Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1061 / 2920
Chyba będę chora... Tak się dzisiaj źle czuje, że masakra. Glowa boli, gardło boli...
Właśnie kamera i fotopulapka były na baterie, więc równie dobrze włamywacz może je zniszczyć lub zabrać. Czekamy na prąd, aby móc zainstalować porządny system alarmujący z opcją podglądu na naszych smartfonach. Niestety Tauron działa jak działa i już u nas są pół roku po terminie...
U mnie to były drobnostki w porównaniu do Was! Ale jestem teraz bardzo ostrożna … a może załóżcie jakiś czujnik ruchu z alarmem, może jest coś takiego? Albo na jakimś forum budowlanym zapytajcie jak ludzie zabezpieczają takie rzeczy? Może jest coś co nie wymaga podłączenia do prądu i jest na baterie.
Mnie ten jeden raz dobił, nie jestem sobie wstanie wyobrazić przechodzenia przez to trzy razy! Gratuluję siły i również współczuję.
Dziękuję za wsparcie, wszystkie oszczędności wrzucamy w dom, więc tymbardziej takie obrzydliwe zachowanie mnie frustruje. Wiem, że sprzed się nie odnajdzie, ale miałam po raz pierwszy kontakt z policją i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona reakcja i zaangażowaniem funkcjonariuszy.
Jejku strasznie Wam współczuje! Wiem co to oznacza bo okradziono mnie trzy razy… Straszne uczucie i psychicznie wiem, że jest ciężko. To straszne że trzeba tak wszystkiego pilnować i że ktoś kradnie takie rzeczy 🥺 Trzymajcie się! 🧡
Ojej, współczuję 😔 Jak to niektórzy potrafią bez skrupułów zniszczyć coś co nas cieszy... Tym bardziej w tych czasach, kiedy ta budowa domu tak drogo wychodzi. 🤦♀️
Jestem załamana i wściekła. Wraz z mężem w tym roku rozpoczęliśmy budowę naszego wymarzonego domu. Budowa jest w niezwykle malowniczej, ale nieco odludnej okolicy. No i się stało, ktoś się włamał i nas okradł: rozcięte ogrodzenie, zerwana kłódka do kontenera budowlanego i ogromne straty.😓😩. Nie ma tam jeszcze prądu, więc jedyne co mamy to fotokomórka na baterie i atrapa kamery, które obejmowały inną część działki😡😥. Straty są duże i co najgorsze uniemożliwiają działanie w kwestii dalszych robót budowlanych. Najgorsze jest to, że ktoś nas 'upilnował', bo byliśmy wieczorem na działce, a o 7 rano już dostrzegliśmy zdewastowane ogrodzenie. Jestem przez to w fatalnej kondycji psychicznej.
Jasne, wszystko zależy od punktu widzenia. ☺️ Ja rozumiem dwie strony. Z urlopem też nie jest tak łatwo jak ktoś ma umowę zlecenia, a poza tym jakby ktoś brał urlopy w niedzielę (co jest właściwie chyba nie możliwe, bo weekend inaczej się liczy do urlop, przynajmniej tak mi się wydaje bo jestem noga w tych kwestiach 😅, ale nigdy w weekend u nas w pracy nie liczył się jako urlop, bo przecież nawet jak się bierze dwutygodniowy urlop to się liczy od pon do pt, a weekendy są po prostu wolne) to byłoby to nie fair do innych. Może jak kiedyś będę miała inna pracę to będę inaczej na to patrzyła 😄
Pogoda jest straszna... Ogólnie cieszę się z deszczu bo przyroda tego potrzebuje, ale jeszcze godzinka max dwie i rzeczka na mojej wiosce zacznie zalewać ludzi...
Szczerze to nie, ja z moim N. nie jesteśmy w stanie wygospodarować sobie czasu w 6 dni, żeby jechać np. do galerii, czy na jakieś zakupy do Castoramy czy Ikei.
Ok, zakupy spożywcze mogę sobie zrobić w piątek, ale muszę iść na nie sama.
W sumie to niedziela jest jedynym dniem który mamy w całości wolny, bo N. pracuje 6 dni w tygodniu i jeśli chcielibyśmy jechać na jakieś zakupy nie spożywcze to nie mamy jak w te 6 pozostałych dni. U mnie niestety nie ma galeri ani jakiś większych sklepów, żebym mogła iść w każdy inny dzień tygodnia. Musimy jechać ok 1h np. Do Katowic. W tygodniu ja pracuje zależy od dnia czasami do 15 czasami do 16, zanim wrócę do domu, wykapac się, zjeść coś jest 17 zajadę do galerii na 18, a o 20 większość sklepów jest zamykana, więc mam dwie godziny i nie mogę sobie spokojnie pochodzić tylko muszę latać biegiem.
To co piszesz o tym, że ludzie się wymigują to już zła organizacja pracy. Od tego jest kierownik, żeby wcześniej ustalić grafik, żeby pracownik się do niego dostosował. Jeśli się nie chce dostosować, coś mu wypada to wypisuje się urlop, tak jak w każdej innej pracy.
Już widziałam, że inni mieli problemy z DressCloud a teraz ja mam. Tak się zacina strona, że nie mogę oglądać chmurek muszę całkiem wyjść że strony a jak wchodze to dalej to samo. No nie mogę skomentować chmurki, którą chciałam..
Na to jest paragraf - można dzwonić po policję. Kiedy dzieci są pod twoją opieką musisz być trzeźwy (choć jedna dorosła osoba) bo SPRAWUJESZ OPIEKĘ nad małoletnim, nawet na własnym ogródku, nawet we własnym domu...
Poprosiłam swojego faceta o kupienie proszku do prania do koloru. Proszek kupił, ale do białego 🙈😅
Jestem właśnie na plaży nad rzeką i boże siedzi koło rodzinka,że aż mnie szlak trafia. Palą fajki jeden za drugim,piją piwsko,beczą jak stado świń. A koło nich dzieci na to patrzą. Jezus ja rozumiem że jakieś rozluźnienie ale bez przesady.
🍺
Dorzucam jeszcze filmiki na poprawę humoru 🤪
https://youtube.com/watch?v=wne56Y1Nm4Q
https://youtube.com/watch?v=8eIvpGFmUCE
Stawiam piwo jako osoba, która pracowala w handlu stwierdzam, że niedziela to była udręka. 3/4 osób przychodzilo tylko po to żeby sobie pochodzić z rodzinami. Niedziela to był najgorszy dzien jeśli chodzi o wskaźniki ilości ludzi, na ilości paragonów. Często wielu osobom nie pasowało przychodzić wtedy do pracy, bo studia, bo trzeba się uczyć, bo wyjazdy. Zawsze trzeba bylo się jakoś dogadać, ale ktoś zawsze był poszkodowany. Oczywiście jesteśmy dorosłymi ludźmi i taka praca to nasz wybór, ale to w takim razie jako dorośli ludzie chyba umiemy zaplanwoac tak życie, żeby znaleźć godzinę czy dwie w przeciągu 6 dni, aby zrobić zakupy. ☺️
O ile nie będę musiała jechać do Warszawy, a to już będzie problem. Ale najwyżej jutro rano jak wrócę z pracy to będę dzwonić i się dowiadywać.
6 nocka za mną. Przez to jestem taka zmęczona i niewyspana 😔 cały weekend z życia wyjęty..