Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1869 / 2897

mysia302
mysia302
12.71k3 lata temu

Dopadło mnie choróbsko 🤒🤧

wenkka
Nieznany profil
8.77k3 lata temu

Już są takie zimne poranki

sailor
sailor
10.72k3 lata temu
Janettt • 3 lata temu
W pracy dziś jeden z pracowników kolejny raz przyszedł zawiany. Ostatecznie poszłam do Pierwszego, ten po kierownika, przyszli po chłopa, zabrali na alkomat i niestety (albo stety) już nie wrócił do pracy. Jednak faktycznie coś było i to nie mało, bo ponad 1,5‰. Jedni mówią, że dobrze zrobiłam, ale część (mlodych) marudziła "kto naskarżył", "po co", "przecież nic nie było czuć "? Niby ok, mieliśmy manualną pracę bez maszyny, ale jakby się coś stało, to nie tylko on by miał przerąbane, ale może i my że nikt nie zgłosił, a ja siedziałam akurat obok niego i wyczułam, choć z początku nie byłam pewna, ale jak wiedziałam już na początku zmiany że ledwo do autobusu wszedł to można było się tego spodziewać. Ponoć kierownik wczoraj dzwonił do agencji, że już go nie chcą, bo mało pracy i zwolnienia, ale chyba nie było sensu czekać. Pewnie teraz spora część będzie na mnie gadać i nie wiadomo co. Wiele ludzi narzekało że przychodzi nawalony, ale nikt nie miał odwagi powiedzieć, padło na mnie. Może to przez wczorajsze szkolenie BHP, ale nie robiłam tego w złej wierzę, zwłaszcza że wyczynem dla tego faceta było przyjście do pracy 2-3 razy w tygodniu. I jestem zła też że takiego zostawili, a takiej operatorce ktora ogarniała kilka maszyn nie chcieli dać umowy, a my w urlopy musiałyśmy same sobie dawać radę. Ech

Bardzo dobrze zrobiłaś. Zwłaszcza że to był, jak piszesz, kolejny raz. Nie patrz na to że inni mówią że ktoś naskarżył. Gdyby się coś stało to by mówili czemu nikt nie powiedział. Ten człowiek jest dorosły, wie co robił.

kpoperka
kpoperka
3.96k3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Już są takie zimne poranki :(

Ok tak,byłam rano z psem w spodenkach,klapeczki i cholernie zmarzlam

darua
darua
1.5k3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Już są takie zimne poranki :(

kpoperka • 3 lata temu
Ok tak,byłam rano z psem w spodenkach,klapeczki i cholernie zmarzlam

Okropnie jest o poranku, a później ciepłe popołudni i nie wiadomo jak się ubierać do pracy

darua
darua
1.5k3 lata temu
Janettt • 3 lata temu
W pracy dziś jeden z pracowników kolejny raz przyszedł zawiany. Ostatecznie poszłam do Pierwszego, ten po kierownika, przyszli po chłopa, zabrali na alkomat i niestety (albo stety) już nie wrócił do pracy. Jednak faktycznie coś było i to nie mało, bo ponad 1,5‰. Jedni mówią, że dobrze zrobiłam, ale część (mlodych) marudziła "kto naskarżył", "po co", "przecież nic nie było czuć "? Niby ok, mieliśmy manualną pracę bez maszyny, ale jakby się coś stało, to nie tylko on by miał przerąbane, ale może i my że nikt nie zgłosił, a ja siedziałam akurat obok niego i wyczułam, choć z początku nie byłam pewna, ale jak wiedziałam już na początku zmiany że ledwo do autobusu wszedł to można było się tego spodziewać. Ponoć kierownik wczoraj dzwonił do agencji, że już go nie chcą, bo mało pracy i zwolnienia, ale chyba nie było sensu czekać. Pewnie teraz spora część będzie na mnie gadać i nie wiadomo co. Wiele ludzi narzekało że przychodzi nawalony, ale nikt nie miał odwagi powiedzieć, padło na mnie. Może to przez wczorajsze szkolenie BHP, ale nie robiłam tego w złej wierzę, zwłaszcza że wyczynem dla tego faceta było przyjście do pracy 2-3 razy w tygodniu. I jestem zła też że takiego zostawili, a takiej operatorce ktora ogarniała kilka maszyn nie chcieli dać umowy, a my w urlopy musiałyśmy same sobie dawać radę. Ech

sailor • 3 lata temu
Bardzo dobrze zrobiłaś. Zwłaszcza że to był, jak piszesz, kolejny raz. Nie patrz na to że inni mówią że ktoś naskarżył. Gdyby się coś stało to by mówili czemu nikt nie powiedział. Ten człowiek jest dorosły, wie co robił.

