Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1115 / 2920
Widzę, że jakaś dobra dusza dogłębnie przetrzepuje mój profil i zgłasza moje chmurki.
Jak ma taką wenę to niech sprawdzi całe DC bo pół jest do zgłoszenia bo ktoś dodał dwa kosmetyki a później opisal je odsobno I CELOWO NABIJA CHMURY !! 👍
Kilka dni temu dowiedziałam się o śmierci mojej znajomej. Kilka lat starsza, życie ją batdzo doświadczyło, a teraz osierociła dwie córki. Boże... Jaki los jest niesprawiedliwy...
Mnie u nas na wsi zimą ugryzł pies sąsiadów, bo mieli otwartą posesję, a my z mamą przechodziłyśmy obok.
A wczoraj sytuacja była taka, że pies jednej siostry (gospodyni) złapał się z psem drugiej siostry, po czym dołączył jeszcze trzeci. Wszystkie psy są duże. Na szczęście obyło się bez ofiar, jedynie siostra odgięła sobie bardzo mocno paznokcia, ale udało jej się go naprostować, tylko teraz ma sinego. Ale gdyby tam napatoczyło się dziecko (a była ich szóstka), to mogłoby się to dużo gorzej skończyć. A oczywiście szwagier na nasze protesty stwierdził wszystkowiedzącym tonem, że jego pies nikogo by nie ugryzł... Może i nie, ale ta sytuacja mogła się skończyć na wiele różnych przykrych sposobów, a on niestety ma zbyt wąskie myślenie, by spojrzeć na szerszy obraz sytuacji... Dlatego bardzo nie lubię tam jeździć
Jak to przeczytałam to od razu przypomniała mi się sytuacja z soboty już u mnie na wsi był spokój z biegającymi sobie po drodze psami, a w sobotę szłam z bratanicą na plac zabaw i wyskoczył za nami wielki rottweiler. Miałam małą na rowerku więc kompletnie nie wiedziałam co robić. Nie oglądałam się i szłam dalej spokojnie i po chwili odpuścił i pobiegł w stronę domu. Myślałam ze zemdleję ze strachu..
Mam serdecznie dość vinted. Odpisałam im na wszystko, o co mnie prosili, a oni bez słowa wyjaśnienia zamknęli moją sprawę, nawet nie mogę tam nic odpisać...
EDIT: Jednak już wszystko działa, aczkolwiek i tak jestem zła że nic mi nie odpisali, bo dopiero gdy zaczęłam grzebać to się tego doszukałam.
Byliśmy dzisiaj całą rodziną na urodzinach mojej najmłodszej siostrzenicy. Niestety miał miejsce incydent z psami, który mocno wytrącił mnie z równowagi
Zaraz oszaleję. Piszę chmurkę, mega długą, bo to denko za dwa miesiące i jak zaczynam pisać, to mi przeskakuje okno niżej, tak że widzę oznacz produkty na zdjęciach, a nie widzę pola tekstowego...
Muszę iść do dentysty,ale pójdę prywatnie,bo leczenie na NFZ to kpina.Oczywiście już mnie portfel boli 😔
Jadę dziś w nocy nad morze. Od rana ciągle po coś jeżdżę, bo tego nie mam, tamtego nie mam. Dziś dopiero kupiłam strój kąpielowy...
Ale w ostatnim czasie za dużo na siebie narzuciłam i są tego efekty. 😔
Ja wczoraj się z nią kładłam i przebudziłam się w nocy oczywiście z bólem głowy.Dzisiaj też migrena już od rana
Dużo zdrowia, moja mama też miała biopsję piersi w zeszłym roku i zmiana okazała się totalnie niegroźna, a w tym roku okazało się, że nawet sama się wchłania, trzymam kciuki, żeby u Ciebie było podobnie.
Moje okulary zostały w domu i siedzę sobie w pracy, taka ślepa przed komputerem, domyślając się co widzę
Dokładnie taki sam zapach potu czułam u siebie, cały czas były w akcji dezodoranty ale i tak była maskara. Już sobie myślałam, że coś jest nie tak, ale od pewnego czasu używam takiego z Garniera i ten śmierdzący pot zniknął. Covida przeszłam w pierwszej fali jaka była i dosyć długo byłam chora bo ok 2 miesięcy.
A co do węchu to nadal nie mam tak intensywnego jak wcześniej - możliwe że to z innej przyczyny bo choruję przewlekle na zatoki i cały czas są one zapchane, no ale jedno z drugim się pewnie łączy 🙊.
Mam jutro piknik rodzinny w przedszkolu u córki, jak sobie pomyślę ile tam będzie ludzi to już mnie szlak trafia... Nienawidzę dużych skupisk ludzi i ludzi również nie lubię 😭😱.