Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1775 / 2898
Zaniemówiłam… siadła mi krtań 🥵 powiem Wam, że pierwszy raz mam tak, że centralnie nic nie umiem mówić… 😩
Od jakiegoś czasu mam coraz większe obawy przed tym co będzie mi się śniło Może to być po prostu zbieg okoliczności, ale kilka razy miałam już prorocze sny od tych najbardziej błahych spraw do poważnych. Z tych błahych spraw to sen, kiedy pralka zalewa całą łazienkę, kilka dni później to się wydarzyło, od tej pory nie śni mi się ten sen. Tydzień przed wypadkiem taty śniło mi się, że jadę z nim autem i w coś wjeżdżamy, jednak miał wypadek innego typu. Dzień przed śmiercią cioci śniło mi się, że wstała z łóżka, choć już nie chodziła, uśmiechała się i mówiła, że w końcu nic ją nie boli. Kilka dni temu śniło mi się, że jakiś biały piesek biegnie ulicą przed moim blokiem, ja patrzę przez okno i nic nie mogę z tym zrobić, a on wbiega pod auto. Dzisiaj rano moja mama dzwoni do mnie i mówi, że właśnie jej szefowa powiedziała jej, że jakiś kierowca zabił jej maltańczyka... Po tym śnie strasznie uważałam na swojego Hewiego, bo miałam obawę, że to z nim coś się stanie
Alergia w tym roku daje mi popalić już sama nie wiem czy to tylko alergia czy jeszcze jakie przeziębienie
Dla mnie sny od zawsze maja ogromna moc i sile przyciągania. Może to głupie ale ja na Twoim miejscu przed pójściem spać afirmowalabym dobre myśli . Miałam kiedyś tak ze czegoś potrzebowałam i wewnętrzny spokój dawało mi przed pójściem spać zapalenie ogniwka i myślenie przy tym o czymś dobrym. Potem dawałam mu się wypalić do końca tak żeby ogień zgasł sam a dobre myśli poszły dalej 🧡
Dziękuję Kochana za radę Chyba tak właśnie będę robiła, żeby być spokojniejszą W siłę pozytywnych myśli i ogólnie siłę przyciągania na co dzień bardzo wierzę, bo wiele razy miałam dziwne sytuacje lub prawie niemożliwe, żeby się wydarzyły, o których myślałam, te negatywne też... Ale dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że sny też mogą mieć jakiś wpływ lub powiązanie z rzeczywistością
Ojej u mnie to chyba jednak tylko alergia ale mam takie momenty, że czuję się tragicznie a po kilku godzinach całkiem ok.. jeszcze trochę trzeba się pomęczyć
Narzeczony po operacji, w poniedziałek wychodzi, pokój przygotowany, auto się zepsuło a teściowa szaleje jeszcze bardziej niż to możliwe 😱😱
Wczoraj dosłownie chwilę przed północą rozładował mi się telefon i nie zdążyłam kliknąć ostatniej chmurki do odznaki. Brakowało mi tylko dwóch. I znów muszę zbierać kolejne 10dni. 😭
A telefon rozładował się, bo nie mogłam go naładować. Podłączyłem pod listwę i długi czas włączał i wyłączał ładowanie. Myślałam, że znów coś z kablem albo wejściem w moim telefonie. A. oznajmił mi że coś robił i chyba zepsuł przedłużacz. Próbowałam podłączyć nawet kabel pod jego końcówkę do ładowarki, ale się nie udało i w końcu padł. 😭 Prawdopodobnie coś w telefonie mi się uszkodziło. Co prawda przez noc się ostatecznie naładował, ale kombinowałam długo, żeby go podłączyć.
Jestem zła, bo A. Patrzył na mnie jak przeciągam sobie przedłużacz, żeby się podłączyć. On uważa, że patrzył, ale nie widział co robię. No masakra. 😭 A ja nie mam tyle kasy, żeby kupić teraz telefon. A nawet na raty nie mam pojęcia jaki, żeby znów nie trafić źle.
Po szybkim przeliczeniu dziś auto kupiła bym za 20500 i 5 bym musiała włożyć co mija soe z celem. A jakie ładne zdjęcia zrobione auuu
Szkoda ze ludzie nie mogą być uczciwi
Prawda jest taka, że ludzie nie potrafią dbać o auto. Mojemu bratu sprzedawca próbował wmówić, że w skrzyni automatycznej się nie wymienia oleju tylko dolewa....
macie czasem tak, że macie jakieś swoje zachcianki które ciągle odkładacie przez to, że kosztują trochę więcej? ja od miesięcy planuję sobie kupić fajne kolczyki, dobry nawilżacz powietrza i torebkę i po prostu nie jestem w stanie podjąć decyzji, że wydaję po 2-3 stówki na coś co jest mi "zbędne" ale byłoby przyjemnością strasznie mnie to ostatnio gryzie i nie potrafię sobie poradzić z tym podejściem
Ja mam tak ze jak coś potrzebuje drogiego to od razu kupuje jak mam kasę- nie zastanawiam się ☺️ Nie mam tez tak żeby na coś specjalnie odkładać i powiem szczerze że nigdy nie miałam jakiś budżetów na coś. Mam jedno konto jedna kasę i z tego korzystam 🤣 pewnie nierozsądnie ale ja jestem taka ze nie lubię analizowania rzeczy i rozmyślania nas czymś 😁