Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1973 / 2896
Ja se rowerem nie pojadę gdybym miała jechać jakaś droga ekspresowa to ok, ale jadę wioskami i krajowa, która jest i tak waska, wiec jutro mnie zapchają do rowu 💀
Mnie też i ciągle pada. A na myśl, że mam jutro jechać do pracy jest mi słabo.
Pokłóciłam się z mężem i cały dzień spędziłam w sypialni. Nie mam ochoty stąd wychodzić. Straciłam cały wolny dzień 😞
Mam dosyć tego dnia, niedziela handlowa i wrocław oszalał.... Na dworcu taki tłok
Ja wczoraj byłam we Wrocławiu i była masakra. Połowa osób w pociągu musiała stać bo nie było miejsc i w jedną i w drugą stronę
Zaczynam pakowanie i jednak się okazuje, że do jednej walizki się nie zmieszczę 🙈😕
Od kilku dni jestem w totalnym niedoczasie, a przyszły tydzień będzie jeszcze gorszy. Codziennie coś - zaczynam jutro całodzienną wycieczką z bandą drugoklasistów. Już się boję!
Doskonale Cię rozumiem, każdego dnia coś więcej a jeszcze się nie ogarnęło założeń z dnia poprzedniego
za dużo chyba na siebie wzięłam. Nie mam ostatnio na nic czasu i z niczym się nie wyrabiam 😄 nie mamy nadal choinki, prezentów ozdób 😏
Moja droga do pracy to istna masakra. No jak to możliwe, żeby w grudniu spadł śnieg...
U mnie też ciągle pada, pług jeszcze dzisiaj ani razu nie przejechał. Na drodze jest jeden wielki lód, a na tym warstwa śniegu 🤦.
Też muszę dzisiaj wsiąść do auta i jak sobie pomyślę że mam jechać w taką pogodę to mam palpitację 🙊