Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1953 / 2896
A ja mam gdzieś zdanie innych, życie jest za krótkie, zeby mi stópki marzły , zwłaszcza dlatego, że spędzam w zimny aucie trochę czasu zanim się nagrzeje w drodze. Jeżdżę ponad godzinę do pracy...
kupiłam bo zobaczyłam, że z zewnątrz są ze skóry, w środku ocieplane, wyszły mnie na zalando jakies 105 zł - nie wiem, 127 były i jeszcze rabat miałam. Even&Odd - z tej marki.
Ja też do nich wróciłam po około 13 latach i nie żałuję dzisiaj szłam do mamy i mi tak ciepło w stópki było!
Jak było ? podobał Ci się Lądek ?
Zmiana klimatu, u nas jest dużo bardziej wilgotny klimat niestety
Nie ma się co przejmować takimi słowami, jeśli będziesz się źle tam czuć to masz pełne prawo złożyć wypowiedzenie.
Ja parę lat temu wymiksowałam się z umowy podpisanej na dwa lata między mną, pracodawcą, a Urzędem Pracy, także wszystko się da
Byłam drugi raz, więc coś już tam widziałam wcześniej. Londyn nie jest na pewno miastem, w którym bym chciała żyć, ale ma swój urok. Byliśmy ze znajomym, który nigdy nie był w Londynie, więc zaliczaliśmy podstawy - Tower Bridge i inne przy okazji, Buckingham, parki po drodze, Soho, Chinatown i jeszcze dużo innych miejsc. Byliśmy zjeść w tym kościele przerobionym na taką hale z jedzeniem (nie pamiętam nazwy), świetne miejsce! 🥰 Ale jak zobaczyłam cenę za przejażdżkę London Eye to lekko mną wstrząsnęło. ;P No nie był to budżetowy wyjazd. I tak dużo zaoszczędziliśmy, bo nasi znajomi tam mieszkają, więc noclegi były za darmoszkę.
Znalazłam! Mercato Mayfair 😎😎
I drugie miejsce, ale mniej klimatyczne, na dworze - Borough Market. Też można spróbować różnych kuchni. Ja bardzo lubię takie miejsca, bo jak idziemy z grupą znajomych, to każdy znajdzie coś dla siebie. Dodaje zdjęcia na zachętę. 🥰 @frambuesa
Ja też nie chciałabym mieszkać w Lądku, ale byłam już wiele razy. Na pewno życie tam kwitnie o każdej porze. Na London Eye byłam kilka razy, no taka przejażdżka karuzelą z fajnymi widokami w sumie. Byłam kilka razy w Madame Tussaunds. Kiedyś byłam na wycieczce ze szkoły z synem w Victoria i Albert Museum i tam było naprawdę super, ale mieliśmy świetnego przewodnika. Soho mnie rozbawia tymi mięsami wiszącymi na wystawach, nadal tak jest ? Zdecydowanie ogromne miasto i każdy znajdzie coś dla siebie, ale dla mnie za dużo ludzi i hałasu
Dobrze, że miałaś noclegi za darmo, bo jest dosyć drogo niestety
Londyn pod względem restauracji jest niesamowity, jest tam około 20 tys restauracji i barów
Kiedyś muszę pojechać do studia Harry'ego Pottera. 😎
Dla mnie też za dużo ludzi, okropne tłumy. Zwłaszcza wieczorem na Soho. Parę lat temu byliśmy w Tate Modern (dobrze napisałam?) i w Muzeum historii naturalnej (tym z dinozaurem w środku ). W tym roku była tak piękna pogoda, że odpuściliśmy rozrywki w środku.
Wyobrażam sobie, ile kosztują noclegi. A tak mieliśmy spanko w 1 strefie za darmo, deal życia. Samo jedzenie kosztowało nas majątek, ale nie ukrywam, że nie oszczędzaliśmy za bardzo...
To na pewno! Szkoda, że serce tak boli, jak trzeba za to płacić hahah I jak się przelicza na złotówki...
O studiu HP słyszałam same fajne opinie, jest też Shrek experience, na które chciałabym się wybrać, bo uwielbiam Shreka, Ogólnie w Lądku strasznie dużo atrakcji, ale trzeba mieć kasę, ja w tym roku byłam na musicalu The Lion King i było naprawdę super !
u mnie ten plusik, że nie przeliczam na złotówki, więc w sumie drogo, ale nie aż tak
I trochę wiecej czasu niż weekend.
Ale znajomi nie planują się wyprowadzać, więc jest jeszcze okazja
No to przeliczanie na złotówki zabija. Pierwsze śniadanie w Londynie to było za same francuskie tosty (najadłam się co prawda po uszy) 50 zł, plus kawa. Zawału prawie dostałam, jak sobie pomyślałam, co będzie dalej haha
Ja byłam w HP i CUDO! Spełnienie małego marzenia i zdecydowanie warto wydać tyle kasy i już nawet podróż tam jest magiczna 🥰🥰