Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1062 / 2920
O ile mieszka się w większym mieście i ma się Glovo lub inne usługi przywożenia zakupów do domu
Napisałaś, że masz lux meda, tak? To idź do internisty tam - u mnie przyjmują od rana do wieczora, więc na pewno jakaś godzina będzie ci pasować.
I to by było cudowne. Nie chcesz pracować w niedziele - nie pracuj. W teorii tak powinno być, w praktyce te osoby które tak bardzo krzyczą, że chcą przychodzić i tyle zarabiać przy widmie niedzieli handlowej - akurat mają studia, akurat wyjeżdżają, akurat w tą niedziele nie mogą, chociaż w tą następną też by pewnie nie mogły... i bywa, że przychodzi ta sierota która nie ma innej, lepszej wymówki akurat na ten dzień. Z nadzieją, że po prostu w kolejną nie będzie musiała.
I osoba która rozpoczęła prace w handlu nie może narzekać, że jej nie wygodnie - bo wiedziała na co się pisze.
Ale ludzie którzy mogą iść na zakupy w każdy inny dzień - już mogą narzekać, że im nie wygodnie. No tak klient nasz Pan...
W Niemczech również sklepy są zamknięte w niedziele od niepamiętnych czasów.
Słyszałam też zanim sklepy się miały w niedziele zamknąć, że wiele z nich (typu sportowe) nawet nie miało jakiegoś super utargu - ludzie sobie chodzili pozwiedzać, pooglądać a kupowali najczęściej w piątki i soboty, ale otwierali bo może akurat...
Ps. Jeżeli to na prawdę taki problem to Glovo przywozi z niektórych Biedronek również w niedziele...
U mnie to na pewno nie kwestia butów. Bo już z tym mam problem dosyć długo. Ale może i faktycznie pójdę do rodzinnego. Choć teraz mając nocki pewnie ciężko będzie mi się zebrać.
Też tak uważam! Niektórzy mogą tylko weekend pracować i liczba godzin zawsze się zgadza bo przecież wtedy ktoś ma wolny dodatkowy dzień na swoje rzeczy w tygodniu. Dla mnie te zamknięte sklepu to jest udręka. Ja też miałam taki przypadek że miałam w pracy kiedyś dziewczynę która od razu przychodząc powiedziała że w nd nie będzie pracować bo jest bardzo wierząca i spoko, bez problemu, przecież to tylko cztery dni w miesiącu…
Nie wiem czy były zmuszone czy nie Ale znam wiele osób, które pracowały tylko w weekend, bo w tygodniu miały zajęcia lub to była ich druga praca i były złe, bo chciały pracować w niedzielę, żeby więcej zarobić.
Poza tym zawsze wielokrotnie powtarzam, że wiele osób pracuje w niedziele - kierowcy autobusów, maszyniści, kierownicy pociągów, policjanci, pielęgniarki, lekarze, pracownicy restauracji, stacji benzynowych itd. Idąc do takiej pracy wiedzieli z czym to się wiąże i akurat nie zrozumiem nigdy tego argumentu...
Gdy szłam do pracy, to szukałam takiej, która mi odpowiada Wiem, że nie poszłabym do takiej na nocki, więc takiej nie szukałam. Jeśli ktoś wie, że nie może pracować w weekendy, to powinien szukać takiej od poniedziałku do piątku i rozumiem wszystkie sprawy typu bezrobocie, chęć brania pierwszej lepszej pracy, ale potem wszelkie pretensje do ludzi, dla których niedziela to jedyna okazja do spokojnych zakupów są nie na miejscu. Jesteśmy dorosłymi ludźmi i podejmujemy świadome wybory - NASZE wybory.
PS. I piszę to z perspektywy osoby, która w weekendy też poza studiami kiedyś pracowała
Potwierdzam. Lepiej zacząć od rtg i usg, a dopiero później fizjoterapia. Najpierw musisz wiedzieć co dokładnie Ci jest.
Ale też trzeba pomyśleć o osobach które były zmuszone pracować w niedzielę...
Ja bym najpierw do rodzinnego i postarała się o zdjęcie rtg i skierowanie do ortopedy.
Ja jestem taka, że każdego wysyłam do lekarza, ale siebie to na końcu jak medycyna ludowa zawiedzie. Okazało się, że od miesiąca chodzę z zapaleniem ścięgna w stopie. A ciągle odkładałam wizyte, bo przecież boli jak cholera, ale jakoś żyję i chodzę. Stary mnie zrypał, jak którejś nocy wyłam z bólu i w końcu się zebrałam i poszłam. Wyszło na to, że nasz nowy model obuwia roboczego tak mi uciskał stope w jednym miejscu, że mi się wdał stan zapalny, dostałam maści i skierowanie na rehabilitacje.
Ostatnio coraz częściej bolą mnie stopy.
I teraz zastanawiam się czy iść do fizjoterapeuty z polecenia, na lux med czy jeszcze może do jakiegoś innego lekarza, który mi pomorze...
Sama czekam na deszcz ochłodzenie Duszno jest tak że nie idzie normalnie iść na dłuższy spacer
U Nas mialo padać w nocy, dzis w dzien i jedynie jest pochmurno i parno jak diabeł 🙄
Ja za to czekałam na burze, jakieś atrakcje, błyskotrzaski i te sprawy, ale ominęło nas i nic nie ma 🤷.
Deszcz też by się przydał bo trochę by się może ochłodziło, a tak taka duchota, że człowiek nie ma jak oddechu złapać..
U mnie tak samo! A szczególnie jak pracowałam w tygodniu, a w weekendy studiowałam - tylko w niedzielę miałam czas na zakupy. Teraz mam wolne weekendy, ale... jak idę w sobotę na zakupy to są tłumy! Nienawidzę zakupów w sobotę... Bardzo dużo osób korzystało z zakupów w niedzielę, a teraz wszystko się na sobotę przestawiło
Kochana, to tylko moje spostrzeżenie, nikogo nie oceniam, ja sama w piątek pracuję do 16 a po pracy lecę na zakupy czy do banku jak trzeba, co więcej uważam to za coś normalnego bo skoro jakiś punkt jest otwarty to po to żeby z niego korzystać 😇 ale nie widzę w tym nic złego, że jestem zmęczona w piątek pod koniec pracy i te same czynności sprawiają mi więcej trudności niż na początku tygodnia