Takie sprawy trzeba zgłaszać, bo może dojść do tragedii, bardzo dobrze zrobiłaś

sailor
sailor
10.72k3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Już są takie zimne poranki :(

kpoperka • 3 lata temu
Ok tak,byłam rano z psem w spodenkach,klapeczki i cholernie zmarzlam

darua • 3 lata temu
Okropnie jest o poranku, a później ciepłe popołudni i nie wiadomo jak się ubierać do pracy

Ja co prawda cieszę się, że lato się kończy ale tych różnic temperatur nie lubię.

domisia
domisia
2063 lata temu
Janettt • 3 lata temu
W pracy dziś jeden z pracowników kolejny raz przyszedł zawiany. Ostatecznie poszłam do Pierwszego, ten po kierownika, przyszli po chłopa, zabrali na alkomat i niestety (albo stety) już nie wrócił do pracy. Jednak faktycznie coś było i to nie mało, bo ponad 1,5‰. Jedni mówią, że dobrze zrobiłam, ale część (mlodych) marudziła "kto naskarżył", "po co", "przecież nic nie było czuć "? Niby ok, mieliśmy manualną pracę bez maszyny, ale jakby się coś stało, to nie tylko on by miał przerąbane, ale może i my że nikt nie zgłosił, a ja siedziałam akurat obok niego i wyczułam, choć z początku nie byłam pewna, ale jak wiedziałam już na początku zmiany że ledwo do autobusu wszedł to można było się tego spodziewać. Ponoć kierownik wczoraj dzwonił do agencji, że już go nie chcą, bo mało pracy i zwolnienia, ale chyba nie było sensu czekać. Pewnie teraz spora część będzie na mnie gadać i nie wiadomo co. Wiele ludzi narzekało że przychodzi nawalony, ale nikt nie miał odwagi powiedzieć, padło na mnie. Może to przez wczorajsze szkolenie BHP, ale nie robiłam tego w złej wierzę, zwłaszcza że wyczynem dla tego faceta było przyjście do pracy 2-3 razy w tygodniu. I jestem zła też że takiego zostawili, a takiej operatorce ktora ogarniała kilka maszyn nie chcieli dać umowy, a my w urlopy musiałyśmy same sobie dawać radę. Ech

Dobrze zrobiłaś! A tekstami osób, które mówią, że niepotrzebnie ktoś naskarżył nie ma się co przejmować, bo dla mnie to wystarczająco o kimś źle świadczy, skoro ktoś broni pijaka i pozwala takiemu uciekać przed odpowiedzialnością. Skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie. Jasne, żal faceta, jeśli straci pracę przez to, ale prawda jest taka, że to tylko przez jego głupotę. Może to go czegoś nauczy, a nawet i zapobiegnie przed utratą zdrowia, czy życia i to nie tylko jego.

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu
Janettt • 3 lata temu
W pracy dziś jeden z pracowników kolejny raz przyszedł zawiany. Ostatecznie poszłam do Pierwszego, ten po kierownika, przyszli po chłopa, zabrali na alkomat i niestety (albo stety) już nie wrócił do pracy. Jednak faktycznie coś było i to nie mało, bo ponad 1,5‰. Jedni mówią, że dobrze zrobiłam, ale część (mlodych) marudziła "kto naskarżył", "po co", "przecież nic nie było czuć "? Niby ok, mieliśmy manualną pracę bez maszyny, ale jakby się coś stało, to nie tylko on by miał przerąbane, ale może i my że nikt nie zgłosił, a ja siedziałam akurat obok niego i wyczułam, choć z początku nie byłam pewna, ale jak wiedziałam już na początku zmiany że ledwo do autobusu wszedł to można było się tego spodziewać. Ponoć kierownik wczoraj dzwonił do agencji, że już go nie chcą, bo mało pracy i zwolnienia, ale chyba nie było sensu czekać. Pewnie teraz spora część będzie na mnie gadać i nie wiadomo co. Wiele ludzi narzekało że przychodzi nawalony, ale nikt nie miał odwagi powiedzieć, padło na mnie. Może to przez wczorajsze szkolenie BHP, ale nie robiłam tego w złej wierzę, zwłaszcza że wyczynem dla tego faceta było przyjście do pracy 2-3 razy w tygodniu. I jestem zła też że takiego zostawili, a takiej operatorce ktora ogarniała kilka maszyn nie chcieli dać umowy, a my w urlopy musiałyśmy same sobie dawać radę. Ech

