Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1994 / 2895
jakbym siebie widziała "nie zjem więcej, nie mogę się ruszyć, brzuch mnie boli, przejadłam się strasznie" a za 10 minut "a co to leży na tym talerzu? "
Dokładnie, dzisiaj też mówię sobie więcej nie jem bo boli mnie brzuch i co? Właśnie skończyłam jeść śledzie, sałatkę i pierogi z barszczykiem
Pjona dziewczyny od września trzymałam się stałych godzin posiłku i umiarkowanych porcji, masa warzyw i owoców. W Wigilie myślałam, że schodzę z tego świata, ale nie wiedziałam dlaczego, a to z przejedzenia. Wczoraj odwaliłam to samo, dzisiaj też. Marzę już o tej lekkości i zjedzeniu mandarynki i kiwi, a nie jarzynowej z rybką, chlebkiem i zajeść ciastem.
Dzisiaj czekają jeszcze na mnie orzeszki z kremem toffi, tata robił specjalnie dla mnie
Zazdroszczę Wam, bo ja po przejedzeniu z Wigilii nie mogę patrzeć na jedzenie Nawet ciast już nie ruszałam. Nie lubię strasznie tego uczucia ciężkości
U nas wyjątkowo nie widziałam ani razu, a zwykle obstawione wszystkie miejsca gdzie większy ruch
Nie wiem jak Wam, ale mi tak szybko zleciały te święta. Uwielbiam Boże Narodzenie, ale tak szybko leci 🙈
Od kilku dni mam potworny problem ze wstawaniem. Spałam dziś około 9 godzin, a kompletnie nie mogłam się dobudzić. Najgorzej, że od jutra wracam do pobudek po 5...
Dzisiaj nie obyło się bez lekarza. Córeczka z antybiotyku przeszła na... mocniejszy antybiotyk 🥺
Ja o wiele, wiele dłużej i nie wiem co już będzie. Byłam na dwóch antybiotykach i chyba znowu będę musiała iść do lakarza.
Wczoraj wyciągnęłam kolczyki, a dziś już nie mogę jednego włożyć. Ucho mi aż spuchło i nic.
Aż nie mam chęci tu wchodzić jak przy przechodzeniu na inna stronę albo zakładkę na DC wyskakuje mi reklama na całe okno 🤡🤡🤡
Bez sensu, ostatnio robiłam porządki w kosmetykach i mam ich tyle, że nie wiem kiedy je zużyje, nie mam motywacji w ogóle do tego. Mało ubywa, dużo przybywa 😔
Ja pisałam z tym kiedyś do Kornela, bo miałam tak z reklamą Euro Rtv Agd rok temu, do teraz mam spokój i nic nie wyskakuje
Nie ma to jak w urodziny holować samochód. 🤣
To już była chyba jego ostatnia podróż po meble, czas biedaka zezłomować, choć tyle jest w nim wspomnień. 🥺 No ale naprawa przekroczy już raczej cenę "nowego" używanego. Czas się chyba ostatecznie pożegnać. 🫠
Ojejku takie przygody to się często nie zdarzają. Szkoda bo pewnie przywiązanie jest, ale jak się nie opłaca naprawiać... A wiadomo nowe zawsze będzie bezpieczniejsze
Jak mi czasami K gra na nerwach... zmiótł dzisiaj podłogę w salonie, bo leżało kilka większych papierków, wyczyścił zwierzętom klatki i włączył odkurzacz SAMOSPRZĄTAJĄCY. I on do mnie powiedział, że "sprzątał dzisiaj mieszkanie". No poważnie... zapytałam kiedy do sprzątania mieszkania zacznie zaliczać mycie naczyń, bo ostatnio już mu zwróciłam uwagę, że talerzy nie mył chyba z pół roku, to umył w Wigilie jak mi pomógł przy ciastach, itp. a on się nagle zaczął wymądrzać, że zapchałam rury, co jest nieprawdą. Co ma piernik do wiatraka? Niby dorosłe i ogarnięte, a głupie to czasami tak, że słów brakuje.
Cieszę się, że nie mam faceta, bo mnie by takie sytuacje do szału doprowadzały Nawet jak mój tata się tak zachowuje to ledwo co z nim wytrzymuję.