Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1965 / 2896
I bardzo dobrze! Do mnie kiedyś zadzwoniły o 4 rano i po tym incydencie też nie zawsze odbieram. Powiedziałam że maja dzwonić tylko w ważnych sprawach, a najlepiej niech najpierw napiszą SMS, wtedy sama zdecyduje czy oddzwaniam czy olewam hahah
No ja już naprawdę mam dosyć. Ledwo wyjdę z pracy już zaraz telefon.. przed chwilą napisałam smsa że nie mogę odebrać i tyle Piątek popołudnie chcesz odpocząć a tu ciagle coś.
Jak mnie wkurzają (to zbyt delikatne słowo) rodzice, którzy notorycznie przyprowadzają chore dzieci do przedszkola... Robię wszytsko, żeby wyleczyć małego do końca, biegam z nim do lekarza, podaje witaminy, robię inhalacje, puszczam dopiero, gdy mam pewność, że już jest okej, a tymczasem połowa dzieci z grupy z gilami po pas, paskudnym kaszlem, chrypą, osłabioną... No szlag mnie w takich momentach trafia 🤬🤬🤬
Wczoraj jechałam z jakaś Panią w autobusie. Rozmawiała z kimś przez telefon i tylko słyszałam „ no źle jest bardzo źle, musiałam zostawić go w przedszkolu, miał temperaturę mam nadzieje ze nie zadzwonią do mnie bo nie wiem co zrobię…” i z jednej strony myśle sobie ok samotna matka ciężka sytuacja itp a zaraz mówi „No mówiła mi żebym poszła na home office ale…” serio jest jakieś ale jak własny przełożony Cię wysyła i masz mozliwosc pracować zdalnie …
Matko... Puszczać dziecko do przedszkola z gorączką... Ja pier... I to jeszcze mając możliwość pracy w domu. SZOK
No miałam to samo tym bardziej Że ona tej osobie przez telefon bardzo się żaliła i mówiła jak to jest źle … i myśle sobie super jestem małym dzieckiem i mama mnie z temperatura prowadzi do przedszkola zamiast leżeć w łóżku…
Cały tydzień chodzę zła, smutna nie wiem jak to określić. Ale zostało mi 2 tygodnie zanim wrócę do domu i tak strasznie na to czekam, że nie mogę sobie poradzić już z tym wszystkim. Na dodatek na mieszkaniu jest dużo osób, straszne zamieszanie i tłok a dla introwertyka to najgorsze co może być. Może dlatego taka poddenerwowana jestem, bo nie mogę się wyspać i pobyć w spokoju sama 😔
Dowiedzialam się dziś o dokoptowaniu mi dwóch kolejnych lekcji do mojego tygodniowego planu - lekcji indywidualnych, na które muszę jeździć na własny koszt do uczennicy...
Czy na takie rzeczy nie powinna być potrzebna zgoda? To lekka przesada informować o czymś takim
U mnie hitem było jak miałam urlop i naczelnik zadzwoniła czy przyjadę naprawić drukarkę 🤡
Do mnie raz dzwonili wielce zdziwieni że nie przyjdę na jakieś zebranie bo właśnie jestem w drodze nad morze. Tak jakby całkowicie zapomnieli że mam od kilku dni urlop
Ale jestem na maksa wnerwiona... Na stronie Samsunga było wyraźnie napisane że gdy wezmę dostawę do punktu, będzie ona dnia następnego... Po czym się okazuję, że to g..... prawda, bo paczka do punktu idzie Inpostem. Telefon zamawiałam w czwartek, mamy sobotę ja go dalej nie mam i dodatkowo będę musiała się tłuc 40 min na Szczecin, w następnym tygodniu, gdybym wiedziała zamówiłabym sobie do domu i była spokojna. Od poniedziałku mam multum szkoleń, uczelnia i dodatkowo przygotowywanie się na święta... i nie widzi mi się będąc w pracy codziennie prawie od 6 do 18, jeszcze jechać tam, bo zanim wrócę będzie ok.22, a wstaję o 4.
Zamówiłam sobie rękawiczki, pomyliłam paczkomaty i zamiast odebrać sobie u siebie i z nich korzystać, musi odebrać mi je mama u siebie :c
Mój Hewi jest chory 😭😭 Wydałam kupę kasy u weterynarza, bo miał kroplówkę i prześwietlenie...
Kij tam, że cały urlop grałam sobie na kompie, ale samo to, że mam urlop i dzwonią z takimi pierdołami 🙃😂