sailor • 3 lata temu
Bardzo dobrze zrobiłaś. Zwłaszcza że to był, jak piszesz, kolejny raz. Nie patrz na to że inni mówią że ktoś naskarżył. Gdyby się coś stało to by mówili czemu nikt nie powiedział. Ten człowiek jest dorosły, wie co robił.

No zapewne tak. Wole nie mieć człowieka na sumieniu.

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu
Janettt • 3 lata temu
W pracy dziś jeden z pracowników kolejny raz przyszedł zawiany. Ostatecznie poszłam do Pierwszego, ten po kierownika, przyszli po chłopa, zabrali na alkomat i niestety (albo stety) już nie wrócił do pracy. Jednak faktycznie coś było i to nie mało, bo ponad 1,5‰. Jedni mówią, że dobrze zrobiłam, ale część (mlodych) marudziła "kto naskarżył", "po co", "przecież nic nie było czuć "? Niby ok, mieliśmy manualną pracę bez maszyny, ale jakby się coś stało, to nie tylko on by miał przerąbane, ale może i my że nikt nie zgłosił, a ja siedziałam akurat obok niego i wyczułam, choć z początku nie byłam pewna, ale jak wiedziałam już na początku zmiany że ledwo do autobusu wszedł to można było się tego spodziewać. Ponoć kierownik wczoraj dzwonił do agencji, że już go nie chcą, bo mało pracy i zwolnienia, ale chyba nie było sensu czekać. Pewnie teraz spora część będzie na mnie gadać i nie wiadomo co. Wiele ludzi narzekało że przychodzi nawalony, ale nikt nie miał odwagi powiedzieć, padło na mnie. Może to przez wczorajsze szkolenie BHP, ale nie robiłam tego w złej wierzę, zwłaszcza że wyczynem dla tego faceta było przyjście do pracy 2-3 razy w tygodniu. I jestem zła też że takiego zostawili, a takiej operatorce ktora ogarniała kilka maszyn nie chcieli dać umowy, a my w urlopy musiałyśmy same sobie dawać radę. Ech

domisia • 3 lata temu
Dobrze zrobiłaś! A tekstami osób, które mówią, że niepotrzebnie ktoś naskarżył nie ma się co przejmować, bo dla mnie to wystarczająco o kimś źle świadczy, skoro ktoś broni pijaka i pozwala takiemu uciekać przed odpowiedzialnością. Skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie. Jasne, żal faceta, jeśli straci pracę przez to, ale prawda jest taka, że to tylko przez jego głupotę. Może to go czegoś nauczy, a nawet i zapobiegnie przed utratą zdrowia, czy życia i to nie tylko jego.

Też tak myślałam decydując się zgłosić to. Ale z drugiej strony może go też wpędzić jeszcze bardziej w złą stronę. Facet jest starszy więc już raczej bez osób trzecich sam sobie może nie poradzi. No ale to nie moja sprawa i obcy facet.

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu
Janettt • 3 lata temu
W pracy dziś jeden z pracowników kolejny raz przyszedł zawiany. Ostatecznie poszłam do Pierwszego, ten po kierownika, przyszli po chłopa, zabrali na alkomat i niestety (albo stety) już nie wrócił do pracy. Jednak faktycznie coś było i to nie mało, bo ponad 1,5‰. Jedni mówią, że dobrze zrobiłam, ale część (mlodych) marudziła "kto naskarżył", "po co", "przecież nic nie było czuć "? Niby ok, mieliśmy manualną pracę bez maszyny, ale jakby się coś stało, to nie tylko on by miał przerąbane, ale może i my że nikt nie zgłosił, a ja siedziałam akurat obok niego i wyczułam, choć z początku nie byłam pewna, ale jak wiedziałam już na początku zmiany że ledwo do autobusu wszedł to można było się tego spodziewać. Ponoć kierownik wczoraj dzwonił do agencji, że już go nie chcą, bo mało pracy i zwolnienia, ale chyba nie było sensu czekać. Pewnie teraz spora część będzie na mnie gadać i nie wiadomo co. Wiele ludzi narzekało że przychodzi nawalony, ale nikt nie miał odwagi powiedzieć, padło na mnie. Może to przez wczorajsze szkolenie BHP, ale nie robiłam tego w złej wierzę, zwłaszcza że wyczynem dla tego faceta było przyjście do pracy 2-3 razy w tygodniu. I jestem zła też że takiego zostawili, a takiej operatorce ktora ogarniała kilka maszyn nie chcieli dać umowy, a my w urlopy musiałyśmy same sobie dawać radę. Ech

