 długo nie mogłam zasnąć a jak mi się przysypiało to musiałam wstać 😔
Kupiłam online tablet, 5 razy sprawdzałam, czy w zestawie oby na pewno jest ładowarka i kabel usb, były. Dzisiaj odebrałam paczkę - nie ma kabla usb i ładowarki -.- nie mogłam się do nich dodzwonić więc napisałam email, mam nadzieję, że doślą mi tę ładowarkę i kabel, nie zamierzam dodatkowo za to płacić, jeśli to z ich winy
No wypisz wymaluj to samo 😄 I też alkohol mnie ratuje, bo wtedy jestem bardziej wygadana 😀 a zadawane pytania są najgorsze bo to jest dosłownie wywiad.. 😒
Wiesz, że ja często słyszę to pytanie ? Zawsze mówię, że taką mam minę . Albo często słyszę co się nic nie odzywasz ? Masakra . Najgorsze jak muszę udawać , że się świetnie bawię np przed rodziną chłopaka , kosztuje mnie to dużo naprawdę . Czasem ciesze się, że jest alkohol na takich imprezach bo bez niego bym nie przezyła takiej imprezy. Chociaż teraz już tak nie pije bo ćwiczę i ograniczyłam go na maksa. A najgorsze, że teraz dochodzą pytania czemu nie pijesz ? chora jesteś , w ciązy ? leki bierzesz ?
Wow normalnie jest ktoś kto mnie rozumie i ma to samo 😊 Też nie lubię takich imprez jak wesela, chrzciny i takie spotkania z większą ilością osób. Albo często się mnie pytają na takich imprezach czemu jestem smutna. A ja nie jestem smutna tylko chce już do domu bo mnie boli głowa od tych krzyków 😄
Witam w klubie też jestem introwertykiem . Jedyną osobą, którą akceptuje jest mój facet ale to rzecz jasna normalna rzecz. Nie powiem czasem są też chwile, że ''cieszę'' się, że nie ma go w domu i jestem sama i cały dom mam dla siebie. Nie cierpię spotkań rodzinnych, wesel, chrzcin itp. Idę na nie ale mocno na siłę i przez cały cza mam minę ''co ja tu robię'' . Nie mam koleżanek zbytnio tylko jedną kumpelę taką z dzieciństwa. Jednak z nią mam słaby kontakt bo jak ona chce się spotkać ja robię wszystko by do tego nie doszło. Nie cierpię też rozmów przez telefon typu ''pogaduszki, ploteczki''. Swego czasu chłopaka siostra mnie męczyła takimi telefonami a ja je skrupulatnie olewałam i udawałam zajętą . Dla mnie introwertyka najgorsza jest praca z klientami. Jednak taką mam pracę i na razie nic nie mogę zmienić. Jednak na samą myśl, że idę do pracy i wiem, że będzie tam multum ludzi to mam ochotę się teleportować. Zawsze modlę się o to, żeby najlepiej nikt się do mnie nie odzywał i nie zadawał pytań tylko poproszę do kasy mnie policzyć i koniec . A pomyśleć, że kilka lat wstecz byłam wręcz duszą towarzystwa
Kurcze ! O nim całkowicie zapomniałam ! To może być to ! Jutro rano od razu się za niego biorę . DZIĘKUJĘ 😘❤️
Problem w tym, że tam nie idą ani rury ani wentylacja . Nie mam już zielonego pojęcia skąd to i co to .
Gdyby to było od zwierząt to całe mieszkanie by mi przeszło . Obok jest łazienka ale w tej z kolei nic nie śmierdzi . Wszystkie ciuchy i inne gadżety które można wyprać zostały ponownie wyprane. Jutro wszystko pozakładam , powkladam dodatkowo woreczki zapachowe i może zapach się zmieni . Początkowo tak nie było , niedawno się to zaczęło . 😳
Najgorsze jest to, że u mnie kto by nie wchodzi to mówi " masz jak w muzeum " mimo kota i psa . Źle się czuje wiedząc, że coś się w tym pokoju nadzialo . Żebym nie sprzątała czy coś . 🤷
Kurcze od sąsiada z dołu by tak przeszło ? Stare bloki (?)
No ja rozwaliłam zderzak, plastiki połamałam i błotnik trochę skrzywiony. Całe szczęście, że nie poleciała mi do góry tylko się odbiła... Bo chyba auto by było totalnie rozwalone. 😔
Nie wiesz skąd ? Może rury albo wentylacja? Ja tak miałam w tamtym roku z kuchnia
💖💖 zawsze patrz na siebie i swoje odczucia, to najważniejsze, przyjdą takie osoby, u których będzie taka wzajemność i będą miały podobne podejście do relacji i wszystko będzie się układało 😌
Nie mogę pozbyć się nieprzyjemnego zapachu w jednym z pokoi w moim mieszkaniu . Wszystko dosłownie jest już poprane co było możliwe . Wszystko wymyte, wypucowane nawet podłogę myłam na kolanach . Niby czuć słabiej ale cały czas czuć . Już nie mam pomysłu co się dzieje . Meble, półki - wszystko ściągnięte i odsunięte do sprzątania . Masakra jakas 😳
Staram się jak tylko mogę by z tym walczyć Jednak wciąż wolę zostać w domu niż np iść na miasto ze znajomymi. Najczęściej to znajomi przychodzą do mnie niż ja do nich
A to macie takie depresyjne jak ja w grudniu. Już nie wiedziałam co mi jest, nic nie miałam siły robić. Uratowała mnie nowa praca za granicą bo już nie myślę tak dużo tylko wiem, że muszę iść i mam poczucie stabilizacji finansowej😊
Oj jestem jestem introwertyczką. Może praca w sklepie bardziej mnie otworzyła na ludzi ale pamiętam jak męczyłam się w takiej pracy i stresowałam, że muszę z kimś obcym codziennie gadać. Ciężko to zrozumieć komuś kto ma inaczej niż my ale dobrze, że jest nas więcej 😀
Właśnie włączyło mi się coś i nie potrafię wstać przed 13 Nie mam siły i jakby chęci choć chce robić rzeczy
Ja igieł się nie boje inaczej nie zrobiłabym sobie tyle tatuaży Ja zawsze byłam odporna na igły. Pamiętam jak w podstawówce wszyscy się bali szczepionek a ja sie cieszyłam . Ja sie boję tylko i wyłącznie wierteł dentystycznych