sailor • 3 lata temu
Bardzo dobrze zrobiłaś. Zwłaszcza że to był, jak piszesz, kolejny raz. Nie patrz na to że inni mówią że ktoś naskarżył. Gdyby się coś stało to by mówili czemu nikt nie powiedział. Ten człowiek jest dorosły, wie co robił.

darua • 3 lata temu
Takie sprawy trzeba zgłaszać, bo może dojść do tragedii, bardzo dobrze zrobiłaś :)

Wiem, to też miałam na uwadze. Zwłaszcza że mówił ktoś ze raz z ciężkim kartonem się przewrocil i mógł wtedy już sobie krzywdę zrobić. Ale ludziom się wydaje, że "aaaa, wstał, otrzepal się to jest ok". Nawet na głupich szkoleniach BHP mówią, że wystarczy się potknąć i walnąć głową w jakiś kant.
Może I mamy nazbyt często te szkolenia, ale widać są potrzebne by pomóc podejmować lepsze decyzję.
A może też poszłam z przeświadczeniem, że pomoże to temu facetowi jak mojej matce - ona kiedyś na kacu poszła, ale jej udało się wkręcić że to po Listerine (niewiele miała we krwi), ale zaczęła się pilnować, choć teraz nie wiem czy tak jest, odkąd z rodziną nie utrzymuje kontaktu to nie wiem co u nich się dzieje, poza tym matka ma inną zmianę.

wenkka
Nieznany profil
8.77k3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Już są takie zimne poranki :(

kpoperka • 3 lata temu
Ok tak,byłam rano z psem w spodenkach,klapeczki i cholernie zmarzlam

Strasznie tego nie lubię, bo rano jak idę do pracy to marznę, a potem jest akurat jak słońce przygrzeje. Nigdy nie wiem, jak się ubrać i chodzę jak wielbłąd.

maya15
maya15
1.11k3 lata temu
Janettt • 3 lata temu
W pracy dziś jeden z pracowników kolejny raz przyszedł zawiany. Ostatecznie poszłam do Pierwszego, ten po kierownika, przyszli po chłopa, zabrali na alkomat i niestety (albo stety) już nie wrócił do pracy. Jednak faktycznie coś było i to nie mało, bo ponad 1,5‰. Jedni mówią, że dobrze zrobiłam, ale część (mlodych) marudziła "kto naskarżył", "po co", "przecież nic nie było czuć "? Niby ok, mieliśmy manualną pracę bez maszyny, ale jakby się coś stało, to nie tylko on by miał przerąbane, ale może i my że nikt nie zgłosił, a ja siedziałam akurat obok niego i wyczułam, choć z początku nie byłam pewna, ale jak wiedziałam już na początku zmiany że ledwo do autobusu wszedł to można było się tego spodziewać. Ponoć kierownik wczoraj dzwonił do agencji, że już go nie chcą, bo mało pracy i zwolnienia, ale chyba nie było sensu czekać. Pewnie teraz spora część będzie na mnie gadać i nie wiadomo co. Wiele ludzi narzekało że przychodzi nawalony, ale nikt nie miał odwagi powiedzieć, padło na mnie. Może to przez wczorajsze szkolenie BHP, ale nie robiłam tego w złej wierzę, zwłaszcza że wyczynem dla tego faceta było przyjście do pracy 2-3 razy w tygodniu. I jestem zła też że takiego zostawili, a takiej operatorce ktora ogarniała kilka maszyn nie chcieli dać umowy, a my w urlopy musiałyśmy same sobie dawać radę. Ech

Bardzo dobrze zrobiłaś, ostatnio u mojej mamy w pracy babka chciała wziąć folie, przeszła przez barierkę i weszła na sufit pomieszczenia które było niżej, myślała ze jest to czymś utwardzone okazało się ze to sam styropian i załamał się pod nią, wpadła do tego pomieszczenia i miała szczęście ze spadła na paletę z kartonami a nie na płytki czy co gorsza maszyny. Uszkodziła sobie kark, rękę, nogi, ale nie pozwoliła dzwonić po karetkę ani tego zgłaszać ponieważ były pod wpływem alkoholu

kkosarska
kkosarska
11k3 lata temu
mysia302 • 3 lata temu
Dopadło mnie choróbsko 🤒🤧

Zdrówka! 😍

maktao
maktao
7.4k3 lata temu
Janettt • 3 lata temu
W pracy dziś jeden z pracowników kolejny raz przyszedł zawiany. Ostatecznie poszłam do Pierwszego, ten po kierownika, przyszli po chłopa, zabrali na alkomat i niestety (albo stety) już nie wrócił do pracy. Jednak faktycznie coś było i to nie mało, bo ponad 1,5‰. Jedni mówią, że dobrze zrobiłam, ale część (mlodych) marudziła "kto naskarżył", "po co", "przecież nic nie było czuć "? Niby ok, mieliśmy manualną pracę bez maszyny, ale jakby się coś stało, to nie tylko on by miał przerąbane, ale może i my że nikt nie zgłosił, a ja siedziałam akurat obok niego i wyczułam, choć z początku nie byłam pewna, ale jak wiedziałam już na początku zmiany że ledwo do autobusu wszedł to można było się tego spodziewać. Ponoć kierownik wczoraj dzwonił do agencji, że już go nie chcą, bo mało pracy i zwolnienia, ale chyba nie było sensu czekać. Pewnie teraz spora część będzie na mnie gadać i nie wiadomo co. Wiele ludzi narzekało że przychodzi nawalony, ale nikt nie miał odwagi powiedzieć, padło na mnie. Może to przez wczorajsze szkolenie BHP, ale nie robiłam tego w złej wierzę, zwłaszcza że wyczynem dla tego faceta było przyjście do pracy 2-3 razy w tygodniu. I jestem zła też że takiego zostawili, a takiej operatorce ktora ogarniała kilka maszyn nie chcieli dać umowy, a my w urlopy musiałyśmy same sobie dawać radę. Ech

sailor • 3 lata temu
Bardzo dobrze zrobiłaś. Zwłaszcza że to był, jak piszesz, kolejny raz. Nie patrz na to że inni mówią że ktoś naskarżył. Gdyby się coś stało to by mówili czemu nikt nie powiedział. Ten człowiek jest dorosły, wie co robił.

darua • 3 lata temu
Takie sprawy trzeba zgłaszać, bo może dojść do tragedii, bardzo dobrze zrobiłaś :)

Janettt • 3 lata temu
Wiem, to też miałam na uwadze. Zwłaszcza że mówił ktoś ze raz z ciężkim kartonem się przewrocil i mógł wtedy już sobie krzywdę zrobić. Ale ludziom się wydaje, że "aaaa, wstał, otrzepal się to jest ok". Nawet na głupich szkoleniach BHP mówią, że wystarczy się potknąć i walnąć głową w jakiś kant. Może I mamy nazbyt często te szkolenia, ale widać są potrzebne by pomóc podejmować lepsze decyzję. A może też poszłam z przeświadczeniem, że pomoże to temu facetowi jak mojej matce - ona kiedyś na kacu poszła, ale jej udało się wkręcić że to po Listerine (niewiele miała we krwi), ale zaczęła się pilnować, choć teraz nie wiem czy tak jest, odkąd z rodziną nie utrzymuje kontaktu to nie wiem co u nich się dzieje, poza tym matka ma inną zmianę.

Oczywiscie, ze są potrzebne te lekcje! Mój jest kierownikiem zmiany i ciągle go męczą lekcjami bhp - jeśli cos sie stanie w którymś oddziale firmy - a firma jest światowa, to musi zrobić o tym krótką lekcję dla pracowników.
Czytałam wszystkie wypowiedzi. Dobrze zrobiłaś.

mysia302
mysia302
12.71k3 lata temu
mysia302 • 3 lata temu
Dopadło mnie choróbsko 🤒🤧

kkosarska • 3 lata temu
Zdrówka! 😍

Dziękuję kochana 😘

Kamilabea
Kamilabea
8.44k3 lata temu

Mój Starz w sądzie już po woli dobiega końca. Tak bardzo mi szkoda kochałam tą pracę 💔

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu
Janettt • 3 lata temu
W pracy dziś jeden z pracowników kolejny raz przyszedł zawiany. Ostatecznie poszłam do Pierwszego, ten po kierownika, przyszli po chłopa, zabrali na alkomat i niestety (albo stety) już nie wrócił do pracy. Jednak faktycznie coś było i to nie mało, bo ponad 1,5‰. Jedni mówią, że dobrze zrobiłam, ale część (mlodych) marudziła "kto naskarżył", "po co", "przecież nic nie było czuć "? Niby ok, mieliśmy manualną pracę bez maszyny, ale jakby się coś stało, to nie tylko on by miał przerąbane, ale może i my że nikt nie zgłosił, a ja siedziałam akurat obok niego i wyczułam, choć z początku nie byłam pewna, ale jak wiedziałam już na początku zmiany że ledwo do autobusu wszedł to można było się tego spodziewać. Ponoć kierownik wczoraj dzwonił do agencji, że już go nie chcą, bo mało pracy i zwolnienia, ale chyba nie było sensu czekać. Pewnie teraz spora część będzie na mnie gadać i nie wiadomo co. Wiele ludzi narzekało że przychodzi nawalony, ale nikt nie miał odwagi powiedzieć, padło na mnie. Może to przez wczorajsze szkolenie BHP, ale nie robiłam tego w złej wierzę, zwłaszcza że wyczynem dla tego faceta było przyjście do pracy 2-3 razy w tygodniu. I jestem zła też że takiego zostawili, a takiej operatorce ktora ogarniała kilka maszyn nie chcieli dać umowy, a my w urlopy musiałyśmy same sobie dawać radę. Ech

sailor • 3 lata temu
Bardzo dobrze zrobiłaś. Zwłaszcza że to był, jak piszesz, kolejny raz. Nie patrz na to że inni mówią że ktoś naskarżył. Gdyby się coś stało to by mówili czemu nikt nie powiedział. Ten człowiek jest dorosły, wie co robił.

darua • 3 lata temu
Takie sprawy trzeba zgłaszać, bo może dojść do tragedii, bardzo dobrze zrobiłaś :)

Janettt • 3 lata temu
Wiem, to też miałam na uwadze. Zwłaszcza że mówił ktoś ze raz z ciężkim kartonem się przewrocil i mógł wtedy już sobie krzywdę zrobić. Ale ludziom się wydaje, że "aaaa, wstał, otrzepal się to jest ok". Nawet na głupich szkoleniach BHP mówią, że wystarczy się potknąć i walnąć głową w jakiś kant. Może I mamy nazbyt często te szkolenia, ale widać są potrzebne by pomóc podejmować lepsze decyzję. A może też poszłam z przeświadczeniem, że pomoże to temu facetowi jak mojej matce - ona kiedyś na kacu poszła, ale jej udało się wkręcić że to po Listerine (niewiele miała we krwi), ale zaczęła się pilnować, choć teraz nie wiem czy tak jest, odkąd z rodziną nie utrzymuje kontaktu to nie wiem co u nich się dzieje, poza tym matka ma inną zmianę.

maktao • 3 lata temu
Oczywiscie, ze są potrzebne te lekcje! Mój jest kierownikiem zmiany i ciągle go męczą lekcjami bhp - jeśli cos sie stanie w którymś oddziale firmy - a firma jest światowa, to musi zrobić o tym krótką lekcję dla pracowników. Czytałam wszystkie wypowiedzi. Dobrze zrobiłaś.

Nasza też w zasadzie światowa.
Teoretycznie mają być te szkolenia na 3lata, ale mimo to i tak kilka razy mieliśmy szkolenia. W tym roku już to było 3czy 4-te.

patkakz
Nieznany profil
2.21k3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Już są takie zimne poranki :(

oj też nie mogę się z tym pogodzić i z tym, że o 6 rano już nie jest widno tylko bardziej szaro buro

Sherifka89
Sherifka89
13.12k3 lata temu

Boli mnie gardło 😳 a przez to znow skacze mi cukier 😪

1 1868 1869 1870 2897
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.